Rusza kolejny niepokojący proces. Roman Graczyk: Czuję się celem nagonki, środowiskowej zemsty. "Zmusić do milczenia"

opublikowano: 22 lutego, 0:48 | ostatnia zmiana: 22 lutego, 1:44

Fot. wPolityce.pl, RG

Dziś w Krakowie rozpoczyna się kolejny proces, który budzi niepokój o stan wolności słowa w Polsce i który prowokuje do postawienia pytania czy część elit III RP nie dąży do objęcia ich ochroną niespotykaną w państwach demokratycznych?

Osobą pozwaną jest dziennikarz i publicysta Roman Graczyk, który w książce „Cena przetrwania? SB wobec tygodnika Powszechnego”, jako jeden z wątków, opisał postać Mieczysława Pszona, legendy "Tygodnika". W odpowiedzi na Graczyka spadła lawina pomówień, oskarżeń i środowiskowego ataku. Jacek Pszon, syn opisanej postaci, pozwał Graczyka. Nie do końca wiadomo dlaczego, bo Graczyk nie stwierdził, że Pszon był tajnym współpracownikiem komunistycznej SB.  Odwrotnie - delikatnie i w stonowany sposób opisał skomplikowane relacje łączące publicystę z organami władzy. Zadał pytanie o granice kompromisu i zaangażowanie w rozmowy z SB.O co więc chodzi? Graczyk mówi nam:

Pozew jest sformułowany w ten sposób, że choć rzekomo nie piszę iż Pszon był tajnym współpracownikiem SB, to w istocie to piszę. A skoro tak to rzekomo naruszam dobra osobiste Jacka Pszona polegające na możliwości czci pamięci ojca. Taka jest ta konstrukcja.

Publicysta podkreśla, że w książce używał bardzo precyzyjnych sformułowań i czuje się celem ataku i zemsty środowiskowej:

Chcą by pamięć o nich była nieskalana. Nie interesuje ich wiedza o jakiejkolwiek skazie na tych wizerunkach.  A po co ten proces? Chodzi o ukaranie mnie. To element represji indywidualnej. Ale chodzi też o represję ogólną, by nie znalazł się nikt inny, kto podniesie rękę na ich świętości. Mój przypadek wpisuje się w ogólną atmosferę, jest kolejnym procesem w serii tego typu represyjnych wydarzeń.

Chodzi o to by zmusić wszystkich by nie szargali panteonu III RP. Ten proces jest dla mnie niezrozumiały, jestem wielkim zwolennikiem dorobku Mieczysława Pszona, ale nie można zamykać oczu na pewne rzeczy. Ta miłość nie może być ślepa, a tego się ode mnie żąda. Tymczasem w życiu nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów. Mamy prawo to opisywać.

Niestety, jak mówi nam Graczyk, Instytut Pamięci narodowej, choć książka powstała w ramach jego prac, nie zainteresował się sprawą pozwu, nie zaoferował żadnej pomocy. Temat będziemy kontynuowali.

gim

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: graczyk Tygodnik powszechny

Komentarzy: 59

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tak sobie myślę... Dlaczego potomkowie mogą upominać się o godność swoich przodków, ale w żadnym wypadku nie wolno obarczać ich przodków winami? Czy nie jest to jakaś niekonsekwencja?

Zgłoś nadużycie

Wy tu o Graczyku a w Niemczech prezydentem pastor Joachim Gauck!

Zgłoś nadużycie

"Pozew jest sformułowany w ten sposób, że choć rzekomo nie piszę iż Pszon był tajnym współpracownikiem SB, to w istocie to piszę". To jest twórcze rozwinięcie koncepcji dwójmyślenia z Nineteen Eighty-Four Orwella. Za a nawet przeciw. To tak jak z naciskami na pilotów, wprawdzie ich nie było, ani gen. Błasik nie wchodził do kokpitu, ale przecież wiadomo, że naciski były. Inaczej samolot nie rozpadłby się na milion części. Albo z tymi prawdziwymi Polakami, a których mówił prezes Kaczyński. Co z tego że nie mówił, ale przecież wiadomo, że o to mu chodziło.

