Lis atakuje Jankego: "merdał ogonkiem przed Kaczyńskim w trakcie wywiadu". A co robił Lis z Tuskiem? Przeczytaj!

opublikowano: 22 lutego, 18:14 | ostatnia zmiana: 22 lutego, 18:29

Fot. wPolityce.pl

CYTAT 1, Tomasz Lis w rozmowie z "Polską the Times":

Igor Janke z "Rzeczpospolitej" napisał: "Koniec dziennikarstwa zbliża się wielkimi krokami. Tomasz Lis złamał wszelkie możliwe zasady tego zawodu."

Lis: Pan Janke od wielu lat nie ukrywa, której formacji politycznej kibicuje. Widocznie pan Janke napisał tak po tym, jak zadał sobie sprawę, że sen o zwycięstwie jego ukochanej formacji się nie spełni, bo parę milionów Polaków zobaczyło pana prezesa w pełnej krasie.

Koniec dziennikarstwa w Polsce nastąpił wtedy, gdy pan Janke przeprowadzał w Salonie 24 wywiad z prezesem Kaczyńskim i merdał przed nim ogonkiem przez dłuższy czas. A jak w którymś momencie zadał pytanie, które prezesowi się nie podobało i został skarcony przez Jarosława Kaczyńskiego, to merdać przestał, ogon podkulił i tyle było tego dziennikarstwa. Mój wywiad był śmiercią zadaną tamtemu dziennikarstwu pana Janke polegającemu na schlebianiu ukochanemu wodzowi.

 

CYTAT 2 - opis programu Tomasza Lisa z maja 2011 roku: "Czy ja dobrze, wsłuchując się w pana słowa, wyczytuję?". Tak Lis gaworzył przyjaźnie z Tuskiem. Dziennikarstwo lukrowane.

 

Poniżej spisane pierwsze kilkanaście minut przyjacielskiej konwersacji Tomasza Lisa z Donaldem Tuskiem, z poniedziałkowej audycji w TVP 2. Mamy dla Czytelników trudne zadanie - prosimy o znalezienie jednego trudnego pytania, jednego konkretnego pytania, jednego nieprzyjemnego pytania. Nie tylko o Smoleńsk, drożyznę, bezrobocie młodych, emigrację, ceny jabłek, jajek, politykę zagraniczną, upokarzanie Polski przez Rosjan, uderzeniu w polską mniejszość na Litwie... O cokolwiek.

Tomasz Lis: Najpierw pytanie, które zasługuje na odpowiedź. Cała kampania będzie odpowiedzią na to pytanie. Gdyby pan miał najkrócej, w paru zdaniach, dlaczego ludzie powinni znowu głosować na Platformę i na pana?

Pan premier odpowiada, że ma przekonanie, że chce dla Polski dobrze.

Tomasz Lis jest zasłuchany.

Tomasz Lis: Pan powiedział w wywiadzie dla „Polityki", dwa miesiące temu: "wiem co chcę zrobić, wiem jak to chcę zrobić".Ja mam wrażenie, że bardzo wielu Polaków, nawet tych, którzy głosowali na Pana, nie wie co chce pan zrobić.

Premier odpowiada, że każdy ma prawo do swojej oceny. A większość Polaków ma wyrobione zdanie. Tomasz Lis dociska władzę:

To tak naprawdę było pytanie co pan chce zrobić.

Pan premier celnie zauważa, ze red. Lis mógł od razu zadać to odważne pytanie, bo on, premier, jest prostym i otwartym człowiekiem. Lis nabiera śmiałości:

Tomasz Lis: Przeciętny wyborca, tak jak ja tu sobie, siedzi i myśli – chcę na Tuska głosować, nie chcę, ale niech on mi powie: Chcę tego, tego, tego.

Pan premier mówi „OK" i stwierdza, że cele od czasów kampanii 2007 roku się nieco zmieniły, ale jest lepiej niż kiedykolwiek. Pan premier jest też pod wrażeniem tego co udało mu się, w  różnych obszarach, cztery te prawie cztery lata zrobić. Redaktor Lis też najwyraźniej jest pod wrażeniem. Pan premier wyraża przekonanie, że jesteśmy na najlepszej drodze do bycia „autentycznym liderem Europy". Podkreśla, że ta szansa jest coraz bliższa.

