Problemy członków korpusu służby cywilnej. Niższe nagrody!
Problemy członków korpusu służby cywilnej. Otrzymują niższe nagrody niż za poprzedni rządów! Winią resort finansów

Członkowie korpusu służby cywilnej skarżą się, że otrzymują niższe nagrody niż za poprzedniej ekipy rządowej w 2023 r.
Członkowie korpusu służby cywilnej skarżą się, że otrzymują niższe nagrody niż za poprzedniej ekipy rządowej w 2023 r. Za taki stan rzeczy obwiniają resort finansów i zaniżony fundusz wynagrodzeń, a co za tym idzie – zmniejszenie puli środków na nagrody – pisze w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.
Choć w 2024 r. uposażenia urzędników wzrosły o 20 proc. w roku ubiegłym o 5, a w tym o 3 proc., zawartość ich portfeli została uszczuplona. Jak czytamy w „DGP”, fundusze wynagrodzeń przekazywane do urzędów nie rosną w tym samym tempie co płace zasadnicze. A to wymusza cięcia w puli przeznaczonej na bonusy.
Na przykład w Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim fundusz wynagrodzeń w 2024 r. był o niemal 700 tys. zł niższy, niż wynikałoby to z przyznanych podwyżek. W efekcie średnia nagroda w tym regionie spadła o blisko 1,9 tys. zł. Jeszcze silniej trend ten widać w Ministerstwie Rolnictwa, gdzie przed zmianami średni bonus wynosił 3,6 tys. zł, a obecnie spadł do poziomu 1,9 tys. zł.
Niższe premie kwartalne
Rozmówcy gazety, w tym urzędnicy mianowani, skarżą się, że ich kwartalne premie skurczyły się z 4 tys. zł do zaledwie 1,5 tys. zł, a główną winą obarczają Ministerstwo Finansów, które ma nie doszacowywać przekazywanych środków.
Zdaniem Wojciecha Plecińskiego z korpusu służby cywilnej i członka NSZZ Solidarność w wielu urzędach fundusz wynagrodzeń wzrasta mniej niż planowane podwyżki. Ponadto fundusz nagród to 3 proc. wynagrodzeń i inne oszczędności, powstające na skutek np. długotrwałych zwolnień lekarskich czy pustych etatów. – Z uwagi na częściową pracę zdalną mamy mniej zwolnień lekarskich, a nowa ekipa wypełniła puste etaty. To wszystko łącznie przełożyło się na niższe nagrody – podkreśla Pleciński.
Jak podaje „DGP”, w jeszcze gorszej sytuacji są tzw. pracownicy niemnożnikowi, czyli ci, którzy mają pensje określane kwotowo. To w większości przypadków dotyczy sekretarek, kierowców, lecz także specjalistów zatrudnianych na niestandardowych zasadach.
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
PAP/mly
