Bruksela przypomniała sobie o nawozach z Rosji
Bruksela przypomniała sobie o nawozach z Rosji. Dopiero po trzech latach od wybuchu wojny przymierza się do wprowadzenia ceł

To szansa na oddech dla polskiej Grupy Azoty.
Choć władze unijne od dawna zapowiadają rozprawę z rosyjskimi i białoruskimi nawozami, to jednak dopiero w tym tygodniu europosłowie będą głosować nad przepisami, które mają stopniowo podwyższać cła. To szansa na oddech dla polskiej Grupy Azoty. Tylko w zeszłym roku rosyjski eksport nawozów do Europy miał wartość ponad 2,1 mld euro.
Cła mają wzrosnąć
Organizacje branżowe, a także rządy, również w Polsce i państwach bałtyckich, wielokrotnie od rozpoczęcia wojny na Ukrainie domagały się zablokowania importu nawozów wytwarzanych w Rosji. Bez większego efektu. Komisja Europejska dopiero w styczniu zaproponowała stopniowe podnoszenie ceł, by za trzy lata stały się one zaporowe. Jednak by do tego doszło, potrzebna jest jeszcze zgoda Europarlamentu.