Zgłoś nadużycie

sluszna uwaga

Zgłoś nadużycie

No cóż, "sukces ma wielu ojców, a porażka, zawsze, jest sierotą". "Sukces", to, oczywiście, postępowy socjalizm, plany 5-6 letnie, dekada Gierka, stan wojenny, który nas ochronił od interwencji radzieckiej i innych, no i ukorownowanie wszystkich sukcesów, okrągły stół. "Porażka", to np. próby zlustrowania róznych środowisk (wszak w prlu wszyscy byli umoczeni, więc nie wypada grzebać się w SB-ckich kserówkach). Znalazł sobie synalek sposób na wyszarpniecie kasy od pisarza, pod pozorem naruszenia dóbr osobistych. Widać, że do "antysemitzmu", "ksenofobii" i innych politpoprawnych wytrychów, doszedł kolejny - naruszenie dóbr osobistych.

Zgłoś nadużycie

Jesteśmy z Panem!!!!

Zgłoś nadużycie

@Gość (178.182.6.***) Dlatego nie przebywaj "na tym portalu". Wróć na Onet, GW i inne podobne "obiektywne" portale, gdzie zawsze podawane "racje strony przeciwnej". Znajdziesz się wśród swoich - ślepych i głuchych bajkopisarzy. Zresztą już widać ten ich "obiektywizm" w twoim wpisie, nie obeszło się bez fobii i stereotypów - zawsze musi być coś o Pisie, oczywiście negatywnego.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No bo jak to też można wysnuwać bezczelne insynucje, że człowieki chonoru z szeregów komunistycznej bezpieki UB i SB, to byli w rzeczywistości zdrajcy, kapusie, oprwacy, kaci i mordercy Polaków!?..

Zgłoś nadużycie

Tygodnik Powszechny sam się nie urodził, tak jak same się nie powołały Solidarność (Bolek), KOR (Michnik, Kuroń), KPN (Moczulski), Solidarność`80 (Jurczyk), no i mnóstwo innych, działających nawet do tej pory. TP był miejscem pierwszej "pracy" na którą rzucono (świeżo po "studiach") niejakiego Bronisława K., tak, tego B. K., zięcia Dziadzi (co mu magisterkę pisał), obecnie pełniącego obowiązki Prezydenta RP, konsekwentnego obrońcę WSI i służb wszelakich. Jasne jest chyba, że TP miał być "niezależnym" głosem Kościoła wypowiadanym jednakże przez ubeków. Podobnie jak wszelka inna "opozycja". Niekiedy tylko sytuacja wymykała się z pod kontroli i trza było ręcznie opanowywać sytuację. Zazwyczaj wystarczała pisanina w szmatławcach i ulotkach. Tak jak teraz!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak trafi na solidnie rozgrzanego sędziego z rocznika '57 rozpoczynającego karierę w latach 80-tych, to będzie musiał wysupłać niezłą sumkę...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak to nie zainteresowal sie IPN? To widac cala para poszla na "Bolka",jest w tym jakis interes...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Głowa do góry Panie Romanie. Wprawdzie o obecnym sądownictwie opinię mam ugruntowaną, lecz aż tak głupich prawników jeszcze masowo nie produkują. Wiem, wśród tych średnio tylko głupich są spolegliwi i na usługach, jednak to za mało by skazywać za subiektywne odczucia czyjegoś syna. Swoją drogą to za bardzo on tego swego ojca "czcić" nie musi, skoro kilka udokumentowanych zdarzeń z życia nieboszczyka spowodowało u niego takie brzydkie podejrzenia o współpracę z SB. Ale coś na rzeczy z tą współpracą musi hehehe być.

