Aktor znieważył b. rzecznik SG. Szokująca decyzja sądu!
Aktor Piotr Zelt obraził rzecznik SG. Napisał, że to "twarz bestialskich standardów państwa PiS". Został uniewinniony!

Wyrok jest nieprawomocny.
Piotr Zelt, znany aktor, który odpowiadał za znieważenie kapitan Anny Michalskiej, byłej rzecznik prasowej Komendanta Głównego Straży Granicznej, został uniewinniony. Chodzi o wpis na Facebooku z listopada 2021 r. Zelt określił Michalską jako „twarz bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS”.
Celebrytka Barbara Kurdej-Szatan niedawno powróciła do atakowania Straży Granicznej za działania wobec migrantów ściąganych przez Putina i Łukaszenkę oraz kreowania się na ofiarę „hejtu” (przypomnijmy - sama w 2021 r. zamieściła hejterski, wulgarny wpis na temat funkcjonariuszy SG, ówczesnego rządu oraz sytuacji na granicy polsko-białoruskiej). Jedynymi „konsekwencjami”, jakie poniosła aktorka była utrata kilku kontraktów, ponieważ „wolne sądy” utrzymały w mocy postanowienie o umorzeniu postępowania wobec Kurdej-Szatan. Teraz okazuje się, że bezkarny pozostanie kolejny znany aktor, który odpowiadał przed sądem za znieważenie byłej już rzecznik SG.
Jak przekazał PAP reprezentujący aktora mecenas Radosław Skiba sąd w ustnym uzasadnieniu uznał, że wypowiedź Piotra Zelta (zgadza się na podanie nazwiska - PAP) mieści się granicach wolności wypowiedzi oraz prawa do krytyki i uniewinnił go. Proces toczył się z wyłączeniem jawności.
CZYTAJ TAKŻE:
„Twarz bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS”
Chodzi o post zamieszczony przez Piotra Zelta na początku listopada 2021 roku na Facebooku wraz ze zdjęciem rzecznik SG Anny Michalskiej.
Pani „rzecznik” Straży Granicznej, twarz bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS
— napisał aktor.
Akt oskarżenia w tej sprawie Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie skierował do sądu w maju ubiegłego roku. Proces ruszył w październiku ub.r. Aktor znany m.in. z serialu „13 posterunek” oskarżony był o zniesławienie i znieważenie byłej rzecznik prasowej Komendanta Głównego Straży Granicznej.
Wyrok jest nieprawomocny.
Prywatne oskarżenie aktywisty
Jak ustaliła PAP, w lutym ten sam sąd umorzył inną sprawę, której stroną była kpt. Anna Michalska.
Chodzi o działacza aktywistycznego, który prywatnie oskarżył byłą rzecznik SG o to, że rzekomo Straż Graniczna krzywdziła imigranta. Sąd uznał to za nieodpowiedzialne
— poinformował PAP mec. Krzysztof Wąsowski, który reprezentuje kpt. Annę Michalską.
Wyjaśnił, że chodziło o wypowiedzi byłej rzecznik Komendanta Głównego SG związane z zatrzymanym obywatelem Somalii, który według aktywistów był w bardzo złym stanie zdrowia.
W sierpniu ubiegłego roku kpt. Anna Michalska informowała w mediach, że aktywiści wezwali zespół ratownictwa medycznego do mężczyzny znalezionego na granicy w rejonie placówki granicznej Dubicze Cerkiewne. Nie chcieli jednak wskazać funkcjonariuszom miejsca, w którym przebywa cudzoziemiec. Ponadto obywatel Somalii został przebadany i jak się okazało, był zdrowy.
Choć jeszcze pod koniec 2021 r. rzeczą oczywistą stało się, że kryzys na granicy polsko-białoruskiej jest wynikiem celowego działania białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki, najprawdopodobniej przy wsparciu rosyjskiego zbrodniarza wojennego Władimira Putina, a ówczesny rząd Zjednoczonej Prawicy oraz polskie służby wykonywały działania zgodne z prawem polskim i europejskim i ostrzegały przed wojną hybrydową, aktywiści regularnie (nawet już w 2022 r., po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, kiedy do Polski przybyły miliony rzeczywistych uchodźców) forsowali narrację o rzekomej brutalności i bezduszności wojska i SG wobec migrantów. Do ataku na rząd i służby ochoczo włączali się celebryci i artyści, używając przy tym bardzo dosadnego, nierzadko wulgarnego języka, a przy okazji - pokazując niewiedzę jeśli chodzi o istotę sytuacji na granicy białoruskiej.
CZYTAJ TAKŻE:
Ci sami ludzie, którzy w 2021 r. lżyli funkcjonariuszy SG, żołnierzy i policjantów zaangażowanych w ochronę polskich granic, dziś, gdy policja pałuje i gazuje protestujących rolników krzyczą „murem za polskim mundurem”. A tego rodzaju wyroki sądu pokazują, że celebryci mogą bezkarnie znieważać ludzi, którzy zapewniają im bezpieczeństwo. Tyle że - choć za rządów Donalda Tuska SG również stosuje pushbacki - już tak bardzo nie chce im się uprawiać virtue signallingu w wulgarnym wydaniu.
jj/PAP
