Dziewięciu salezjanów – ks. Jan Świerc i jego towarzysze – zostało włączonych w poczet błogosławionych Kościoła katolickiego. Będą oni wspominani liturgicznie co roku 23 maja.
Uroczystości beatyfikacyjne kapłanów zabitych w czasie II wojny światowej odbywają się w sobotę w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Mszy przewodniczył prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych kard. Marcello Semeraro. Brał w niej udział m.in. prezydent Karol Nawrocki.
Na ołtarze zostali wyniesieni księża salezjanie: Jan Świerc, Ignacy Antonowicz, Ignacy Dobiasz, Karol Golda, Franciszek Harazim, Franciszek Miśka, Ludwik Mroczek, Włodzimierz Szembek i Kazimierz Wojciechowski. Zginęli oni w latach 1941-1942 w niemieckich nazistowskich obozach zagłady Auschwitz i Dachau. Kapłani zostali uznani za ofiary wojny zamordowane „z nienawiści do wiary”. Dekret o ich męczeństwie w październiku 2025 r. zatwierdził papież Leon XIV.
Podczas obrzędu beatyfikacyjnego odczytano list apostolski papieża, który wyraził w nim zgodę, by kapłani z Towarzystwa św. Franciszka Salezego jako „gorliwi głosiciele Ewangelii, którzy z miłości do braci nie bali się świadczyć o Chrystusie Panu aż do przelania krwi” – byli nazywani błogosławionymi i corocznie czczeni. Będą wspominani przez lokalny Kościół co roku 23 maja.
W Sanktuarium podczas uroczystości odsłonięto obraz przedstawiający wszystkich dziewięciu kapłanów, namalowany przez salezjanów Roberta i Leszka Kruczków. Złożono też pamiątki po beatyfikowanych, przyniesione przez wspólnotę zakonną i rodziny zamordowanych. Wśród nich znalazły się m.in. ziemia z Auschwitz, testament ks. Świerca, list z obozu ks. Mroczka, notes z zapiskami ks. Szembeka. Pamiątki po beatyfikowanych mogą być relikwiami drugiego stopnia.
Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych kard. Marcello Semeraro w homilii zaznaczył, że sobotnie uroczystości nie są świętowaniem tragicznych okoliczności ich aresztowania i śmierci, ale „chwały Jezusa Chrystusa, która promieniuje ze świadectwa tych kapłanów”.
Oddali życie jako męczennicy Chrystusa i Kościoła: kiedy nienawiść antyreligijna, przemoc i niesprawiedliwość, które szalały w ubiegłym stuleciu, próbowały rozproszyć owczarnię, oni nie uciekli. Pozostali wierni swojemu powołaniu salezjańskich kapłanów aż do momentu aresztowania i późniejszej śmierci męczeńskiej. Ich krew, przelana w duchu ewangelicznej wierności Chrystusowi, stała się prawdziwym ziarnem pokoju i braterstwa w tak mrocznych i pełnych przemocy czasach
— powiedział kard. Marcello Semeraro.
Wskazał, że uroczystość jest także wezwaniem dla młodych do „życia pełnego, autentycznego, zdolnego do bycia darem”, dla salezjanów, na których spoczywa dziedzictwo nowych błogosławionych, kapłanów – by w posłudze pozostali wierni Bogu i człowiekowi, a także dla wszystkich wiernych, żeby byli zdolni do „odważnych wyborów”.
Podczas uroczystości metropolita krakowski kardynał Grzegorz Ryś zwrócił szczególną uwagę na życiorys najmłodszego z błogosławionych – ks. Karola Goldy, który zginął w wieku 28 lat za to, że – jak wskazał kardynał – spowiadał niemieckich żołnierzy, także z obozu Auschwitz.
On oddał życie nie za przyjaciół. On oddał życie za nieprzyjaciół. Bo wiara pozwalała mu w nieprzyjaciołach widzieć braci
— powiedział kard. Ryś.
Zwrócił się do młodych, życząc „takiego doświadczenia miłości, szalonej, która przekracza wszystkie granice, zwycięża zło dobrem, jest niepowstrzymana”.
Prezydent: Dzisiejsza uroczystość jest radosna
Prezydent Karol Nawrocki po zakończeniu Mszy św. powiedział do zgromadzonych, że „nie ma takich słów, które opisałyby drogę życia, owoce życia i wielką odwagę” beatyfikowanych.