Zgłoś nadużycie

Na Jowisza! Panie SOBCZAK, czemuście się wszyscy uparli, żeby określeniu "spolegliwy" nadać pejoratywne znaczenie?! Co za okropna moda się wylęgła?! Spolegliwy, to ktoś na kim można polegać, troskliwy, szlachetny, stanowiący podporę dla słabszych lub równych, a nie moralna miernota, która za cenę łaskawego spojrzenia wykonuje bez szemrania wszystko, co mu każą, który odgaduje myśli swojego pryncypała. Nie czepiałbym się, gdyby nie fakt, że określenia "spolegliwy", właśnie w takiej formie jak piszę, używał jeden z najwybitniejszych Polaków, Kardynał Wyszyński, i to w czasach najtrudniejszych! Przepraszam, że akurat na Pana naskoczyłem. Mam nadzieję, że rozumie Pan, że to jedynie troska o nasz język - jeden z elementów Sprawy.

Zgłoś nadużycie

W wilkipedii tak to jest wyjaśnione: "Spolegliwość – pewność, możliwość polegania na kimś. Ktoś spolegliwy jest osobą na której można polegać, na kim można się oprzeć, to ktoś troskliwy, opiekuńczy, godny zaufania. Potocznie słowo to jest używane przede wszystkim w sensie "uległości" lub "podporządkowywania się innym", i to drugie znaczenie uzyskało również status poprawnego (jako wyrażenie potoczne)".

Zgłoś nadużycie

Jeśli dobrze pamiętam, twórcą tego nieszczęsnego przymiotnika był Tadeusz Kotarbiński. Nie można powiedzieć, że dopisało mu wyczucie językowe, skoro "spolegliwy" jest powszechnie używany w znaczeniu "uległy". Długo mnie to irytowało, ale myślę, że czas się poddać.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przyjdzie wiosna beda taczki i problem się rozwiąże.Szkoda tylko krwi która się poleje bo w 1989 były by mniejsza.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Moze i dobrze, ze w Norymberdze nie sluchali POlskich pismakow...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowny Panie Graczyku. Wspomnij Synu, że długo grałeś w tamtym obozie (GW). Teraz Ty cierpisz w tym płomieniu. To taki mały czyściec, dobrze, że już tu na ziemi.

Zgłoś nadużycie

Skoro wiesz, że pan Graczyk tam grał, to znaczy żeś i ty tam bywał. Pewnie codziennie, za złotówkę. I wiesz co?! Założę się, że On odszedł z tego obozu wczesniej, niż Ty.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

niech Michnik stanie w obronie Graczyka który przez wiele lat wysługiwał się środowisku Wyborczej

Zgłoś nadużycie

On to robił kiedyś - ty teraz! Bo to, co piszesz, to miód na ogon rozmaitych lisów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Konfidenci do upadłego będą bronić się sami lub przez przodków ,że nie byli konfidentami, a sądy jakie są każdy widzi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No i co takiego się stało? Rzecz normalna, że syn walczy o pamięć ojca. Chwała Mu za to. Dobrze został wychowany. Paryszywe czasy, że tzreba robić to w drodze procesu sądowego.

Zgłoś nadużycie

....pewnie jego ojciec,nie przekazał Mu swojego SBckiego życiorysu,przez co synek sądzi,że Go"kryształ"spłodził.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wydawcą ksiązki p. Gra-czyka było wydawnictwo Czerwone i Czarne. Prosta zatem prośba panie Gra-czyk: "Odpierdol się pan od IPN!". Za swoje kłamstwa trzeba płacić sammeu a nie zwalać na Bogu Ducha winnego..

Zgłoś nadużycie

Prymitywnie chamie, jak śmiesz tak plugawić mowę polską w dniu jej święta. POspolity bydlak z ciebie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tygodnik Powszechny zwany obłudnikiem powszechnym, G.Wyborcza, TVN24/WSI grają w jednej orkiestrze pod batutą Tusk - Komorowski.Dlatego kto ośmiela się na krytykę tego zespołu jest uważany za "wroga ludu" i należy go zniszczyć.Podobne metody stosowano za rządów tow.Tomasza i jego następców.Różnica polega na tym,że tamci byli bardziej brutalni.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kolejny męczennik salonu? Ale to nie Michnik przecież wystąpił z powództwem tylko syn zmarłego. To już dzieci nie mogą bronić pamięci rodziców,bo to narusza ego tropicieli agentów? Czy wam się coś przypadkiem nie poplątało?...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

