Papież w Paryżu i komplikacje. Problemem "handel narkotykami"?Papież w Paryżu i komplikacje. Przeszkodziły "punkty handlu narkotykami"?

Już 25 września papież Leon XIV odwiedzi Paryż. W związku z wizytą Ojca Świętego pojawiły się poważne kontrowersje dotyczące jednego z miejsc, które miał odwiedzić. W tle pojawia się sprawa handlu narkotykami.
„Bylibyśmy szczęśliwi, mogąc gościć papieża”. Czy Leon XIV pominął Bondy podczas swojej wizyty z powodu punktów sprzedaży narkotyków?
- pyta w tytule artykułu portal actu.fr.
Portal odnosi się do publikacji innego francuskiego medium – dziennika „La Croix”, który alarmował ws. papieskiej wizyty.
W artykule przedstawiającym kulisy wizyty papieża dziennik „La Croix” sugeruje, że papież miał ominąć Bondy z powodu „punktów sprzedaży narkotyków”
- czytamy.
Okazuje się jednak, że burmistrz podparyskiego Bondy miał zaprzeczyć informacjom, jakoby to kwestia punktów handlu zakazanymi substancjami była powodem zmiany planów papieskiej pielgrzymki.
W prasie możemy przeczytać, że zespoły organizujące podróż papieża Leona XIV do Francji miały odrzucić możliwość wizyty w Bondy ze względów bezpieczeństwa. W ramach tej podróży apostolskiej rozważano wiele możliwości. Bondy było jedną z nich […], ale ze względu na kwestie logistyczne i ograniczenie czasowe […] ta opcja nie została wybrana
- napisał w komunikacie burmistrz Bondy Stephen Hervé.
Reakcja Episkopatu
To jednak nie koniec. Do sprawy odniosła się też Konferencja Episkopatu Francji.
Zapytana przez Franceinfo Konferencja Episkopatu Francji potwierdziła słowa burmistrza i dodała, że ustawienie w Bondy barierek zabezpieczających byłoby skomplikowane
- pisze actu.fr.
Burmistrz Hervé odniósł się do krytyków w następujący sposób:
Apeluję o odpowiedzialność i ostrożność do tych, którzy sprowadzają miasto i wszystkich jego mieszkańców do dwóch punktów sprzedaży narkotyków
- czytamy.
Bondy znajduje się w Seine-Saint-Denis w okolicach Paryża. Mieszka tam do 53 tysięcy ludzi. To stąd pochodzi Kylian Mbappé.
Seine-Saint-Denis (departament, w którym leży Bondy) ma jeden z najwyższych wskaźników populacji imigranckiej we Francji metropolitalnej. W Bondy znaczna część mieszkańców to imigranci w pierwszym lub drugim pokoleniu.
mly/źr.wPolityce.pl za actu.fr/„La Croix”/Franceinfo
