PROF. MAŁGORZATA ZALESKA. Czas na refleksję.PROF. MAŁGORZATA ZALESKA. Czas na refleksję. "W najbliższych latach nie należy się spodziewać optymistycznych scenariuszy"

Niech nadchodzący rok będzie czasem refleksji, wychodzenia z dotychczasowych zawirowań oraz lekcją antykryzysową, którą odrobimy i zapamiętamy na długo.
Żyjemy w czasach niepewności, niepokojów, wręcz kryzysu – od wielu lat. Zaczęło się od kryzysu finansowego 2007+, później nastał koronakryzys 2020+, a następnie miała miejsce agresja Rosji na Ukrainę – geokryzys 2022+, któremu towarzyszy kryzys inflacji 2022+ (niestety także z plusem).
Z dzisiejszej perspektywy najłatwiej było przewidzieć kryzys finansowy, u jego podstaw legły bowiem m.in. fundamentalne błędy w zarządzaniu ryzykiem. Niektórzy ekonomiści, w tym nobliści, wskazywali również na zagrożenie wybuchem wojny. Niemniej jednak społeczeństwa nie chcą słuchać przerażających wizji i odrzucały myśl o możliwości utraty pokoju oraz stabilności. Na przykład głoszenie cztery lata temu prognoz o wybuchu pandemii postrzegane byłoby jako zbyt duży wpływ filmów katastroficznych na autora prognoz. Z wcześniejszej perspektywy analogiczne reakcje miałyby miejsce na zagrożenie braku energii elektrycznej, ale z dzisiejszego punktu widzenia nie jest to już nieprawdopodobne, choć dla większości chyba wciąż – niesłusznie – nierealistyczne i – słusznie! – przerażające. Uzależniliśmy się bowiem od nowych technologii, które bez energii elektrycznej nie działają. Dotyczy to nie tylko podmiotów funkcjonujących na rynkach finansowych, lecz także towarzyszących nam w innych sferach życia (np. służba zdrowia). Czas więc na refleksję i poszukanie odpowiedzi na pytanie: dokąd zmierzamy?
