HENRYK LITWIN: Żołnierz, senator, patriotaHENRYK LITWIN: Żołnierz, senator, patriota. Uznanie i nagrody spotkały go dopiero w czasach panowania Władysława IV

W 1633 r. otrzymał starostwo tczewskie na 15 lat, a cztery lata później zyskał rozszerzenie tego przywileju na 24 lata
Dzieje Samuela Nadolskiego są przykładem kariery ubogiego szlachcica, który dzięki zasługom wojskowym dostąpił senatorskich zaszczytów i stał się członkiem elity politycznej Rzeczypospolitej.
18 sierpnia 1627 r., drugiego dnia bitwy pod Tczewem, wojska szwedzkie dowodzone przez króla Gustawa Adolfa, uznawanego często za najwybitniejszego dowódcę wojskowego XVII w., przypuściły atak na umocnienia ziemne polskiej piechoty, broniące przeprawy przez bagna rzeki Motławy. Mająca przewagę liczebną i dominująca siłą swej artylerii armia szwedzka zdobyła szańce i przygotowywała się do ataku na głębsze pozycje wojsk polskich poprzez groble biegnące po bagnach. Gustaw Adolf, zgodnie ze swym zwyczajem osobiście dowodzący na pierwszej linii, pojawił się na przedpolu grobli, by zbadać warunki do dokonania ataku. Po stronie obrońców czuwał jednak Samuel Nadolski, rotmistrz piechoty polskiej. Obserwując pole bitwy przez lunetę, rozpoznał króla i polecił swoim dwóm najlepszym strzelcom otworzyć w jego kierunku ogień z muszkietów. Obaj „snajperzy” trafili szwedzkiego uzurpatora, który odniósł ciężkie rany w szyję i ramię. Króla ewakuowano na tyły, a armia pozbawiona wodza zrezygnowała z ataku. W ten sposób bitwa nie przyniosła Szwedom wymiernych korzyści. Nie udało się przełamać wojsk polskich i rozpocząć oblężenia Gdańska, co było głównym celem operacji najeźdźców i kluczowym zamierzeniem szwedzkiej agresji na Prusy Królewskie, rozpoczętej rok wcześniej. W taki oto sposób Samuel Nadolski zmienił losy kampanii 1627 r., a przy okazji wpłynął na dzieje Europy, bowiem Gustaw Adolf nigdy już nie odzyskał pełni sił. Niedowład ręki drastycznie ograniczał jego zdolność posługiwania się bronią, a bolesna blizna na ramieniu uniemożliwiała zakładanie pancerza. Król szwedzki mimo tych problemów nie zaniechał obyczaju włączania się do walki na pierwszej linii, co w ostatecznym rozrachunku przyniosło jego przedwczesną – w wieku 38 lat – śmierć w bitwie z armią cesarską pod Lutzen (1632).
