Dlaczego Msza stała się praktyką mniejszości w Kościele?Dlaczego Msza stała się praktyką mniejszości w Kościele? Dlaczego zamiast wiosny chrześcijaństwa nadeszło oziębienie?

W świadomości wielu wpływowych ludzi Kościoła każda próba refleksji nad przyczyną posoborowej zapaści grozi odrzuceniem całego dziedzictwa Vaticanum Secundum i przyznaniem racji lefebrystom, co zagrażałoby jedności i spójności katolicyzmu.
Narodowe Biuro Badań Ekonomicznych (National Bureau of Economic Research) z siedzibą w Cambridge w stanie Massachusetts to jeden z najstarszych i najbardziej renomowanych think-tanków w USA. Założony został w roku 1920, a związanych z nim było (lub jest) aż 39 laureatów Nagrody Nobla z ekonomii. W zeszłym miesiącu wspomniana instytucja ogłosiła raport zatytułowany „Spojrzenie w przeszłość: frekwencja na nabożeństwach religijnych w 66 krajach w perspektywie długoterminowej”. Praca oparta na badaniach retrospektywnych, obejmujących 200 tysięcy ankiet i sięgających nawet sto lat wstecz, przynosi niezwykle ciekawe rezultaty.
Punkt zwrotny: Sobór Watykański II
Najbardziej uderzającym zjawiskiem, które wyłania się z kart owego raportu, jest bezprecedensowy spadek praktyk religijnych w Kościele katolickim po Soborze Watykańskim II. Od 1965 roku, gdy zakończyły się obrady soborowe, notujemy stały i niepowstrzymany spadek udziału wiernych w niedzielnych Mszach świętych, zwłaszcza w krajach cywilizacji zachodniej. W tym czasie nastąpił ze świątyń odpływ niemal jednej trzeciej, a w niektórych państwach nawet większości katolików.
