Mamy kilka zdarzeń w swej historii, którymi lubimy się chwalić przed światem. Należy do nich niewątpliwie Konstytucja 3 maja, pierwsza w Europie a druga na świecie (po amerykańskiej) ustawa rządowa, która miała zmienić coraz bardziej niewydolny ustrój państwa (oparty na wolnej elekcji i demokracji szlacheckiej) na monarchię konstytucyjną. Zrównanie praw mieszczan i szlachty, objęcie chłopów szczególną ochroną państwa i ograniczenie nadmiernych swobód szlacheckich (ze słynnym liberum veto na czele) spotkało się ze zdecydowaną reakcją targowiczan, tzn. magnatów przeciwnych zmianom w  Rzeczypospolitej. Wezwane przez nich na pomoc wojska carycy Katarzyny Wielkiej pokonały Polskę. Nasz kraj na 123 lata zniknął z mapy Europy…

Wg dwóch współautorów ww. dokumentu – Ignacego Potockiego i Hugona Kołłątaja – Konstytucja 3 maja była „ostatnią wolą i testamentem gasnącej Ojczyzny”.

Należy zaznaczyć, że gwarantem niezmienności ustroju I Rzeczypospolitej była wtedy Rosja. I to do niej właśnie zwracali się targowiczanie z prośbą o interwencję zbrojną – przeciw własnemu narodowi.

Czy wam to coś przypomina? Jeśli zamienimy tamtą Moskwę na dzisiejszą Brukselę – to całkiem łatwo sobie wyobrazić, że w świetle obowiązujących dziś umów możliwe jest wezwanie do Polski obcych sił zbrojnych celem zablokowania dobrych dla kraju, lecz niezgodnych z unijnymi przepisami reform. A castingi do roli targowiczan wciąż trwają…

Pytanie, czy mamy dziś więcej sił i determinacji, by naprawić Polskę zgodnie z wolą Narodu pozostawiam otwarte. Komisja Wenecka chce zostawić Trybunał Konstytucyjny przy PO, władze UE grożą nam wysokimi karami finansowymi za odmowę przyjmowania imigrantów, lewacke środowiska LGBT zamierzają przemeblować nasze rodziny, tylnymi drzwiami chce się wprowadzać do Europy żywność z GMO, itp.itd.

Damy radę?

PS Z tomiku JA TU ZOSTAJĘ polecam wierszy na tę okazję:

PODZIELENIE

„Dziel i rządź”– ta maksyma każdą siłę skruszy!

Zniszczy najtrwalszą zgodę, struje ludzkie dusze…

Potrafili jej użyć Szwedzi – w czas potopu –

Przekupując magnatów, podburzając chłopów…

Caryca Katarzyna mistrzynią w tym była;

Gdy wsparła targowiczan – Polskę podzieliła…

Używał tych sposobów Bismarck i Fryderyk,

Stosował Hitler, Stalin (gorsi od cholery)…

Wybijano elity… Rosła bylejakość…

Nagradzając zaprzańców – skłócano rodaków.

Na chwilę papież Polak złączył nasze siły –

Wygraliśmy! Gdy odszedł – demony ożyły…

Takiego podzielenia Polska nie pamięta!

Ćwierćwiecze tej „wolności” zacisnęło pęta,

Które – kłócąc się z sobą – sami zaciskamy,

Nieprzyjaciołom naszym otwierając bramy…

(Wróg zawsze znajdzie sposób, by zdrajców ozłocić.

Spadają samoloty… Giną patrioci…)

A przecież jakże krótki czas międzywojenny

Był dla naszej Ojczyzny okresem zbawiennym;

Z trzech różnych zaborów, ponad wiek rozdartych:

Z Mazowsza, Małopolski, z Kresów, z Kraju Warty

Rzeczpospolita wzeszła – od Śląska po Wilno!

Scementowana zgodą. Swą jednością silna.

Z tej nauki jest morał, i przestroga szczera:

„Dziel/rządź” – dla nieprzyjaciół! Swoich zaś – popieraj…

*Zapraszam na moje koncerty patriotyczne z okazji kolejnej rocznicy podpisania Konstytucji 3 maja. *

3 maja o godz. 18.00. gramy plener w Białobrzegach (tych k. Rzeszowa!)

6 maja, godz. 18.00. w Gdyni, ul. 10 lutego 33 (Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości)

Sponsorem tego koncertu jest Grupa Energa (www.energa.pl); chyba rzeczywiście idą zmiany…

A z cyklu optymistycznego patriotyzmu w piosence polecam gorąco muzyczne podsumowanie naszych historycznych zwycięstw. Mam nadzieję, że te największe wiktorie jeszcze przed nami!

ROK