Liderzy unijni wybierają prywatny odrzutowiecLiderzy unijni, wysławiający na co dzień Zielony Ład, wybierają prywatny odrzutowiec zamiast kolei, by pokonać zaledwie 200 km

Piątkowa podróż to nie pierwszy „klimatyczny grzech” przewodniczącej Komisji Europejskiej.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodnicząca Europarlamentu Roberta Metsola oraz stojący na czele Rady Europejskiej Antonio Costa w ubiegły piątek wybrali się prywatnym odrzutowcem w podróż z Brukseli do Luksemburga i z powrotem. Jak podał portal Politico, „odbyli prawdopodobnie jeden z najkrótszych oficjalnych lotów w historii”. Powód, to odbywające się tam uroczystości z okazji Dnia Europy i wizyta w domu Roberta Schumana w towarzystwie premiera Luksemburga Luca Friedena.
Winien niemiecki kanclerz?
W mediach zawrzało, a sprawa okazała się na tyle nośna medialnie i niewygodna dla liderów unijnych, że z usprawiedliwieniem wystąpiła rzeczniczka Komisji Europejskiej, Paula Pinho. Z jej wypowiedzi wynika, że zawinił … Friedrich Merz. Nowy niemiecki kanclerz był bowiem tego dnia w Brukseli i najwyraźniej „zakłócił” harmonogram pracy szefowej KE. Ale przecież o tym, iż wybrał Brukselę na miejsce jednej z trzech pierwszych podróży po objęciu stanowiska, było wiadomo już kilka tygodni temu.
