Dane nie kłamią! Ataki na Ukraińców z nienawiści to w Polsce rzadkośćDane nie kłamią! Ataki na Ukraińców z nienawiści to w Polsce rzadkość

Mimo narracji polityków i mediów lewicowo-liberalnych, ataki na Ukraińców motywowane nienawiścią zdarzają się w Polsce rzadko, a najczęstsze są te pospolite przestępstwa. Wynika to z policyjnych danych, które opisuje dziennik „Rzeczpospolita”.
Czy w Polsce rzeczywiście mamy do czynienia w ostatnim czasie z falą ataków na Ukraińców podyktowanych wyłącznie nienawiścią do tego narodu i będących efektem polityki prawicy? Z taką narracją spotykamy się w Polsce niemal każdego dnia od czasu prowokacyjnego gestu ukraińskiego przywódcy Wołodymyra Zełenskiego wobec Polaków i reakcji polskiego prezydenta Karola Nawrockiego oraz innych przedstawicieli polskiej klasy politycznej. Każdy nagłośniony w mediach atak na Ukraińca w Polsce przedstawiany jest przez polityków koalicji 13 grudnia, dziennikarzy czy zwolenników obecnych władz jako owoc polityki prezydenta Nawrockiego czy prawicy, która to – przypomnijmy – jest w opozycji. Z drugiej strony podnoszone są oczywiście przypadki ataków Ukraińców na Polaków.
Co mówią dane?
Emocje i polityka to jedno. A co na to statystyki policyjne? Że ponad połowa przestępstw zgłaszanych przez mieszkających w Polsce Ukraińców to oszustwa, kradzieże i włamania, czyli tzw. przestępstwa pospolite. Dane Komendy Głównej Policji opisuje dziennik „Rzeczpospolita”.
Choć w przestrzeni publicznej największym echem odbijają się ataki „z nienawiści”, które wywołują słuszne społeczne oburzenie, to Ukraińców dotyka przede wszystkim pospolita przestępczość – są oszukiwani, okradani, łupieni przez włamywaczy. Tego dotyczy ponad połowa zgłaszanych przez nich przestępstw
- czytamy.
W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku spotkało to 5 130 Ukraińców. To o 150 osób mniej niż w pierwszej połowie 2025 r.
- zwraca uwagę gazeta.
Poszkodowani najczęściej zgłaszali oszustwa. W 2025 r. było to 2 226 r. osób, do końca czerwca tego roku – 1151. Podobnie jak Polacy, Ukraińcy padają ofiarą oszustw przy zakupach internetowych czy poszukiwaniu pracy lub mieszkania. Mieszkający w Polsce obywatele Ukrainy tak samo często zgłaszali kradzieże portfeli, toreb czy telefonów komórkowych i innych kosztowności. Ofiarą tego rodzaju przestępstw padło w ubiegłym roku 1856 osób, rok wcześniej o ok. 100 więcej. Z kolei do czerwca 2026 było to już blisko 800 osób.
Morderstwa na Ukraińcach
Oczywiście nie brakuje poważniejszych przestępstw – takich jak zabójstwa i morderstwa. Rzecz w tym, że Ukraińcy w Polsce tracą życie także z ręki swoich rodaków.
W ciągu dwóch lat (2024-2025) zamordowanych zostało 43 Ukraińców, w tym roku (do czerwca) – dziesięciu
- czytamy. Przykłady obejmują zarówno morderstwa, których sprawcami byli Polacy, jak i te dokonane przez Ukraińców na ich rodakach.
Prof. Brunon Hołyst, kryminolog, wskazuje, że motywy zabójstw czy to wśród Polaków, czy cudzoziemców, są podobne. Są to głównie nieporozumienia rodzinne czy koleżeńskie, konflikty nierzadko zakrapiane alkoholem, ale również np. zawiedzione uczucia.
Co z przestępstwami z nienawiści?
Na przestępstwa motywowane nienawiścią od obywateli Ukrainy wpłynęło w pierwszym półroczu 2026 r. 180 zawiadomień. Wśród nich są m.in. dwa głośne przypadki – atak na dwie ukraińskie dziewczynki w miejskim autobusie w Bielsku-Białej czy atak dwóch mężczyzn na parę młodych Ukraińców we Wrocławiu.
Zachowania kwalifikowane jako przestępstwa „z nienawiści” – choć spektakularne, poruszające i odbijające się medialnym echem – stanowią nieznaczny odsetek tych, w których ucierpieli obywatele Ukrainy. 124 zaatakowanych w ten sposób w pierwszym półroczu ubiegłego roku stanowi 2,3 proc. wszystkich poszkodowanych Ukraińców, a w tym roku 3,5 proc. – niewiele, co nie zmienia faktu, że każdy taki atak powinien być napiętnowany, a sprawca ukarany
- pisze „Rz”.
Z drugiej strony obywatele Ukrainy przodują w statystykach przestępstw popełnianych w Polsce przez cudzoziemców.
W minionym półroczu przestępstw dopuściło się 5 045 Ukraińców – o 563 mniej niż w tym samym okresie ubiegłego i zdaniem ekspertów jest to głównie efekt twardej polityki deportacji, której podlegają osoby rażąco naruszające przepisy
- podkreśla gazeta.
Każde przestępstwo może jednak rzutować na całą społeczność, nawet jeśli sprawca zostanie deportowany. Takim przykładem jest m.in. zabójstwo 36-latka w Bytowie przez trzech młodych Ukraińców. Polaków oburzają także przypadki drastycznego łamania przez przybyszów z Ukrainy zasad ruchu drogowego – nadmierna prędkość czy jazda pod wpływem alkoholu.
Ukraińcy, którzy są gośćmi w Polsce nie powinni stwarzać sytuacji kryminogennych i wiktymogennych, powinni dbać o swój wizerunek.
- ocenia kryminolog, zastrzegając, że dotyczy to wszystkich migrantów czy uchodźców w krajach, gdzie przebywają.
jj, źr. wPolityce.pl, za Rp.pl