UWAGA! WIELKA AKCJA! link:http://vod.gazetapolska.pl/1226-zwalniamy-jaroslawa-kuzniara-z-tvn24 Jarosław Kuźniar przeczytał na antenie bardzo krytyczny e-mail na temat swojej pracy w TV. Redaktor zapowiedział, że jeśli otrzyma 1000 takich listów, to zwolni się z pracy. Treść maila otrzymanego dziś przez Kuźniara: "Wiecie o tym, że jesteście tak prymitywni, że powinniście prowadzić jakieś wiejskie imprezy, a nie w telewizji się przedstawiać" Mail: kontakt24@tvn.pl oraz kontakt@tvn24.pl (oba działają) Link do wydarzenia na facebooku: http://www.facebook.com/events/329011093801448/#!/events/329011093801448/ Do dzieła więc nie stój, nie czekaj - pomóż! co się będzie koleś męczył w tym TVN-ie Treść maila "Morozowski, Kuźniar, Rymanowski - wiecie o tym, że jesteście tak prymitywni, że powinniście prowadzić jakieś wiejskie imprezy, a nie w telewizji się przedstawiać?" Panie Jarosławie - liczę, że jest pan honorowym człowiekiem i w wypadku otrzymania 1000 takich maili zrezygnuje Pan z dalszej pracy w TVN. Pozdrawiam

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Graczyk! Masz pelna wolnosc slowa! Krzystajac z ubeckich papierow, popluwasz sobie na innych ile popadnie. A jak liczyles, ze kiedy ktos juz nie zyje, albo jest stary i chory to nie pokaze twojego prawdziwego oblicza, to sie przeliczyles i teraz wyjesz zalosnie i bez sensu.

Zgłoś nadużycie

Stary picowcu, twój stary ubecki mózg lasuje BSE. Zaraziłeś się od swoich krów Krasuli i Mucki. Zszeszotowiała tkanka w twojej łepetynie generuje wyjątkowo plugawe teksty, które tu z uporem wysyłasz.Twój ubekistan i tak w końcu padnie- ostatnio sypią się kolejne jego kłamstwa.

Zgłoś nadużycie

Towarzyszu OSI! Chamem byliscie, chamem jestescie, chamem bedziecie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zeby to był normalny proces w obronie czci ojca, nie byłoby sprawy , syn ma nawet jakby moralny obowiązek ale, nie bądżmy naiwni, to jest cały program zamykający usta poprzez procesy sądowe opinii publicznej dla której środowisko Wyborczej, umownie mówiąc, ma być jedyną wyrocznią. A sądy nie bawią się w niuanse, nie róznicują subtelności w dyskursie publicznym, nie oddzielają precyzyjnych faktów od opinii, prawa do różnic poglądów w opracowaniach naukowych czy publicystycznych.Łopatologicznie oceniają, tym bardziej im to mieści się w obowiązującym nurcie, czyli Wyborczej, opinii.To zaczyna być pewną linią orzeczniczą bo wystarczy przywołać orzeczenia sadowe w sprawie poety. Rymkiewicza, czy na świeżo redaktora R. Krasowskiego, w których to procesach specjalizuje się A. Michnik...To rzeczywiście zamykanie ust dyskusji publicznej poprzez prawo, traktowane przez sędziów nie zgodnie z duchem prawa,jego zrozumieniem, a wyłącznie wprost, z dosłownie pojętą literą, dosłownym brzmieniem. To tak jakby oskarżyć J. Kochanowskiego, że fałszuję rzeczywistość we fraszce Na lipę,zapraszając:Gościu siądź pod mym liściem.... bo przeciez nie mozna siadac pod jednym lisciem tej lipy, przecież siada sie pod liśćmi. Kochanowski przegrałby proces gdyby sąd oceniał prawdę rzeczywistości w jego poetyckim świecie, przegrałby z kretesem... Nie pozwólmy zamknć sobie ust, prosimy o sledzenie i relacjonowanie tych procesów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy Michnik nie przegrał z IPN-em podobnej sprawy?

