PROF. GRZEGORZ SZULCZEWSKI. Wizjonerzy i szorterzyPROF. GRZEGORZ SZULCZEWSKI. Wizjonerzy i szorterzy. "Na bajkowe opowieści dali się nabrać starzy wyjadacze"

Rok 2022 był najlepszym dowodem na to, że urokom bajek „z mchu i paproci” mogą ulec najbardziej znani politycy, przedsiębiorcy, a nawet profesjonalni inwestorzy i wreszcie masy akcjonariuszy.
Nie jest prawdą, że bajek słuchają jedynie dzieci. Zawsze bowiem znajdą się ludzie dorośli, wydawałoby się opierający swe decyzje na racjonalnych argumentach i chłodnej kalkulacji, którzy ulegają czarowi bajkowych opowieści.
Z jednej strony można by powiedzieć, że jest w tym coś naturalnego, w końcu zawsze byli wizjonerzy przewidujący, co się zdarzy w niedalekiej przyszłości i opowiadający niestworzone rzeczy. Jedni zostali nobilitowani i nazwani prorokami, w przypadku innych w miarę szybko rozpoznano, że kłamią, i uznano ich za szarlatanów. Z drugiej strony dziwi to, że na bajkowe opowieści dali się nabrać starzy wyjadacze, często mający doświadczenie w branży bankowości i finansów, a więc wydający swe sądy w oparciu o chłodną kalkulację, których własna kariera bezpośrednio zależała m.in. także od szybkiego rozpoznania wszelkiej maści oszustów.