Tomasz Lis: Z całą pewnością jest, wydaje się, że jest, tylko chciałbym żeby pan premier, konkretny człowiek, żebyśmy zeszli pięterko niżej, na poziom konkretu. A tak konkretnie – chcemy głosować nie na cud, nie żebyśmy gonili, tylko dlatego, że premier, który jest premierem od trzech i pół roku, zrobi to, to i to.

Pan premier, tak ciężko dociskany, zgadza się jednak podać kilka przykładów. Buduje drogi, stadiony. Zapewnia dostęp do przedszkoli. Tomasz Lis kiwa głową aprobująco. Premier przyznaje, że idąc do pomyślał sobie jak ważne jest dla Polaków, że on tyle zrobił dla Polaków w czasie jego rządów. Ale Tomasz Lis urywa wątek. Chce usłyszeć coś innego - trzeba w końcu kiedyś dojść do zestawienia spokojnego Tuska z agresywnym Kaczyńskim. Plan jest planem, robota robotą. Pyta więc, chociaż wcześniej Tusk o tym ani słowa, o ów "spokój". Bo jak wiadomo, jak chcemy, to wyczytamy co chcemy:

Tomasz Lis: Czy ja dobrze, wsłuchując się w pana słowa, wyczytuję, że tak naprawdę tym hasłem na którym pan i Platforma chcecie dojechać do wyborów, to jest spokój i normalność?

Pan premier się zgadza, że spokój jest bezcenny w polityce. Że Tomasz Lis dobrze się wsłuchuje w jego słowa. Pan premier dochodzi do wniosku, że nie jest do końca z siebie zadowolony, ale kilka rzeczy jest bezcennych. „Z otwartą przyłbicą:" (naprawdę tak powiedział) przyznaje, w odpowiedzi na przecież dociekliwe pytanie dziennikarza, że robi wszystko by w Polsce zapewnić spokój. I że Polacy to doceniają.

Tomasz Lis: Uhm. W ostatnim artykule w "Economiście", generalnie bardzo pochlebnym dla pana, jest takie sformułowanie: "Więcej ambicji". To jest rozmowa którą toczę z panem od trzech lat, że to tak zwane ścibolenie jest ważne. Co myśli człowiek, który za chwilę będzie kończył studia i ma 50 procent szans, że znajdzie lub nie pracę. Tu trzeba kopa cywilizacyjnego.

Pan premier mówi, że zgadza się z Tomaszem Lisem. Wspomina swój artykuł z Gazety Wyborczej. Ale zapewnia, nie będzie żadnego skoku, ale będzie więcej - trójskok! Zapewnia, że nie będzie jednak rewolucji. Bo potrzeba ciągłości. Przyznaje, że marzy mu się „działanie permanentne".

Tomasz Lis: Zacytuję pana artykuł z "Gazety Wyborczej:  „młoda generacja stworzy unikalną siłę trzeciej fali nowoczesności, gdy będziemy mieli sprawne działające państwo". Aż się chce zapytać „kiedy". (...)

Pan premier doprecyzowuje, że jest to chyba pytanie o tempo zmian. Filozoficznie zauważa, że "każdy czas miał swój plan, swoje tempo". Z dumą mówi, że ilość zmian przeprowadzonych przez jego rząd, jest imponująca. Ba! Prawie jak rządów Buzka.

Tomasz Lis: Ale ciszej i taniej, chce pan powiedzieć?

Pan premier się zgadza.

Tomasz Lis: Ale za chwilę zacznie się kampania, wyjdzie Jarosław Kaczyński czy Grzegorz Napieralski i powiedzą – jest drożyzna. Pewnie pan nie za wszystko w tym kraju odpowiada, ale trzeba będzie tę piłkę odbić.

