Sankcje antyrosyjskie, czyli bieg z przeszkodami
Sankcje antyrosyjskie, czyli bieg z przeszkodami. "Sceptyczna postawa prezydenta USA"

Przewodnicząca Komisji Europejskiej ma problem nie tylko z przekonaniem do nowych sankcji prezydenta Trumpa, ale także rządów w Bratysławie i Budapeszcie.
Choć władze unijne i brytyjski premier naciskają na kolejne sankcje przeciwko Rosji i mają gotowy plan nowego pakietu, to jednak Donald Trump ocenia go sceptycznie. Na dodatek nie ma pewności, że za dwa lata Europa odetnie import rosyjskich surowców, choć Bruksela szumnie zapowiedziała już ten plan.
Już wiadomo, że szczyt przywódców najbardziej uprzemysłowionych krajów świata czyli G7, który miał przynieść wspólne stanowisko w sprawie kolejnych sankcji wobec Rosji, nie zakończy się sukcesem. Prezydent USA, który opuścił wczoraj (zaledwie po kilku godzinach) to spotkanie w Kanadzie, wyraźnie dał do zrozumienia, że nie jest zainteresowany dalszymi obostrzeniami. Tym samym – jak przyznaje portal Politico – praktycznie „zignorował” apele krajów przywódców UE i Wielkiej Brytanii. Portal cytuje wypowiedź Donalda Trumpa, z której wynika, że kolejne sankcje oznaczają także koszty dla Stanów Zjednoczonych. - To nie jest po prostu, podpiszmy dokument. Mówimy o miliardach i miliardach dolarów. Sankcje nie są takie łatwe – stwierdził.