Jako prezydent RP chcę powiedzieć, że poza tym najważniejszym, fundamentalnym wymiarem duchowym, wymiarem Kościoła katolickiego, dzisiejsza uroczystość jest też bardzo ważna i fundamentalna dla naszej wspólnoty narodowej, dla nas, dla Polek i Polaków przywiązanych od ponad tysiąca lat do wartości chrześcijańskich, wspólnoty narodowej, która buduje miłość, miłosierdzie, odpowiedzialność za Polskę, za Europę i za świat wokół przywiązania do fundamentu wartości chrześcijańskich
— podkreślił.
Jeśli ktoś jeszcze wątpi, to powinien odczytać życiorysy dziewięciu błogosławionych dziś salezjanów i zobaczyć, co znaczą wartości chrześcijańskie, co znaczy miłość, miłosierdzie, służba drugiemu człowiekowi i gotowość do największych poświęceń w obliczu hekatomby II wojny światowej i dwóch systemów totalitarnych: niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu
— mówił prezydent Nawrocki.
Jak dodał, oba systemy totalitarne „chciały zniszczyć to, co na świecie najpiękniejsze, czyli fundamenty, wartości i wiarę chrześcijańską”.
Dzisiejsza uroczystość jest radosna: dziewięciu nowych błogosławionych, za ich wstawiennictwem będziemy modlić się o dobro dla Rzeczypospolitej, Europy i dla świata. Ich będziemy prosić, aby nas prowadzili
— mówił.
Kapłani zamordowani przez Niemców
23 maja 1941 r. gestapo aresztowało księży salezjanów zamieszkujących dom zakonny na Dębnikach. Zostali przewiezieni do więzienia Montelupich, a w czerwcu przetransportowani do KL Auschwitz. Wśród nich był proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Krakowie i dyrektor lokalnej wspólnoty salezjańskiej ks. Jan Świerc (1877-1941), ks. Ignacy Antonowicz (1890–1941), ks. Ignacy Dobiasz (1880-1941), ks. Franciszek Harazim (1885-1941) i ks. Kazimierz Wojciechowski (1904-1941). Zginęli w wyniku brutalnych tortur w obozie w czerwcu i lipcu 1941 r.
Ks. Karol Golda (1914-1942) podczas wojny pracował duszpastersko m.in. w Poznaniu i Oświęcimiu. 31 grudnia 1941 r. został aresztowany przez gestapo za spowiadanie niemieckiego żołnierza, co było zabronione przez okupanta. Trafił do KL Auschwitz, gdzie spędził pięć miesięcy, poddawany torturom i karze bunkra głodowego. Zginął 14 maja 1942 r.
Ks. Franciszek Miśka (1898-1942) na początku II wojny był kapelanem wojskowym, później proboszczem w Lądzie. Po przekształceniu tamtejszego zakładu salezjańskiego w więzienie dla duchownych gestapo mianowało go przełożonym internowanych. Z Lądu przeniesiono go do obozu przejściowego w Konstantynowie k. Łodzi, a następnie do obozu w Dachau. Zmarł z choroby i wycieńczenia 30 maja 1942 r. Przed śmiercią modlił się i pocieszał innych.
Ks. Ludwik Mroczek (1905-1942) podczas okupacji posługiwał w Częstochowie i Krakowie. Według niektórych źródeł był zaangażowany w działalność konspiracyjną. Aresztowany przez gestapo 22 maja 1941 r. w krakowskim seminarium, po pobycie na Montelupich trafił do KL Auschwitz. Ciężko pobity w obozie, zmarł 5 stycznia 1942 r.
Ks. Włodzimierz Szembek (1883-1942) dobrowolnie oddał się w ręce gestapo 9 lipca 1942 r. w domu salezjańskim w Skawie, by ochronić starszego przełożonego zakonu. Był przetrzymywany w więzieniach w Nowym Targu i Zakopanem, brutalnie torturowany, następnie przewieziony do Auschwitz. Zmarł w wyniku wycieńczenia i tortur 18 września 1942 r.
Dziewięciu salezjanów należy do grupy 122 osób, wobec których 17 września 2003 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny drugiej grupy polskich męczenników z okresu II wojny światowej. 24 maja 2011 r. w Pelplinie zakończył się etap diecezjalny, a wszystkie dokumenty przesłano do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.
W marcu 2023 r. konsultorzy historycy Dykasterii ds. Kanonizacyjnych wyrazili pozytywną opinię odnośnie do ks. Jana Świerca i ośmiu towarzyszy, kapłanów Towarzystwa św. Franciszka Salezego, zamordowanych „in odium fidei” – „z nienawiści do wiary” w niemieckich obozach zagłady w latach 1941-1942.
tkwl/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kosciol/762073-polscy-kaplani-zamordowani-przez-niemcow-nowymi-blogoslawionymi
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.