Katolicki film dokumentalny przebojem kasowym we Francji
Katolicki film dokumentalny przebojem kasowym we Francji. Zaskakujące przyczyny niespodziewanego sukcesu

Znacznie więcej mówią recenzje, komentarze i oceny zamieszczone na portalach filmowych.
We Francji niespodzianka. Przebojem kasowym w tamtejszych kinach został film dokumentalny o tematyce religijnej. Krytycy filmowi nie mogą nadziwić się, jak to możliwe, że widzowie w całym kraju zapełniają sale kinowe, by obejrzeć dzieło poświęcone mistycznym wizjom jakiejś XVII-wiecznej zakonnicy. Chodzi o objawienia Najświętszego Serca Jezusowego, których doświadczała św. Małgorzata Maria Alacoque. Publicysta lewicowego „Le Monde” nie stara się nawet ukryć irytacji, jak można było dopuścić do tego, by katolicki dokument o skromnym budżecie 800 tysięcy euro wyszedł z niszy, na którą był skazany.
Z pewnością do sukcesu kasowego filmu „Sacré-Coeur” przyczynili ci, którzy za wszelką cenę starali się go uniemożliwić. Agencja reklamowa Médiatransport, obsługująca francuskie koleje państwowe oraz paryski transport publiczny, odmówiła zamieszczenia plakatów promujących dzieło na dworcach, przystankach autobusowych i stacjach metra. W Marsylii pokaz filmu przewidziany był w sali kinowej zamku La Buzine, jednak godzinę przed seansem socjalistyczny mer miasta Benoît Payan zakazał projekcji. Oficjalny powód: naruszenie rozdziału między Kościołem a państwem, ponieważ budynek należy do ratusza. Polityk zignorował jednak zupełnie to, że wcześniej w tym samym miejscu były wyświetlane inne produkcje religijne niż chrześcijańska i nie wywołało to żadnych protestów. Zakaz mera został jednak zaskarżony do sądu, który nakazał mu cofnąć tę decyzję, nazywając ją „nielegalnym atakiem na wolność wypowiedzi, wolność twórczą i wolność rozpowszechniania twórczości artystycznej”.
