To jeszcze nie kryzys, ale zaraz będziemy oszczędzać prąd i gazTo jeszcze nie kryzys, ale zaraz będziemy oszczędzać prąd i gaz

stove-5580691_1280.webp
gaz / Zapłacimy więcej za gaz (fot. Pixabay)
FacebookTwitter

Rekordowo droga ropa i bardzo drogi gaz, więc Unia Europejska musi postawić na oszczędności. Czy obywatele znów – jak cztery lata temu będą zachęcani do zakręcania kaloryferów i rezygnacji z gorącej kąpieli?

Unia stoi w obliczu kryzysu cen energii i gazu w związku z wojną Bliskim Wschodzie, która spowodowała spadek dostaw ropy i gazu – to nie czarnowidztwo, ale opinia władz Unii Europejskiej. O działania mające ograniczyć zużycie gazu i prądu w krajach Wspólnoty zaapelował w specjalnym liście unijny komisarz ds. energii Dan Jorgensen. Wprawdzie zapewnił, że formalnie kryzysu nie ma i Unia może liczyć na bezpieczne dostawy surowców, to wygląda na to, że rozpoczyna się sezon oszczędności.

Dan Jørgensen w liście do ministrów krajów członkowskich, cytowanym przez światowe media, wskazał wręcz, że „redukcja popytu może być skutecznym narzędziem kontroli cen” zwłaszcza „w obliczu ograniczonej podaży na świecie i dużej zmienności cen” surowców na świecie.

Unia stoi w obliczu kryzysu z drogimi paliwami

Komisarz liczy, że uda się zmniejszyć zapotrzebowanie na gaz i energię elektryczną na „tak długo, jak będzie to konieczne”. „Stoimy w obliczu kryzysu cenowego powiązanego z kryzysem dostaw” – napisał w liście. I przypomniał, że gdy Unia zmagała się z kryzysem energetycznym, wywołanym napaścią Rosji na Ukrainę, w wielu krajach skutecznie udało się zmniejszyć zużycie gazu i prądu. Zaproponował, by „wnioski z tych doświadczeń” zastosować także teraz.

Krótkie prysznice i letnie kaloryfery

To może być sygnał, że niektóre rządy zdecydują się na namawianie obywateli do oszczędności. Tak było właśnie w 2022 roku i 2023 roku, kiedy to po zamknięciu gazociągu Nord Stream z Rosji do Niemiec i odcięciu dostaw przez Gazprom do wielu państw UE, ich władze apelowały do mieszkańców o ograniczenie zużycia ciepłej wody (tzw. krótsze prysznice) czy zmniejszenie temperatury w domach (zakręcanie kaloryferów). Jakby tego było mało, także wiele przedsiębiorstw ograniczyło użycie gazu i ograniczyło produkcję. Oszczędności wprowadzono także w oświetleniu w miastach ulic nocą czy budynków publicznych.

Choć formalnie kryzysu nie ma, to jednak Unia jest w bardzo trudnym położeniu z powodu uzależnienia od importu ropy i gazu oraz paliwa. Tymczasem ceny na światowych giełdach rosną szybko – szczególnie w ostatnich tygodniach. Ropa kosztuje ponad 107 dolarów za baryłkę odmiany Brent, czyli o 47 dol. więcej niż przed atakiem USA na Iran w lutym br., zaś gaz w Unii (TTF) wyceniany jest na ponad 72 euro za MWh, podczas gdy jeszcze w lutym kosztował 31 euro. Tymczasem Unia – choć nastawiona na zieloną politykę – musi i tak korzystać z dużych ilości gazu do produkcji energii elektrycznej oraz do ogrzewania. Jednocześnie ma problemy z napełnieniem przed zimą gazowych magazynów. Choć do 1 listopada powinny być wypełnione w 80 proc., to do teraz wskaźnik ten wynosi około 70 proc. (Polska na tym tle wypada wręcz wzorowo, bo zapasy przekraczają unijny wymóg, inna sprawa, że pojemność naszych magazynów jest niewielka na tle innych krajów UE) Zwłaszcza że przez ostatnie miesiące liczono na spadek cen ropy i gazu w związku z pojawiającymi się informacjami o możliwym porozumieniu pokojowym USA - Iran. Jednak ostatnie doniesienia, że Waszyngton odrzucił plan Teheranu szybkiego otwarcia cieśniny Ormuz rozwiewają nadzieje na szybkie zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie z jednej strony i na spadek światowych cen ropy i gazu – z drugiej. Dlatego może okazać się, że obecne sugestie komisarza Jorgensena za kilka tygodni po prostu staną się obowiązującym scenariuszem.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.