Diesle gasną. „Umarł król diesel! Niech żyje król elektryk!”
Diesle gasną. Już niedługo na rynku motoryzacyjnym będzie można ogłosić: „Umarł król diesel! Niech żyje król elektryk!”

Rynek samochodów elektrycznych będzie rósł, i to szybko, ale – jak podkreślają eksperci Cofidis...
W marcu w Polsce liczba ofert używanych samochodów z silnikiem Diesla wyniosła prawie 111 tys., co oznacza spadek o jedną trzecią w stosunku do sytuacji sprzed dwóch lat, czyli na początku pandemii – wynika z danych AAA Auto. Czy to kres popularności napędu wysokoprężnego, do niedawna królującego na naszym rynku motoryzacyjnym?
Z roku na rok obserwujemy na wtórnym rynku spadek oferowanych aut z silnikiem Diesla. Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim kupujący szukają samochodów ekonomicznych pod względem utrzymania i zużycia paliwa, zwłaszcza teraz, gdy olej napędowy jest droższy niż benzyna. Drugim powodem jest wiek oraz stan techniczny sprowadzanych do Polski diesli z zagranicy, które są bardziej zużyte niż auta benzynowe, a ich średni przebieg jest wyższy o kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Poza tym część osób decydujących się na zakup auta używanego bierze pod uwagę kwestie ekologiczne oraz planowane w polskich miastach zakazy wjazdu starych diesli do stref czystego transportu – tłumaczy dyrektor generalna i prezes Aures Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA Auto, Karolína Topolová.
