Unia bierze pod lupę chińskie panele fotowoltaiczne
Pekin na cenzurowanym. Unia bierze pod lupę chińskie panele fotowoltaiczne i sprzęt telekomunikacyjny. Jest apel do KE!

Ktoś nieuprawniony mógłby przejąć kontrolę nad zasilaniem systemów fotowoltaicznych. W grę wchodzi więc bezpieczeństwo infrastruktury czyli sieci.
Czy Unia wyda zakaz dla chińskich urządzeń, które wykorzystywane w fotowoltaice mogą być sterowane z Pekinu?
Chodzi o inwertery (falowniki), które uznawane są za serce instalacji. To kluczowy element, gdyż umożliwia on przekształcanie energii słonecznej na prąd elektryczny. Inwertery zamieniają prąd stały, jaki wytwarzają panele słoneczne, na prąd zmienny, jakiego używamy w domach i jaki zasila sieci energetyczne. Problem polega na tym, że można nimi sterować z zewnątrz, a zatem ktoś nieuprawniony mógłby przejąć kontrolę nad zasilaniem systemów fotowoltaicznych. W grę wchodzi więc bezpieczeństwo infrastruktury czyli sieci.