Pan premier zadowoloną miną twarzy docenia, że redaktor Lis łączy drożyznę z opozycją, a  nie z drożyzną. Przypomina, że nie za wszystko odpowiada, bo za fatalną pogodę w ten długi weekend np. nie. Ale to zbyt surowa ocena, bo Lis czujnie zauważa:

Tomasz Lis: Ale w sobotę było pięknie.

Pan premier mówi, że każde dziecko w szkole wie, że on nie odpowiada za ceny ropy. Tomasz Lis też wie, bo  nie dopytuje. O ceny jabłek na przykład. Pan premier – liberał - płynnie przechodzi o narzekań na państwowych producentów cukru, którzy wykorzystują ciężką sytuację klienta. No, ale czas przejść do ważnych spraw.  Postraszyć. Plan jest planem.

 

Tomasz Lis: Panie premierze, jak pan słyszy "zdradzeni o świcie", "Tusk zdrajca", "kondominium" to pan myśli "podłość" czy YES, YES, YES bo pan dostaje od Jarosława Kaczyńskiego prezent? (...) Czy te słowa to zagrożenie?

Pan premier mówi, że jak to słyszy to mu przykro. I że marzy o dobrej, spokojnej rozmowie o Polsce... Cóż ma zresztą powiedzieć po tak przyjaznym pytaniu? Ale Tomasz Lis dociska, chce, by pan premier mocniej pociągnął założony w planie wniosek - mamy do wyboru spokojnego Tuska i szaleńczą opozycję:

Tomasz Lis: Jaka jest pana narracja? O współczesnej Polsce?


I tak się to toczyło przez ponad 40 minut. Po opisie sukcesów rządu, przyszły opisy podłości opozycji. I pomyśleć, że tak "przepytuje" premiera rządu człowiek, który wszystkich wokół poucza na czym polega niezależne dziennikarstwo...

***

 

Cóż warto dodać? Może tylko jeszcze polecić przedwyborczy "wywiad" Lisa z Jarosławem Kaczyńskim, który na tle tego z Tuskiem razi brutalnością Lisa-polityka.

CZYTAJ: Lis znowu w propagandowej akcji. Tylko na Białorusi i w Rosji w telewizjach rządowych tak się rozmawia z politykami opozycji

Na zdjęciu: w czasie "wywiadu". W rogu premier Tusk trzyma pluszaka-Lisa.

wu-ka

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Janke Tomasz Lis

Komentarzy: 64

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis maskotką w rękach Tuska. Wszyscy widzieli ten znamienny obrazek.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

syf i lis

Zgłoś nadużycie

Dobrze to podsumowałeś(aś)

Zgłoś nadużycie

hehe, niezła gierka słów, a jakże pasująca ;-)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tylko psowate merdają ogonem. Do psowatych zaliczamy lisa, tak uczyli jeszcze za moich czasów w szkole. Igor Jenke nie może być zaliczony do psowatych, Tomasz redaktor Lis tak - Johny

Zgłoś nadużycie

Janke jest podpadający. Wystarczy się przyjrzeć mechanizmom działającym na salonie24. Albo stoi okrakiem albo jest zamaskowanym Lisem.

Zgłoś nadużycie

http://antysalon24.pl/

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

LIS u siebie "Aha. Startujemy 22.02.2012. Intryguje mnie ta mnogość dwójek. Jak ją tłumaczyć, bo przyznaję bez bicia, że jestem przesądny? Wiem! Sumujemy wszystkie liczby w tej dacie. Co nam wychodzi? 11. Oczko! Szczęście! No to alleluja i do przodu!" Hehe, jeśli oczko wg Pana Lisa to 11, to oby tak dalej z jego znajomością rzeczy ...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nie chce mi się czytać niczego co mówi Tomasz Lis. Nie jest obiektywnym dziennikarzem, dlatego szkoda czasu na zajmowanie się nim. Dlatego też nie w stanie zrobić krzywdy normalnym dziennikarzom. Dajcie spokój, jaki jest Lis każdy widzi. Zajmujmy się ludźmi, którzy naprawdę mają coś nam do powiedzenia.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wszyscy dziennikarze merdają ogonkami. Taka prawda

