Wizyta papieża we Francji. "Kościół jest tu na fali"Wizyta papieża we Francji. "Kościół jest tu na fali"

139904-notre-dame-490222.webp
Katedra Notre Dame w Paryżu (Pixabay)
FacebookTwitter

Na miesiąc przed wizytą Leona XIV we Francji zainteresowanie spotkaniami z papieżem przerosło oczekiwania organizatorów. Wszystkie miejsca na czuwanie młodych na Stade de France są już zarezerwowane, a na Mszę na Polach Elizejskich zgłosiło się 300 tys. osób. Francuski Kościół, od dekad mierzący się z gwałtowną laicyzacją, mówi o „bardzo silnej mobilizacji”.

Stade de France nie pomieści wszystkich

O zjawisku pisze "Rzeczpospolita". 25 września Leon XIV spotka się z młodymi w Paryżu. Po rozmowach z Emmanuelem Macronem, wystąpieniu w UNESCO i nieszporach w katedrze Notre Dame papież będzie czuwał z nimi na Stade de France. Arena została już w całości zarezerwowana, dlatego przed stadionem staną telebimy dla tych, którzy nie zdołają wejść do środka.

Scena przypomina wydarzenia sprzed niemal 30 lat. W 1997 r. na hipodromie Longchamp pod Paryżem podczas spotkania z Janem Pawłem II zgromadziło się 1,2 mln młodych. Była to największa Msza w historii Francji. Czy Leon XIV powtórzy ten sukces?

Dzień później papież odprawi Mszę na Polach Elizejskich. Zapisy rozpoczęły się w poniedziałek, a już zgłosiło się 300 tys. osób.

Lourdes i modlitwa przy grobie Schumana

Francuska pielgrzymka papieża nie ograniczy się do Paryża. 27 września Leon XIV uda się do Lourdes, a dzień później odwiedzi Metz, gdzie pomodli się przy grobie Roberta Schumana, jednego z ojców europejskiej integracji.

Papież wygłosi tam również przemówienie o przyszłości zjednoczonej Europy. Wcześniej odwiedzi Reims – miasto szczególnie ważne dla historii francuskiego chrześcijaństwa. To właśnie tam koronowano królów Francji, a w 1962 r. odbyła się słynna Msza pojednania francusko-niemieckiego z udziałem Charles’a de Gaulle’a i Konrada Adenauera.

Francuski Kościół jest znów na fali wschodzącej 

– mówi „Rzeczpospolitej” rektor katedry w Reims Patrice Tremoureux.

„Francja przestała być krajem chrześcijańskim”

Optymizm duchownego kontrastuje z danymi dotyczącymi religijności Francuzów. Choć 46 proc. mieszkańców kraju deklaruje się jako katolicy, regularnie na Msze chodzi zaledwie 3 proc.

Zmieniła się również liczba chrztów i małżeństw kościelnych. Ćwierć wieku temu chrzest przyjmowało rocznie około 380 tys. osób, dziś jest ich około 150 tys. Liczba ślubów kościelnych spadła z 120 tys. na początku wieku do około jednej trzeciej tej liczby. We Francji pracuje obecnie około 11 tys. księży, coraz częściej pochodzących z Afryki. Francja przestała być krajem kultury chrześcijańskiej. Zerwane zostało przekazywanie wiary z pokolenia na pokolenie

 – ocenia Tremoureux.

Jako przykład duchowny przywołuje spotkanie dwóch kobiet, które podczas górskiej wędrówki patrzyły na krucyfiks i zapytały, kim jest człowiek przedstawiony na krzyżu.

Dechrystianizacja zaczęła się dekady temu

Według Tremoureuxa proces laicyzacji we Francji rozpoczął się znacznie wcześniej niż w Polsce – już w latach 60., a przyspieszył po rewolucji 1968 r.

W dawnej Francji obowiązek zawsze stał przed przyjemnością. Później to się odwróciło. Zaczęliśmy budować społeczeństwo, w którym liczy się przede wszystkim osobiste zadowolenie

– mówi duchowny.

Mimo tego od pewnego czasu pojawiają się oznaki odrodzenia. W tegoroczną Wielkanoc we Francji ochrzczono 21 tys. młodych ludzi i dorosłych – o 28 proc. więcej niż rok wcześniej.

Nowy Kościół: mniej liczny, ale bardziej świadomy

Tremoureux uważa, że ważnym momentem był czas pandemii. COVID-19 uświadomił wielu osobom kruchość życia i skłonił je do poszukiwania jego sensu.

Podobną zmianę obserwował już podczas wizyty Jana Pawła II w Reims w 1996 r. Duchowny był wówczas diakonem. Papież przyjechał z okazji 1500. rocznicy chrztu Chlodwiga, ale – jak wspomina Tremoureux – mówił przede wszystkim o osobistej przemianie władcy.

To właśnie w indywidualnej decyzji o wierze duchowny widzi przyszłość francuskiego Kościoła. Jego zdaniem nie będzie to już masowa wspólnota przekazywana z pokolenia na pokolenie, lecz mniejsza grupa ludzi głęboko zaangażowanych.

Dorośli proszący dziś o chrzest mają często za sobą trzy, cztery lata duchowych poszukiwań, nieraz również traumatyczne doświadczenia. Zderza się więc tradycyjny Kościół św. Piotra z Kościołem św. Pawła – pełnym żaru nowo odkrytej wiary

– podkreśla w rozmowie z "Rz".

Wyzwaniem pozostaje islam

Francuski Kościół musi jednocześnie mierzyć się z silną obecnością islamu. Tremoureux uważa jednak, że chrześcijaństwo ma cechę, która może być jego siłą.

W islamie zasady są jasne: jesz to i to, ubierasz się tak i tak. Wiara chrześcijańska jest natomiast wyzwaniem. Bóg zadaje pytania, a człowiek musi szukać prawdy. Dla wielu to bardzo trudne

– mówi duchowny.

sc/rp.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.