Szefowa KE ma na swoim koncie niewiele sukcesówSzefowa Komisji Europejskiej ma na swoim koncie niewiele sukcesów. Jutro spróbuje przekonać europosłów, że dobrze zarządza Unią

Jutro Ursula von der Leyen wygłosi w europarlamencie „orędzie” o stanie Unii.
Jutro Ursula von der Leyen wygłosi w europarlamencie „orędzie” o stanie Unii, ale może okazać się, że za kilka tygodniu będzie musiała zmierzyć się z wnioskiem o odwołanie z funkcji przewodniczącej Komisji Europejskiej. Lista jej osiągnięć jest krótka, a przykład negocjacji umowy o wolnym handlu z Ameryką Południową czy porozumienia z USA wzbudza wiele negatywnych opinii. Na dodatek sytuacja gospodarcza i kondycja przemysłu europejskiego nie jest dobra.
Niewiele powodów do chwały
Gdy po ubiegłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego niemiecka polityk ubiegała się o drugą kadencję w fotelu przewodniczącej Komisji Europejskiej, zapowiadała nowe otwarcie i wiele reform, które miały poprawić kondycję europejskiej gospodarki. Ale już wówczas zapewne zdawała sobie sprawę, że sprawowanie urzędu nie będzie łatwe, skoro w głosowaniu wprawdzie zyskała wymagane poparcie – zwłaszcza za sprawą Europejskiej Partii Ludowej (w tym i eurodeputowanych z Platformy Obywatelskiej i PSL), ale w grupie przeciwników było 284 posłów (15 wstrzymało się od głosu). EPL wybronił ją również w niedawnym głosowaniu o odwołanie z funkcji.
