Osiem państw UE chce nowych zakazów. Zagrożenie dla rynku?Osiem państw UE chce nowych zakazów. Zagrożenie dla rynku?

palenie epapieros.webp
Tabliczka informująca o zakazie palenia (Fot. Fratria)
FacebookTwitter

Kolejne zakazy dotyczące e-papierosów, saszetek nikotynowych i aromatów – tego domaga się od Komisji Europejskiej osiem państw UE. Problem w tym, że część inicjatorów sama zmaga się z ogromną szarą strefą tytoniową. Doświadczenia Australii pokazują z kolei, że wysokie podatki i restrykcje mogą sprzyjać nielegalnemu handlowi. Nowe ograniczenia mogą uderzyć także w polski przemysł tytoniowy.

Holandia, Belgia, Francja, Hiszpania, Węgry, Finlandia, Łotwa i Słowenia wystąpiły do unijnego komisarza ds. zdrowia Olivéra Várhelyiego z apelem o zaostrzenie przepisów dotyczących wyrobów tytoniowych i nikotynowych.

Ministrowie zdrowia tych państw chcą zmian w unijnych dyrektywach. Wśród postulatów znalazły się ograniczenia dotyczące e-papierosów, saszetek nikotynowych, nowych produktów nikotynowych oraz stosowanych w nich aromatów. Państwa członkowskie miałyby również uzyskać większą swobodę w zakazywaniu sprzedaży takich wyrobów.

Zakazy mogą sprzyjać szarej strefie

Zaostrzenie przepisów dotyczących wyrobów nikotynowych ma ograniczyć ich dostępność i konsumpcję. Pojawiają się jednak obawy, że część klientów zamiast rezygnować z używania takich produktów, zacznie kupować je poza legalnym rynkiem. Szczególnie gdy zakazom sprzedaży towarzyszą wysokie podatki, a nielegalne wyroby pozostają łatwo dostępne. Problem ten jest już widoczny w państwach, które od lat prowadzą restrykcyjną politykę wobec tytoniu

Australia walczy z nielegalnym handlem

 Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów jest Australia, która od lat prowadzi restrykcyjną politykę wobec wyrobów tytoniowych i nikotynowych.

W 2010 roku podniesiono tam akcyzę na tytoń o 25 proc. W latach 2013–2020 przeprowadzono osiem kolejnych podwyżek, po 12,5 proc. rocznie. Następne wzrosty stawek, o 5 proc. ponad standardową indeksację, wprowadzano w latach 2023–2025.

Australijskie władze ograniczyły również dostęp do e-papierosów. Ich legalna sprzedaż odbywa się obecnie wyłącznie w aptekach, na określonych warunkach.

Mimo restrykcji Australia zmaga się z rosnącym nielegalnym handlem tytoniem. Tamtejsza telewizja ABC informowała, że szacowany koszt ekonomiczny tego procederu wzrósł czterokrotnie w ciągu trzech lat, osiągając 4 mld dolarów australijskich w roku finansowym 2023–2024.

W Australii pojawiły się już postulaty wstrzymania dalszych podwyżek akcyzy, a nawet jej obniżenia. Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują, że ogromna różnica cen między legalnymi papierosami a produktami z przemytu sprzyja czarnemu rynkowi.

Francja, Belgia i Holandia mają własny problem

Wśród państw domagających się nowych unijnych ograniczeń znalazły się Francja, Belgia i Holandia. Wszystkie trzy mają poważny problem z nielegalnym handlem papierosami.

Według raportu KPMG za 2025 rok udział nielegalnych papierosów w konsumpcji wynosił we Francji 41,4 proc., w Belgii 24,8 proc., a w Holandii 22,1 proc. To jedne z najwyższych wskaźników w Europie. 

Polska odczuje skutki nowych przepisów?

Ewentualne zmiany w unijnych dyrektywach mogą mieć znaczenie również dla Polski, która należy do największych producentów wyrobów tytoniowych w Europie. Branża zapewnia zatrudnienie w przemyśle, rolnictwie, transporcie i handlu. Jest także źródłem znacznych wpływów z akcyzy i VAT.

Rząd Donalda Tuska zdecydował już o przyspieszeniu podwyżek akcyzy na wyroby tytoniowe i nikotynowe, zmieniając harmonogram przyjęty za rządów PiS. W przypadku części produktów wzrosty stawek są znacznie wyższe, niż wcześniej zakładano.

Jednocześnie rośnie niepokój związany z nielegalnym handlem. Według badań Instytutu ALMARES w 2025 roku udział nielegalnych papierosów w polskim rynku wynosił nieco ponad 4 proc. Nowsze szacunki wskazują już na około 10 proc., choć porównanie obu wyników wymaga uwzględnienia zastosowanej metodologii.

Propozycje ośmiu państw UE oznaczają możliwość kolejnych ograniczeń dla producentów i sprzedawców wyrobów nikotynowych. Ich zwolennicy liczą na zmniejszenie używania nikotyny, przeciwnicy obawiają się wzrostu szarej strefy. 

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.