Na łamach "Faktu" szczere wyznanie prezydenta. - Uczestniczę w polowaniach, towarzysząc synowi lub zięciowi... Jeżdżę na polowania z przyjaciółmi - mówi Bronisław Komorowski. Prezydent przyznał również, że trzyma w Belwederze filntę i to nie jedną! - Leżą w ręku jak ulał - zachwala.
Komorowski przyznał również, że to nie on stał za decyzją o porzuceniu polowań. Taką deklarację złożył, gdy ubiegał się o fotel prezydenta w 2010 roku. Mówił wtedy, że zamieni broń na aparat fotograficzny.
To nie była moja decyzja, tylko komunikat osób organizujących moją kampanię, ale był, więc cierpię z pokorą
- dodał.
Polowanie to oprócz przygody myśliwskiej także obcowanie z przyrodą, z tradycją, także wielopokoleniową tradycją myśliwską mojej rodziny. Lubię to
- przekonuje prezydent w wywiadzie udzielonym "Faktowi".
jm/"Fakt"
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/135371-bronislaw-komorowski-nadal-poluje-ma-flinte-w-belwederze
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.