Słowacki premier rozważa „kroki odwetowe”Słowacki premier rozważa „kroki odwetowe”, jeśli Ukraina nie przedłuży tranzytu gazu. Ale nie ma wsparcia Brukseli

Słowacja wraz z Węgrami i Austrią to ostatnie kraje unijne, korzystające z dostaw rosyjskiego gazu przesyłanego rurociągami przez Ukrainę.
To już ostatnie dni na uregulowanie ostateczne kwestii tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę do Europy Środkowej. Władze w Kijowie zdecydowanie – co zapowiadają od dawna - odmawiają przedłużenia umowy z Kremlem na 2025 rok, a słowacki rząd szuka możliwości utrzymania dostaw rosyjskich. Szanse na powodzenie Słowacy mają minimalne i nawet bezpośrednie rozmowy premiera Roberta Fico z prezydentem Wołodymirem Zełenskim w czasie szczytu w Brukseli kilka dni temu nie przyniosły efektu.
Fico stwierdził potem, cytowany przez światowe media, że „jeśli Kijów nie zezwoli na tranzyt gazu, rozważy w okresie Bożego Narodzenia, czy podjąć środki odwetowe przeciwko Ukrainie”. Jego zdaniem dyskusyjne jest, czy Ukraina ma „prawo szkodzić interesom gospodarczym i narodowym poszczególnych państw członkowskich UE”. Zełenski zaproponował z kolei, że Kijów mógłby rozważyć dalszy tranzyt rosyjskiego gazu, ale tylko pod warunkiem, że Moskwa otrzyma zapłatę dopiero po zakończeniu wojny – co – z przyczyn oczywistych jest nierealne.