Zgłoś nadużycie

Tak Drogi Pożeraczu, masz racje, tylko ze Mnichnik wygrał z IPN tego rodzaju sprawe....)))))))))))))))))))))))

Zgłoś nadużycie

To się porobiło.W takim razie był proces,który Agoromichnik przegrał?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Czuję się celem nagonki, środowiskowej zemsty" I BARDZO DOBRZE GRACZYK ! Kto z kmiotem chla ten się z nim budzi pod płotem.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zapewne pan Jacek Pszon oczekuje procesu beatyfikacyjnego swojego ojca, i uważa że każda dwuznaczna opinia może ten proces odwlec.Strach przed być może niewygodną prawdą jest czynnikiem działań prewencyjnych.

Zgłoś nadużycie

niech się cieszy pan Graczyk, że wyznawcy Michnika nie wzorują się na wyznawcach drugiej a niedługo pierwszej religii świata z bliskiego i dalekiego wschodu. Bo nie bawili by się w sądy tylko zrobili kęsim kęsim i było by po sprawie bez sprawy.

Zgłoś nadużycie

Michnik jest wielki... [miejsce na wpis]

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Uderz w stół a nożyce same się odezwą.Tak jak z podpalaczem samochodów ma plecy i jest na wolności inny już by był zakuty i siedział w wiezieniu.O czym tutaj mówić.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No to współczuję Panu Graczykowi. Bo jeśli dobrze rozumiem, Pan Graczyk przeszkadza Pszonowi juniorowi czcić ojca swego... Może w którymś fragmencie książki napisał Pszona seniora z małej litery albo co, a korekta przeoczyła? Możliwe, możliwe! Jest to jednak zdumiewające, bo jeśli Pszon junior chce SZCZERZE czcić ojca swego, nikt i nic nie jest w stanie mu przeszkodzić! W tej SZCZEROŚCI! Ani zabronić czynu owego! Szlachetnego! Panie Graczyk! Głowa do góry! Jeśli dobrze sobie przypominam, był już precedens włóczenia do sądu pewnego historyka, który córce znanego noblisty pokojowego, ponoć przeszkadzał w czczeniu ojca swego...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowny Panie Graczyk! to co teraz zaczyna się wyprawiać w Polsce jest zamykaniem ust każdemu kto glos zabierze na temat byłych przyjaciół PRL a pierwszym który dał zły przykład po publikacji historyków był Lech W. Jest to bardzo przykre i wielce niepokojące.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Proszę się trzymac, Panie Graczyk. Pan był wielkim szczęściem dla TP, bo gdyby ktokolwiek inny się zabrał za jego "lustrację", byliby w dużo gorszej sytuacji- przeciez zadowoleni byli z tego, że własnie Pan, czlowiek rzetelny i obiektywny, bierze się za rzecz, której TP i tak by nie uniknęło.Pan zrobił to z taktem i dużą powsciagliwością. Tak naprawdę, to TP ma za co Panu dziekować.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Polacy! Czy Wy już całkiem zatraciliście godność i dumę, że dajecie się tak codziennie gnoić tej bandzie gangsterów z Magdalenki? Co jeszcze musi się stać, jak Was muszą podeptać i wgnieść w ziemię, aby nadeszło przebudzenie? Wiosna idzie, kosy na sztorc i na Wiejską zrobić wiosenne porządki. Chyba, że odpowiada Wam pobyt w psychuszkach, więzieniach i plucie na Was przy każdej okazji przez te czerwone gówna, to chowajcie dalej głowy w piasek, pijcie piwko i grilujcie. Szkoły już przygotowują na psychuszki i więzienia. Zamknięto 2.500 szkół w Polsce. Zmieszczą tam wszystkich niePOkornych. Nie braknie miejsca dla opornych. Teraz tylko Rewolucja Narodowa czyli Dzień Gniewu Polskiego może to zmienić.

