SENT, czyli wszyscy jesteśmy przemytnikamiSENT, czyli wszyscy jesteśmy przemytnikami

6918c7b5-e76a-498e-8600-05693cfb2acc.webp
Technik KAS / Funkcjonariusz KAS (zdjęcie ilustracyjne, fot. KAS.goc.pl)
FacebookTwitter

Kiedy państwo zaczyna traktować każdego obywatela jak potencjalnego przestępcę, rykoszetem obrywają najsłabsi. Spór o rozszerzenie systemu SENT obnażył błędy w kalibracji działań administracji skarbowej.

Od marca 2026 roku polscy przedsiębiorcy zmagają się z biurokratyczną rewolucją, która w teorii miała uderzyć w zorganizowaną przestępczość, a w praktyce zdemolowała spokój tysięcy drobnych handlarzy. Rozszerzenie systemu SENT na przewóz odzieży i obuwia, ogłoszone pod sztandarem bezkompromisowej walki z szarą strefą, obnażyło głębokie oderwanie administracji państwowej od gospodarczych realiów Polski powiatowej.

Kiedy resort finansów, kierowany przez Andrzeja Domańskiego, nakreślał wizję uszczelniania podatków, cel wydawał się z definicji słuszny. Problem w tym, że zamiast wymierzyć potężne narzędzia inwigilacyjne w hurtowych importerów z Dalekiego Wschodu, urzędnicy wycelowali je w lokalne targowiska. Pierwotne, absurdalnie niskie progi objęcia systemem – 10 kg odzieży lub 20 par butów – sprawiły, że nadzór objął praktycznie każdego busa zaopatrującego małe, prowincjonalne ryneczki. Przedsiębiorcy, często osoby dorabiające do emerytur, z dnia na dzień musieli mierzyć się z obowiązkiem cyfrowej rejestracji w PUESC, stałym monitoringiem GPS i paraliżującą groźbą drakońskich kar.

Skala przewidzianych sankcji do dziś budzi grozę. Zwykła literówka w numerze rejestracyjnym czy chwilowa awaria lokalizatora kosztuje przewoźnika 46 proc. wartości ładunku, przy czym minimalna kwota mandatu wynosi aż 20 tysięcy złotych. Organizacje zrzeszające przewoźników wskazują, że z tytułu samych błędów formalnych nałożono już ponad 4,7 mln zł kar, zamieniając system operacyjnie prowadzony przez KAS (pod kierownictwem Marcina Łobody) w swoistą maszynkę do zarabiania na ludzkich pomyłkach.

Ten opresyjny automatyzm doskonale wpisuje się w szerszą kulturę kontroli, w której aparat państwowy zdaje się zakładać złą wolę każdego podatnika. Trudno o lepszą i zarazem bardziej gorzką ilustrację tej mentalności niż ujawniona niedawno afera z „pizzą z krewetkami”. Przypomnijmy: urzędniczki po cywilnemu wlepiły gdańskiemu restauratorowi 2500 zł mandatu za zastosowanie 8 proc. zamiast 23 proc. stawki VAT, rezygnując z pouczenia, choć realne uszczuplenie dla budżetu wyniosło... 6 złotych. Bezduszna statystyka i odgórna presja na wyniki wzięły górę nad proporcjonalnością i zdrowym rozsądkiem.

Oliwy do ognia dolał bilans pierwszego miesiąca działania nowych przepisów. Na 55 tysięcy zgłoszeń dokonanych przez legalnie działające podmioty, KAS wykryła nieprawidłowości w zaledwie 86 przypadkach, wystawiając ostatecznie 34 mandaty. Zmuszono cały sektor legalnego handlu do ponoszenia ogromnych kosztów administracyjnych i ryzyka, by złowić ułamek procenta rzekomych oszustów.

Rosnąca presja społeczna i majowy, ogólnopolski protest branży wymusiły na Ministerstwie Finansów czerwcową kapitulację w postaci znaczących wyjątków. System ograniczono, a progi podniesiono. To jednak pyrrusowe zwycięstwo drobnych przedsiębiorców. Kosmetyczne nowelizacje nie rozwiązują strukturalnego problemu: handlujący w halach targowych wciąż są pokrzywdzeni wyłączeniami niedostosowanymi do realiów, a ci, których dotknęły kary w rygorystycznym okresie przejściowym, zostali pozostawieni sami sobie, bez perspektyw na abolicję.

Spór o SENT to dziś coś więcej niż dyskusja o procedurach celnych. To debata o tym, czy w drodze do pełnego uszczelnienia systemu państwo może zgubić z oczu obywatela. Zawetowanie przez prezydenta Nawrockiego kolejnej ekspansji systemu – „SENT na beton” – daje jasny sygnał, że zapędy kontrolne napotykają instytucjonalny opór. Usprawnianie państwa nie może bowiem polegać na zaciskaniu biurokratycznej pętli na szyi jego najsłabszych gospodarczo obywateli.

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.