Rzeka Bóbr zmieniła się w ściek! Katastrofą ma zająć się KERzeka Bóbr zmieniła się w ściek! Katastrofą ma zająć się KE

zalewskatama.webp
FacebookTwitter

Komisja Europejska, na wniosek europoseł PiS Anny Zalewskiej, ma zająć się sprawą katastrofy ekologicznej na rzece Bóbr. „Nigdy więcej podobnych tragedii” - podkreśliła polityk PiS. Zalewska zwróciła uwagę, że skażenie rzeki zagraża nie tylko zdrowiu i życiu ludzi i zwierząt, przyrodzie i środowisku, ale również turystyce i lokalnym przedsiębiorcom.

Rząd koalicji 13 grudnia bardzo troszczył się o polskie rzeki – w tym Odrę, tyle że wówczas, gdy tworzące go partie były w opozycji. W przypadku katastrofy ekologicznej na rzece Bóbr, kiedy KO i inne „proekologiczne” partie są już u władzy, wykazuje raczej zadziwiający brak aktywności.

Jeśli z tej katastrofy nie zostaną wyciągnięte konsekwencje i wnioski na przyszłość, podobne zdarzenia mogą się powtórzyć

- mówi europoseł PiS Anna Zalewska, która złożyła skargę do Komisji Europejskiej w związku ze skażeniem Bobru.

Rzeka zamieniła się w ściek

Przyczyną katastrofy, do której doszło na przełomie czerwca i lipca, był zrzut wody do Bobru ze zbiornika Pilchowickiego na Dolnym Śląsku. Miał związek z remontem tamtejszej zapory prowadzonym przez państwową spółkę Tauron Ekoenergia. Efektem było zatrucie rzeki i wód gruntowych metalami ciężkimi i toksynami. Sytuacja była tak groźna, że władze apelowały, aby nie zbliżać się do rzeki, która przypominała ściek.

Według Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu normy toksycznej zawiesiny w wodzie zostały przekroczone o ponad 12 500 proc. Wniesiona przez europoseł Annę Zalewską skarga dotyczy naruszenia kilku unijnych dyrektyw.

Chodzi o ochronę stanu wód, a także całego prawnie chronionego obszaru Natura 2000, w tym ryb i siedlisk ptaków. Wyjaśnienia wymaga, czy podejmując decyzję o zrzucie wody, uwzględniono zdrowie ludzi, ryzyko awarii i katastrof. Osobny punkt skargi dotyczy legalności zrzutu– z dotychczasowych ustaleń wynika, że zgoda na niego wygasła. Konieczne jest też ustalenie, czy zrobiono wszystko, aby ograniczyć skutki katastrofy

- tłumaczy Anna Zalewska.

Katastrofa zagraża ludziom, zwierzętom, przyrodzie, ale też lokalnym przedsiębiorcom

Katastrofa zagroziła życiu i zdrowiu mieszkańców, zwierzętom i przyrodzie. Z rzeki wyłowiono prawie 24 tony śniętych ryb. W szczycie turystycznego sezonu, aż do dzisiaj, zamknięto około 30-kilometrowy odcinek Bobru od zapory Pilchowice do zbiornika Rakowice. Liczba turystów spadła nawet o 90 proc. Efektem są milionowe straty gospodarstw agroturystycznych, pól namiotowych, przedsiębiorców organizujących spływy kajakowe i pontonowe, gastronomii i innych firm organizujących ruch turystyczny. Kolejne miliony pochłonie ponowne zarybianie rzeki. Odbudowa populacji ryb i innych organizmów wodnych może potrwać lata.

Dolina Bobru to ważny region turystyczny Dolnego Śląska i źródło utrzymania dla wielu jego mieszkańców. To jednocześnie niezwykle cenny przyrodniczo obszar, objęty ochroną Natura 2000. To nasze dziedzictwo, o które musimy szczególnie dbać. Nie wolno dopuścić do tego, aby zostało zmarnotrawione. Musimy wyjaśnić, dlaczego mimo istniejących procedur i zabezpieczeń doszło do katastrofy na taką skalę i co trzeba zmienić, aby podobna sytuacja nigdy się nie powtórzyła

- podkreśla Anna Zalewska.

Zapowiada, że będzie monitorować także postępy prokuratorskiego śledztwa w sprawie skażenia Bobru.

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.