Kłopot z tajemnicą bankową. "Skrajnie nieuczciwi bankierzy"
Kłopot z tajemnicą bankową. "Upadkowi roztropnej idei tajemnicy bankowej winni są przede wszystkim skrajnie nieuczciwi bankierzy"

Jeszcze nie tak dawno tajemnica bankowa była dobrym standardem uczciwego kapitalizmu. Albo raczej trzeba by powiedzieć: traktowaliśmy ją jako taki standard.
Nagły upadek jednego z dwóch wielkich banków szwajcarskich Credit Suisse (CS) stał się w ostatnich tygodniach medialną sensacją. I to co najmniej z dwóch powodów.
Jak długo bowiem istnieje bankowość szwajcarska, uwielbiana już od XVIII w. przez bogaczy całego świata, nic podobnego się jeszcze nie zdarzyło. A poza tym upadek potentata zarządzającego drugimi co do wielkości aktywami na naszym kontynencie (więksi są Amerykanie) przywołał ponure wspomnienie globalnego kryzysu finansowego sprzed ponad dekady. Wiemy, że na ratunek autorytetu finansowego swojego kraju ruszył szwajcarski rząd, wymuszając przejęcie CS przez innego potentata – bank UBS – i udzielając mu przy tym gigantycznej pomocy publicznej (kontestowanej zresztą w głosowaniu parlamentu szwajcarskiego).
