Groził, że doprowadzi do wybuchu. Dramatyczna interwencja służbGroził, że doprowadzi do wybuchu. Dramatyczna interwencja służb

Awantura domowa przerodziła się w groźby wybuchu za pomocą zapalniczki i odkręconej butli z gazem. Służby dokonały siłowego wejścia do mieszkania a jeden z policjantów w ostatniej chwili obezwładnił 65-latka i odebrał mu źródło ognia.
W jednym z domów w Siedlcach doszło do awantury domowej, która mogła mieć bardzo niebezpieczny finał. Do siedleckiej komendy wpłynęło zgłoszenie, że 65-letni mąż wszczął awanturę - był pod wpływem alkoholu. 46-letnie małżonka wyszła z na zewnątrz, ale gdy chciała wrócić mężczyzna odmówił jej wpuszczenia. Policjanci udali się na miejsce, gdzie próbowali bezskutecznie nakłonić 65-latka do otwarcia drzwi. W pewnym momencie mężczyzna zagroził, że odkręci gaz i spowoduje wybuch.
Obezwładniony w ostatniej chwili
Na miejsce zadysponowano również straż pożarną. Podjęto także decyzję o ewakuacji 38 osób z trzypiętrowego bloku.
W związku z narastającym zagrożeniem zapadła decyzja o siłowym wejściu do mieszkania. Po wyważeniu drzwi policjanci natychmiast wyczuli intensywny zapach gazu. Zawór butli gazowej był odkręcony, a w środku znajdował się 65‑latek trzymający w ręku zapalniczkę, którą próbował uruchomić
- czytamy w policyjnym komunikacie.
Jeden z mundurowych błyskawicznie znalazł się przy mężczyźnie, którego obezwładnił. Kolejny z interweniujących szybko zakręcił butlę.
Mężczyzna został w asyście policji przetransportowany do szpitala.
xyz/źr. wPolityce za policja
