Intymne spotkanie w pracy? Kulisy afery w radomskim urzędzieIntymne spotkanie w pracy? Kulisy afery w radomskim urzędzie

urząd pracy.webp
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria
FacebookTwitter

W Radomiu wybuchł głośny skandal obyczajowy. W Miejskim Urzędzie Pracy dwoje pracowników, zamiast zajmować się obowiązkami służbowymi, miało oddać się miłosnym uniesieniom w jednym z biurowych pomieszczeń.

Do gorszącego incydentu doszło w piątek, 31 lipca. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, urlop dyrektora placówki, Łukasza Molendy, został przerwany przez nagłe telefony od zszokowanych pracowników. Z ich relacji wynikało, że z jednego z zamkniętych pokojów zaczęły dobiegać jednoznaczne „westchnienia rozkoszy", które całkowicie sparaliżowały pracę biura. Dla osób przebywających w pobliżu było oczywiste, że wewnątrz doszło do intymnego spotkania dwojga urzędników.

Błyskawiczna reakcja dyrekcji

Dyrektor Miejskiego Urzędu Pracy zareagował bez zwłoki. Choć para nie została przyłapana w sposób „stuprocentowo jednoznaczny", skala poszlak i relacje świadków były na tyle poważne, że uznano je za wystarczające do podjęcia kroków kadrowych. Już w poniedziałek, 3 sierpnia, dwoje bohaterów afery zostało wezwanych na rozmowę dyscyplinarną.

Sprawa jest tak żenująca, że nawet nie wiem, jak to komentować

– przyznał dyrektor Łukasz Molenda.

Podkreślił on, że zachowanie pracowników naruszyło powagę instytucji i nie mogło pozostać bez odpowiedzi.

Koniec kariery w urzędzie bez odprawy

Finał miłosnej schadzki okazał się dla urzędników bolesny. Oboje stracili pracę, choć dyrekcja zdecydowała się na rozwiązanie umów za porozumieniem stron, a nie w trybie dyscyplinarnym. Decyzja ta wynikała z interpretacji kodeksu pracy, według której „moralność nie podlega ocenie" w kontekście artykułu 52. Dzięki takiemu rozwiązaniu urząd zachował powagę, a pracownicy – którzy pracowali w MUP od wielu miesięcy – odeszli bez prawa do odprawy.

Oświadczenie urzędu: "To zachowania nieakceptowalne"

Po nagłośnieniu sprawy przez „Gazetę Wyborczą" i portal rdc.pl, urząd wydał oficjalne oświadczenie. Zaznaczono w nim, że standardy obowiązujące w miejscu pracy zostały drastycznie złamane. Podkreślono, że zdarzenie dotyczyło wyłącznie dwóch osób i nie może rzutować na ocenę całego zespołu, który rzetelnie wykonuje swoje obowiązki. Ze względu na ochronę prywatności, urząd nie będzie udzielał dalszych szczegółowych informacji o byłych już pracownikach.

tt/źr. wPolityce.pl za wPolsce24.tv, "Gazeta Wyborcza" 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.