Prof. Kołodko miażdży rząd. „Sytuacja dramatycznie się pogarsza”Prof. Kołodko miażdży rząd. „Sytuacja dramatycznie się pogarsza”
Prof. Grzegorz Kołodko po raz kolejny zwrócił uwagę na narastające problemy polskich finansów publicznych. W rozmowie z Markiem Czyżem w programie „Bez retuszu” przekonywał, że szybki wzrost produkcji nie oznacza jeszcze rzeczywistego rozwoju gospodarczego. Wskazywał przy tym na rosnące zadłużenie państwa i obniżenie ratingu Polski. Już wcześniej ekonomista proponował, by zamiast zwiększać zadłużenie poprzez program SAFE, wykorzystać część rezerw Narodowego Banku Polskiego na finansowanie zbrojeń, co zresztą proponował również Pałac Prezydencki.
„Nie widzę głównego ekonomisty Rzeczypospolitej”
W poniedziałkowym programie „Bez retuszu” w TVP Info prof. Grzegorz Kołodko odniósł się do obecnej polityki gospodarczej państwa. Jak stwierdził, na polskiej scenie politycznej brakuje osoby, którą określa mianem „głównego ekonomisty Rzeczypospolitej”.
Nie widzę na firmamencie politycznym tego, co określam jako główny ekonomista Rzeczypospolitej. Z tego też względu polityka obecnego rządu jest daleka od tego, czym być powinna
– mówił Kołodko.
Ekonomista zwrócił uwagę również na sposób konstruowania obietnic wyborczych przez partie polityczne. Jego zdaniem politycy często przedstawiają propozycje, których realizacja może być niemożliwa z powodu ograniczeń finansowych albo braku politycznego porozumienia.
Dzisiaj partie obiecują coś, wiedząc, że jeśli wygrają wybory, skazani na koalicyjny rząd i już z góry wiedzą, że to jest nierealne
– mówił.
Jako przykład przywołał zapowiedź „stu konkretów w ciągu stu dni” przedstawioną przez obóz Donalda Tuska.
Sądzę, że sam pan prezes Tusk i jego doradcy (...) doskonale wiedzieli, że większość tych obietnic jest nierealna ze względu na twarde ograniczenia finansowe lub ze względu na brak porozumienia politycznego
– powiedział.
Kołodko: Wzrost to jeszcze nie rozwój
Szczególnie mocno prof. Kołodko zakwestionował określanie obecnej sytuacji gospodarczej mianem szybkiego rozwoju.
Przed chwilą czytałem na pasku w państwa telewizji, że gospodarka szybko się rozwija. Nie, panie redaktorze. Ona szybko rośnie. Rośnie szybko produkcja, a gospodarka się szybko nie rozwija, bo rozwój to jest dużo szersza koncepcja
– podkreślił.
Jego zdaniem problemem jest sposób, w jaki osiągany jest wzrost. Ekonomista wskazywał na finansowanie wydatków za pomocą zadłużenia oraz środków pochodzących z Unii Europejskiej.
Jeśli gospodarka rośnie wskutek tego, że zadłużamy się i wydajemy pieniądze, których poniekąd nie mamy, bo to nie są nasze własne pieniądze, tylko dostaliśmy je do dyspozycji, lub jest to jednorazowa pożyczka od UE, to pamiętajmy, że kiedyś będziemy musieli to spłacić
– mówił.
Według prof. Kołodki taki model ograniczy możliwości przyszłego wzrostu.
To jest wzrost gospodarczy, który zagraża temu wzrostowi w przyszłości. I z tego względu sytuacja jest zła i się dramatycznie pogarsza
– ocenił.
„Dług publiczny jest już gigantyczny”
Ekonomista zwrócił również uwagę na niedawną decyzję jednej z największych agencji ratingowych. 18 września Moody’s obniżyła ocenę kredytową Polski z A2 do A3. Agencja wskazała na utrzymujące się wysokie deficyty fiskalne, rosnące koszty odsetkowe i dalszy wzrost długu publicznego.
Kołodko mówił o tej decyzji w kontekście kondycji polskich finansów publicznych.
Kilkanaście dni temu jedna z agencji ratingowych obniżyła ocenę polskiej gospodarki i jej perspektyw rozwojowych i jej możliwości obsługiwania długu publicznego, który jest już gigantyczny. My go ledwie dźwigamy jako społeczeństwo i o tym politycy mówią bardzo mało, a jak mówią, to zwalają to na jakichś innych, bo zawsze są jacyś inni
– powiedział.
Już wcześniej proponował wykorzystanie rezerw NBP
Wypowiedź z TVP Info wpisuje się w jego wcześniejsze stanowisko dotyczące finansowania wydatków obronnych. W marcu mówił, aby zamiast zwiększać zadłużenie państwa lub podnosić podatki wykorzystać część rezerw Narodowego Banku Polskiego na zbrojenia.
Zamiast zadłużać państwo i podnosić podatki, lepiej zapłacić za zbrojenia pieniędzmi z NBP
– mówił w marcu prof. Kołodko w RMF24.
Ekonomista wskazywał wówczas, że rezerwy NBP przekraczają poziom konieczny do zagwarantowania bezpieczeństwa finansowego, dlatego – w jego ocenie – część tych środków można byłoby przeznaczyć na potrzeby armii.
Kiedy deficyt rośnie, a wydatki są nieprzemyślane, NBP musi podejmować działania, które w normalnych warunkach nie byłyby potrzebne
– przekonywał.
Kołodko zwracał przy tym uwagę, że przekazanie części rezerw banku centralnego na potrzeby wydatków rządu wymagałoby zgody odpowiednich władz. Jak wskazywał, przychylni takiemu rozwiązaniu mieli być zarówno prezydent Karol Nawrocki, jak i prezes NBP Adam Glapiński.
Jak zaznaczał, problemem pozostawało jednak to, że rząd nie zdecydował się skorzystać z takiego rozwiązania.
„Nie powinniście podpuszczać polityków”
Prof. Kołodko odniósł się również do roli mediów w debacie publicznej. W programie TVP Info stwierdził, że dziennikarze nie powinni zachęcać polityków do składania kolejnych obietnic.
W mediach też nie powinniście podpuszczać polityków: „to więcej obieca”, bo to jest łatwiejsze niż powiedzenie „nie”
– powiedział.
źr. w Polityce.pl za TVP Info/RMF FM