Zgłoś nadużycie

Kika , zapomniałaś o najbardziej nowoczesnych stadionach świata !!- szt 5; one są w stanie pomieścić do 1,5 mln opornych obywateli przy zupełnie minimalnych kosztach - papa pinoczet pokazał jak to się robi - szybko , sprawnie i nie potrzebna do tego liczna obsługa

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Co to znaczy "niepokojący" ??? To jest polowanie z nagonką. Tygodnik w którym było wielu agentow bezpieki - ma być "czysty". To tak jak Wajda wstrzymał emisję filmu "Operator" o Jerzym Lipmanie, wspołpracowniku SB. Tak, ten sam Wajda, laureat Oscara.

Zgłoś nadużycie

ułudy że żyjemy w państwie prawa pryskają codziennie jak mydlana bańka - nigdy takim państwem nie byliśmy - to obszar wszechmocy agentury; ludzie którzy odważają się mówić /pisać/ prawdę to prawdziwi herosi wolnego słowa - Oni są poddawani największej agresji "establiszmendów" - jeśli nie będziemy Ich skutecznie wspierać wkrótce strach zagości w tej obłasti powszechnie i to będzie nasz kolejny narodowy koniec ...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

pozdrawiam Pana. ma Pan we mnie wiernego czytelnika i propagatora swoich książek. Pańskim przeciwnikom już nie opłaca się robić stare interesy. zachowania względem Pana to ich agonalne podrygi. górą Pana książki

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przestacie wreszcie mówić i pisać,że mamy "demokracje", "wolność słowa" i jakieś "niezależne" instytucje! Jeszcze nie wszyscy ogłupieli w tym "dzikim kraju"/jak mawiał kasjer PO,Miro/!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dlaczego niepokojący proces? Syn ma przecież prawo, a nawet obowiązek, bronić dobrego imienia swego ojca, tak jak on to rozumie. Czy w.Polityce ten standard nie obowiązuje? Inna sprawa, że syn Jacek należy do grona poważnych beneficjentów okrągłostołowej polityki. Posiadany przezeń majątek jest jej pochodną.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ŚRODOWISKO TYGODNIKA POWSZECHNEGO ZAWSZE KOJARZYŁO MI SIĘ Z GRUPKĄ MĘDRKÓW DYWAGUJĄCYCH W OPARACH ABSURDU. CI WSZYSCY BONIECCY, KOZŁOWSCY, SZOSTKIEWICZA, JAKBY POCHODZILI OD MAŁP, KTÓRE SIEDZIAŁY W RAJU NA DRZEWIE WIADOMOŚCI ZŁEGO I DOBREGO (NAWIĄZANIE DO FRASZKI LECA). A W GRUNCIE RZECZY, W LATACH 70 I 80-TYCH GRUPKA TA BYŁA TOTALNIE ZINFILTOWANA PRZEZ SB I ROIŁA O PRZYSZŁOSCI POLSKI JAKO KRAJU SFINLANDYZOWANEGO.

Zgłoś nadużycie

O TP dobitnie swiadcza osiagniecia i aktualne poglady pp.Szostkiewicza, Bonieckiego no i "zaslugi" dla demokracji i oczyszczenia Polski u progunaszej niepodleglosci.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Precz z czerwoną hałastrą !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kontynuacja trendów: ''likwidować lekcje historii w szkołach'', ''zlikwidować iPN'', ''zabetonować archiwa'', ''wybierzmy przyszłość!'' ===> a wszystko po to, BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ (czerwonej zarazie i ich sługusom).

Zgłoś nadużycie

IPN-u już nie trzeba likwidować - został skutecznie obłaskawiony

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A jaka to III RP ?????? Właściwa nazwa dla tego tworu to : PRL bis !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"nie zainteresował się sprawą pozwu" kto wie, ma jeszcze czas zeby dołączyć do oskarżenia.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pan Roman Graczyk został kolejnym "Żołnierzem Wyklętym". ############################### Historia się toczy...

Najnowsze