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis przede wszystkim ma braki w wyksztalceniu. Ten czlowiek nie potrafi powiedziec PLYNNIE po polsku jednego zdanie. Ciagle jakies dukanie i jakanie. A ze taka ohyda dziennikarska w Polsce funkcjonuje... Coz, strasznie trudno zgadnac na czyj uzytek. Lisa stac byloby na troche klasy gdyby nie Tusk. On wszystko przerabia na....po prostu go--o. Caly kraj.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przecież to widać wyraźnie,jak Lis w dupie Tuska,ciepłą norę znalazł.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

rudemu z rudym dobrze

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis widocznie lubi to robić bez wazeliny.Czy tak libi plemiel?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Rzygać mi się chce jak patrzę na takich Lisów, Wojewódzkich, Hołdysów czy inne Paradowskie. Czy nie można by choćby w publicznych mediach móc nie oglądać tych osobliwych postaci.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

a ja pytam - czy lisek już odgryzł sobie kawałek języka? przecież obiecał!!!!! Ma na to świadków - liczna grupa telewidzów którzy oglądali ten program.

Zgłoś nadużycie

właśnie, o to to !!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Walka z polakami, była jest i będzie do chwili końcowego rozliczenia przeszłości.Lis jest jednym z tych którzy najchętniej zamknęli by przeszłość w sejfie a klucze do niego wrzucili do oceanu.Każdy winien widzieć poczynania wybrańców,to dzieje się w rządzie, sejmie,senacie w środkach przekazu z dyżurną TVN24 i występującymi tam dziennikarkami.Prezydent,Premier w imieniu społeczeństwa głoszą że Bartoszewski jest dobrem narodowym,urządzają mu uroczystości urodzinowe z kasy społeczeństwa.Oświadczam wszem i wobec że Pan Bartoszewski nie był nie jest i nigdy nie będzie dla mnie autorytetem,chociażby dlatego że wiedząc kim był TUROWSKI zatrudnił go w MSZ?Natomiast T.Lis stał się marionetką PO i głosi na antenie rzekomo TV publicznej prawdę POpaprańców.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Janke nie grzeszy mądroscia, a Lis niezaleznoscia

Zgłoś nadużycie

Janke od zawsze próbuje okrakiem a wychodzi mu Ch......

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis merdał swoim małym ogonkiem przed Tuskiem bawiącym się maskotką ,a gdyby mógł to wlazłby premierowi w d...Niedługo tylko Hanka będzie oglądać jego program .

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis mędrkujący o profesjonalnym dziennikarstwie? Niezłe żarty!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Olać maskotkę Tuska ciepłym moczem.To zadufana w sobie qwa.

Zgłoś nadużycie

Tuska również

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Droga redakcjo, nie pompujcie tego typa. To dla niego tylko darmowa reklama.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

mój wróg to PIS jestem Tomasz Lis !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lizzz to menda...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

lis to syfilis

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nie pompujcie tego gościa. Pisząc o nim robicie mu darmową reklamę.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nie jestem złośliwy ale jak tą lisią mordę widzę to mnie na wymioty ciągnie takiego bezczelnego i prymitywnego typa ze świecą trudno znaleźć.Typowy psychopatyczny lewak. Dlaczego Goebbels nienawidził Żydów bo byli Żydami dlaczego Lis nienawidzi Kaczyńskiego bo jest Kaczyńskim i tak każe salon, żadnych merytorycznych opinii żadnych konkretnych zarzutów poziom Palicymbała.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

lis to lizus PO a nie obiektywny dziennikarz, wiec po co ta polemika?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na Boga... Dlaczego ktoś jeszcze uważa lisa za dziennikarza ?!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

większymi PISolizusami od Jankego są bracia Karnowscy

Zgłoś nadużycie

NAPISAŁ UBEKOLIZ. UWAŻAJ, BO NA JĘZORZE ZOSTANIE CI CZEKOLADA BYNAJMNIEJ NIE OD WEDLA.

