Szef NATO niczym Poncjusz Piłat - umywa ręce w sprawie pomocy w śledztwie smoleńskim. Zwycięża strach przed Rosją?

fot. Eric Wilson, Wikipedia:
fot. Eric Wilson, Wikipedia:

Pakt Północnoatlantycki odmówił ustami sekretarza generalnego Andersa Fogha Rasmussena wsparcia w sprawie śledztwa smoleńskiego.

To kwestia dwustronna między Polską a Rosją. Liczę, że zostanie rozwiązana w duchu współpracy między tymi państwami

– usłyszał dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” odpowiedź na pytanie, czy nasz kraj może liczyć na jakąkolwiek pomoc w śledztwie.

Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych skomentował tę odpowiedź Rasmussena jako niedopuszczalną.

W przypadku katastrofy na taką skalę ze śmiercią dowódców sił NATO należałoby zakładać, że Rada Północnoatlantycka z urzędu wystąpi do Polski z propozycją pomocy

– mówi „GPC” Waszczykowski.

Jego zdaniem władze NATO bagatelizując problem Polski stara się wejść w jakikolwiek konflikt z Rosją.

Strona polska od początku zaniedbała tę sprawę w strukturach paktu

– mówi Waszczykowski.

Czy odpowiedź Rasmussena była możliwa, bo np. Radosław Sikorski wypowiada takie słowa, jak te, że:

Niektórym w Polsce się wydaje, że ciała zewnętrzne mają magiczną różdżkę, którą gdyby tylko poruszyć, sprawa byłaby rozwiązana.

Z drugiej strony Sikorski ciągle powtarza, że władze „setki razy” interweniowały w sprawie oddania Polsce wraku tupolewa.

Slaw/ GPC

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych