Wielka polska rewolucja energetyczna za biliony złotych
Zapamiętajcie ten skrót: KPEiK. Realizacja klimatycznych wymagań Brukseli będzie słono kosztować i państwo, i każdego Polaka

Wykonanie klimatycznych wymagań Brukseli będzie słono nas wszystkich kosztować.
Wykonanie klimatycznych wymagań Brukseli będzie słono nas wszystkich kosztować. Przyjęty przez rząd dokument przesądza, że będziemy zamykać w szybkim tempie kopalnie i elektrownie węglowe, by przejść na odnawialne źródła a nawet technologie wodorowe. Koszt zależy od ambicji, jeśli wybierzemy umiarkowane, zapłacimy 2,7 biliona złotych, a jeśli postawimy na przyspieszenie – to nawet 3,4 biliona złotych i to zaledwie w ciągu 14 lat.
Inwestycje warte biliony złotych, by dokonać transformacji energetycznej i ograniczyć emisje w imię polityki Unii Europejskiej ratowania klimatu to nie jakiś tam pomysł, ale konkretne dane zapisane w konkretnym dokumencie - Krajowym Planie w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 roku (z perspektywą na 2040 rok), który wczoraj przyjął oficjalnie rząd Donalda Tuska (oficjalnie firmuje dokument Minister Energii Miłosz Motyka). Nad KPEiK pracowali eksperci i specjaliści. Minister energii przekonuje, że Plan nie tylko „wyznacza kierunki rozwoju Polski w nadchodzącej dekadzie”, ale też „pokazuje, jak skutecznie wykorzystać szanse transformacji energetycznej na rzecz całego kraju”. Porównuje KPEiK pompatycznie do kompasu, który „pozwala zmienić pojawiające się problemy w wyzwania. A wyzwania – w sukcesy”.
