Polityka klimatyczna forsowana przez UE zaczyna się sypać?
Unia Europejska mniej ambitna. Czy polityka klimatyczna forsowana przez Brukselę zaczyna się sypać?

Nowy cel redukcji emisji na 2035 rok mógłby wynosić od 66,25 proc. do 75,5 proc.
Zdecydowana postawa prezydenta Francji spowodowała, że szefowa Komisji Europejskiej nie będzie miała czym się pochwalić na nieformalnym szczycie klimatycznym przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w przyszłym tygodniu. Miała tam obwieścić nowy cel, czyli w praktyce zobowiązanie całej Unii do redukcji emisji gazów cieplarnianych na 2035 rok.
Ani naciski władz w Brukseli, ani ambitne plany rządu Danii, która sprawuje obecnie przewodnictwo w Unii, nie pomogły i póki co nie ma żadnych uzgodnień między krajami członkowskimi nie tylko w kwestii obowiązkowego obniżenia emisji dwutlenku węgla na koniec kolejnej dekady, choć Komisja Europejska chce, by to było 90 proc. w porównaniu z 1990 rokiem, ani na 2035 rok, choć to wymóg wpisany do Porozumienia Paryskiego, czyli globalnej umowy o ratowaniu klimatu zawartej w 2015 roku.
