Ks. Bartołd przestrzega przed "Kościołem otwartym"!Ks. Bogdan Bartołd przestrzega przed tzw. Kościołem otwartym: Czyż nie zamykamy drogi Chrystusowi do serc ludzi?

"I dlatego ci, którzy chcą budować jakiś wydumany porządek bez obecności Boga, dyskredytując osobę Jana Pawła II, chcą zdyskredytować jego nauczanie".
„Wszyscy jakoś intuicyjnie zrozumieliśmy, że sponiewieranie naszej ludzkości godnej przez komunistów ma swoją przyczynę w wyrzuceniu Chrystusa z naszego życia publicznego” – powiedział ks. Bogdan Bartołd podczas Mszy świętej z okazji miesięcznicy smoleńskiej.
Ks. Bartołd zwracał uwagę na ataki, których celem stał się św. Jan Paweł II.
My ciągle zadajemy sobie pytanie - zwłaszcza w dzisiejszych czasach - dlaczego ta osoba, tak bardzo kochająca Boga i drugiego człowieka, tak zakorzeniona w Bogu i przynosząca tak wiele owoców, stała się dzisiaj obiektem zaciekłych ataków. I z pewnością możemy znaleźć wiele odpowiedzi. Ale jak powiedział jeden z księży, my dzisiaj żyjemy w dobie ogromnego chaosu, ogromnego rozpadu całego świata zachodniego
– mówił.
W tym właśnie Jan Paweł II zostawia nam bardzo konkretne wytyczne dotyczące człowieka. Jan Paweł II powiedział: „człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa”
– dodał.
Ekologizm, klimatyzm, transhumanizm
Ks. Bogdan Bartołd zwracał uwagę na współczesne zagrożenia. Wspomniał m.in. o tzw. Kościele otwartym.
Przez lata rządów komunistycznych Chrystus był w życiu publicznym traktowany jak ktoś nieobecny. Usiłowano go zamknąć szczelnie w naszych prywatnych wierzeniach i naszych domach. I słowa papieża uświadomiły nam nienormalność tej sytuacji. Ludzie dostrzegli w nich wtedy ukryte oskarżenie porządku społecznego z którego Chrystus miał być z całym rozmysłem wykluczony. Jakiż wtedy po tych słowach był entuzjazm. Jak wtedy cudownie Polacy zareagowali na tę wypowiedź. A dlaczego? A dlatego że wszyscy jakoś intuicyjnie zrozumieliśmy, że sponiewieranie naszej ludzkości godnej przez komunistów ma swoją przyczynę w wyrzuceniu Chrystusa z naszego życia publicznego. A czyż dzisiaj, kiedy przeżywamy różnego rodzaju pomysły zbawiania człowieka w postaci ekologizmu, klimatyzmu, transhumanizmu, czy tzw. Kościoła otwartego, czyż nie zamykamy drogi Chrystusowi do serc ludzi? I dlatego ci, którzy chcą budować jakiś wydumany porządek bez obecności Boga, dyskredytując osobę Jana Pawła II, chcą zdyskredytować jego nauczanie
– powiedział.
mly/TVP Info