Zgłoś nadużycie

antykomuch - jak ty to robisz,że udaje ci się oszukać psychiatryk? Jesteś klinicznym przypadkiem chorego psychicznie!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

lis to kawal drania i w nowej Polsce takim szuja won

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

lis nie jest wart by o tym czymś pisać

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak łajno leży na ścieżce należy go obchodzić z daleka aby się nie ubabrać. Tak samo z Lisem.

Zgłoś nadużycie

Dokladnie tak; poco w ogole zajmowac sie tym osobnikiem? Zamilczec go, a nie wdawac w polemiki

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis jako młody dziennikarz brał udział w "nocnej zmianie" u boku Tuska i Pawlaka, oni teraz rządzą więc Lis jest jak u siebie w domu wśród swoich, toteż im klaszcze bezwstydnie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

OK Janke merdał ogonem ale Lis Tuskowi wszedł głęboko w odbyt. Ot różnica

Zgłoś nadużycie

Lisie-a jak jest z twoim ogonkiem-pewnie lupa jest potrzebna:))Janke merda własnym ogonkiem,a ty wymachujesz sztucznym ogonkiem niczym Paligłup:)))

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

chłopina z Zielonej Góry stroszący podszerstek inteligenta.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No to się chłopaki spieliście. Wywiad z lisem znany jest od poniedziałku od rana, a wy dopiero w środę wieczorem dajecie odpór. Szybka reakcja !!! I chcecie się równać z najlepszymi ? Czyżby Karnowski znowu zaspał jak w czasach gdy przychodził do Trójki na 8.30

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Janke z S 24 wszedł na giełdę i już nie jest niezależny bo musi dbać o zyski. Tusk całą Polskę oddał korporacjom a nasi oligarchowie są powiązani z rosyjskimi i samodzielnie ich biznesy nie mają szans. Lis i lisopodobni dziennikarze plus sponsorowani naukowcy i udzielający się w reklamach celebryci to jedna biznesowa rodzina, która traktuje RP jak dojną krowę. Społeczeństwo jeżeli nie chce wegetować jak pariasi w bananowych republikach, powinno z całych sił zawalczyć o program gospodarki narodowej razem z PiS i Jarosławem Kaczyńskim. Brawa dla polityków, dziennikarzy i publicystów którzy np nagłaśniają rozwiązania węgierskie i uświadamiają jak nieodpowiedzialnie rządy POPSL zarządzają naszymi pieniędzmi i Spółkami Skarbu Państwa.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis parówa!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Skąd Brzechwa znał Lisa?: "Szelmostwa lisa Witalisa" ~ Znano różne w świecie lisy: Był więc lis Ancymon Łysy; Pospolity lisek rudy, Pełen sprytu i obłudy; Lis niebieski - wielka sknera; Zezowaty lis - przechera; Czarny lisek ogoniasty; Lis Patrycy Jedenasty; Srebrny lis niezwykle szczwany; Lis Mikita spod Oszmiany; Lis Telesfor farbowany, Niebezpieczny i zawzięty; Lis Wincenty, lis Walenty, Lecz nie było w świecie lisa Ponad lisa Witalisa. Miał Witalis taki ogon, Że nie było wprost nikogo, Kto nie stanąłby zdumiony: Taki ogon nad ogony! I falisty, i puszysty, I niezwykle zamaszysty, I ruchliwy na kształt kity - Niezrównany, znakomity! Gdy Witalis kroczył drogą, Wpierw widziano jego ogon, Co jak ruda chmura zwisa, A dopiero potem - lisa. Gdy się lis pogrążył we śnie, Dziesięć ptaków jednocześnie W tym ogonie wiło gniazda, Niosło jajka, potem - jazda! Lis się budził niespodzianie I - jadł ptaszki na śniadanie. Gdy Witalis przed wieczorem Kucnął sobie nad jeziorem I potrząsnął swym ogonem, Wszystkie rybki, zachwycone, Wypływały bardzo prędko Za ogonem jak za wędką: Lis je w sosie wyśmienitym Jadł na obiad z apetytem. Był Witalis maści rudej, Niezbyt gruby, niezbyt chudy, Miał na prawym oku bielmo I był szelmą. Strasznym szelmą! Miał rozumu za dziesięciu, Toteż w każdym przedsięwzięciu Wprawiał w podziw swoim sprytem, Wyrobieniem znakomitym, Orientacją doskonałą I dowcipem, jakich mało! A miał w sobie tyle dumy, Jakby wszystkie zjadł rozumy. Jan Brzechwa

