Plastikowe śmieci, ciastka i białko. Naukowcy zszokowali eksperymentemPlastikowe śmieci, ciastka i białko. Naukowcy zszokowali eksperymentem

naukowiec-jarmoluk.webp
Naukowiec w laboratorium oraz wpis Franka Mitmana z portalu X/Fot. pixabay.com/jarmoluk/X
FacebookTwitter

Naukowcy opracowali metodę, w której drożdże przetwarzają związki pochodzące z plastikowych butelek i odpadów roślinnych w białko, witaminy i substancje nadające smak. Z tak otrzymanych składników przygotowali wysokobiałkowe ciastka, które uformowali za pomocą drukarki 3D.

Rozwiązanie opracował zespół z Southern Illinois University Carbondale w ramach projektu związanego z NASA Deep Space Food Challenge. Jego pierwotnym celem było stworzenie sposobu produkcji żywności w miejscach, w których dostęp do surowców jest bardzo ograniczony, np. podczas długich misji kosmicznych. Wyniki badań zostały przedstawione na konferencji American Chemical Society Fall 2026 w Chicago.

W swoich eksperymentach badacze wykorzystali m.in. politereftalan etylenu (PET), z którego produkuje się butelki na napoje. Jak wyjaśnili, nie oznacza to, że rozdrobniony plastik trafił bezpośrednio do jedzenia. Najpierw PET, a także łodygi i liście kukurydzy oraz inne odpady roślinne, zostały rozłożone pod wpływem wody, tlenu, wysokiego ciśnienia i wysokiej temperatury. W ten sposób powstały prostsze związki, które mogły zostać przetworzone przez mikroorganizmy, w tym przypadku odpowiednio zmodyfikowane drożdże.

Przetwarzanie plastiku na żywność

Drożdże pozyskiwały z nich węgiel potrzebny do wzrostu i wytwarzały m.in. białka, tłuszcze i kwasy, które można było następnie wykorzystać do produkcji żywności.

Chcieliśmy opracować technologię pozwalającą przetwarzać plastik na produkty o większej wartości. Pomyśleliśmy: dlaczego nie skupić się na żywności? Przecież i plastik, i żywność zawierają w sobie węgiel 

- wyjaśnił kierujący projektem dr Lahiru Jayakody.

Do otrzymanej masy naukowcy dodali błonnik, skrobię i substancję słodzącą, a następnie uformowali ją za pomocą drukarki 3D. W ten sposób powstały bogate w białko ciastka nazwane microbites.

Nie ma jeszcze zgody na próbę smaku

W kolejnych etapach badaczom udało się skłonić mikroorganizmy do produkcji dodatkowych składników poprawiających smak, zapach i wartość odżywczą ciastek. Zmodyfikowane drożdże piekarskie Saccharomyces cerevisiae wytwarzały m.in. wanilinę, a drożdże Rhodosporidium toruloides beta-karoten, będący prekursorem witaminy A.

Zdaniem autorów dotychczasowe analizy wykazały, że ciastka są bezpieczne, choć nie otrzymali jeszcze zgody na przeprowadzenie testów smaku. W przeprowadzonej ocenie zapachu większość uczestników zadeklarowała natomiast, że byłaby skłonna zjeść microbites.

Docelowo zespół chciałby produkować za pomocą mikroorganizmów także te składniki ciastek, które obecnie trzeba dodawać osobno, m.in. skrobię, błonnik i substancję słodzącą. Badacze widzą dla tej technologii zastosowania nie tylko podczas przyszłych wypraw na Księżyc czy Marsa, ale też na Ziemi, np. w miejscach dotkniętych katastrofami.

xyz/źr. wPolityce za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.