Świat nie radzi sobie z wojną w Zatoce Perskiej
Świat nie radzi sobie z wojną w Zatoce Perskiej. Baryłka znów po 100 dolarów. "To oznaczać będzie turbulencje gospodarcze"

Rynek naftowy znalazł się na krawędzi: nawet plan gigantycznego uwolnienia zapasów ropy nie przynosi efektu, notowania znów zbliżają się do 100 dolarów za baryłkę. "I choć wydaje się, że realizuje się czarny scenariusz, to sytuacja może być jeszcze gorsza, jeśli Cieśnina Ormuz zostanie zablokowana na dłużej" – ostrzega ekspert, dr Andrzej Sikora.
Rynek naftowy znalazł się na krawędzi: nawet plan gigantycznego uwolnienia zapasów ropy nie przynosi efektu, notowania znów zbliżają się do 100 dolarów za baryłkę. „I choć wydaje się, że realizuje się czarny scenariusz, to sytuacja może być jeszcze gorsza, jeśli Cieśnina Ormuz zostanie zablokowana na dłużej” – ostrzega ekspert dr Andrzej Sikora.
Polscy marynarze w Cieśninie Ormuz
Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) ocenia, że z powodu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie mamy do czynienia z najpoważniejszymi zakłóceniami w dostawach ropy naftowej w historii. Jej notowania - choćby na londyńskiej giełdzie - sięgają blisko 100 dolarów za baryłkę, a to znaczy, że nawet uznawane za najlepsze doraźne działania nie przynoszą efektu. Zaledwie wczoraj IEA zasugerowała, że kraje z nią związane mogłyby uwolnić znaczną część ze swoich olbrzymich naftowych rezerw, by poprawić sytuację na rynku i obniżyć notowania.