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ciekawe czy Lis też ukończył ten kurs w GRU...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Trzeba mieć Lisi grzbiet, żeby Tuska brać na klatę

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ręka świerzbi na widok takich lebieg

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zwariowaliście!!! Któryś z kolei artykuł o tym nędznym funkcjonariuszu rządowej propagandy. Dziennikarz z niego żaden, funkcjonariusz - może i efektywny, ale: przestańcie o nim pisać!!! Płaci Wam za to, czy co? Uruchamia portal, to w to mu graj, że tu leci taka darmowa reklama!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis nie wie że Janke to człowiek nie PIS a najwyżej PJN

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis nie ma prawa nic na ten temat mówić. Już jego wywiad z Millerem był służalczy do bólu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Lis "ja dobrze, wsłuchując się w pana słowa, wyczytuję, że" jest to szczyt lizusostwa! To nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem. Takie mam zdanie po obejrzeniu tego wywiadu z Tuskiem. Żadnych trudnych pytań, dociekań po czterech latach rządów PO, miła rozmowa dwójki zaprzyjaźnionych postaci polskiej sceny politycznej. Tusk ma nowy brelok do kluczy - maskotkę liska. Oglądałem też wywiad z Kaczyńskim - od początku prowokacja i dążenie do starcia. Ot tyle. Chyba tylko pani Parandowska z "Polityki" może z Lisem konkurować.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Syf i Liz

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis to kategoria człowieka, któremu napluć na twarz, to powie, że deszcz pada.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

nie o Lisie.Mam inną propozycję.Więcej Jarosława Kaczyńskiego w wywiadach,szczególnie z wrogimi dziennikarzami.Wierzę w siłę Prezesa.Darmowa promocja.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dzięki "panu" Tomaszowi mój język wzbogacił się o nowe określenie: dupoLis. I wszystko w tym temacie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szkoda czasu na Dupolisa.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Posłuchajcie w piątki TOKu po ósmej.Tam to dopiero jest onanizowanie się starych pierdzieli.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis przynajmniej JAWNIE pompuje PO i Tuska! Po nim mozna sie spodziewać wazeliny i skłonów łącznie z padaniem na twarz. Jest przewidywalny i idzie swoja drogą! Janke to co innego...jest gorszy,bo nigdy nie wiadomo,po której stronie barykady ma głowę,a po której nogi przygotowane do ucieczki. Jankepost.salon24 393180 i wszystko jasne! Zdrojewski kupił Jankego za grosze,Janke kupił Krawczyka z Onetu,a wszystkich kupiły Czerska z Wiertniczą! Panowie Karnowscy! Dajcie spokój tym panom,bo wstyd...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Typowy dupoLis(z). Z dziennikarstwem nie ma nic wspólnego - dziennikarstwo to prezentacja rzeczywistości a nie jej tworzenie i to na siłę.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lis i Tusk=Urban.Za nimi stoi cała zgraja dorobkiewiczów "na majątku PRL".Lis powinien być postawiony pod sąd przez Polaków za manipulacje na korzyść tych z PZPR-u.Dziennikarze powinni się za niego wstydzić.Mając takich dziennikarzy rząd może sobie spokojnie w piłeczkę kopać i nie musi odpowiadać przed opinią społeczną za błędy i nic nie robienie,bo za nimi stoi biznes i skorumpowani urzędnicy,którzy nie boją się ,że odpowiedzą za swoje nadużycia.W Polsce jest wielu porządnych urzędników,są również tacy co bardzo szybko podczas urzędowania na państwowej posadce bardzo szybko się "bogacą".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

syfiLIS włazi w d... każdemu, kto mu moze coś załatwić... Ten prowincjonalny karierowicz zrobi wszystko dla koryta, władzy i sławy... Z takich ludzi rekrutują się lokaje, kapusie i złodzieje...

Najnowsze