Sumliński: płk Tobiasz miał zeznawać 1 marca i boleję, że nie będę już mógł mu wykazać, że kłamał, tak, jak to wykazałem płk. Lichodzkiemu

opublikowano: 14 lutego, 23:53 | ostatnia zmiana: 14 lutego, 23:57

Wojciech Sumliński fot. S.Sieradzki

Dzisiaj portal Niezależna.pl poinformował o śmieci ppłk. Leszka Tobiasza, b. oficera WSI, głównego świadka w tzw. aferze marszałkowej, w którą zamieszany jest obecny prezydent Bronisław Komorowski. Był też głównym oskarżycielem w sprawie o płatną protekcję przeciwko dziennikarzowi Wojciechowi Sumlińskiemu, którego poprosiliśmy o ocenę zaistniałej sytuacji:

O śmierci pułkownika Tobiasza dowiedziałem się dziś przed południem i od tamtego czasu próbuję się zorientować w stronie prawnej tej sytuacji - nie jestem prawnikiem więc nie wiem co to oznacza dla toczącego się procesu.

Jeśli chodzi o spojrzenie z mojego punktu widzenia - w trakcie dotychczasowych rozpraw, udało mi się, dzięki przesłuchaniu Aleksandra Lichodzkiego [współoskarżonego o płatną protekcję w tej aferze, ale który dobrowolnie poddał się karze - red.] wykazać, że Aleksander Lichodzki był od początku w zmowie z płk. Tobiaszem, że to była ich gra operacyjna. Udało się wykazać, że płk Lichodzki wielokrotnie kłamał, np. na początku rozprawy mówił coś zupełnie innego niż na końcu. Gdy sąd go pytał: "dlaczego pan mówił wtedy tak, a teraz mówi tak?". Na co płk Lichodzki jak dziecko odpowiadał; "no nie wiem". Raz za razem był łapany na kłamstwie - wtedy łapał się w teatralny sposób za serce mówiąc, że się źle czuje. Na wiele pytań odpowiadał, "nie pamiętam", "zapomniałem, tyle czasu minęło", wycofywał niektóre zeznania.

Mówiąc krótko - wielokrotnie był łapany na kłamstwie i liczyłem, że to samo uda się wykazać przy przesłuchaniu płk. Tobiasza.

Zeznania Lichodzkiego jednoznacznie wykazały, że od początku tej historii był typowym "koniem trojańskim", który jest w zmowie z płk. Tobiaszem. Dlatego z mojego punktu widzenia, zeznania Tobiasza miały być kluczowe dla tego, by udowodnić całą tę intrygę. Płk Tobiasz był wzywany na wcześniejsze rozprawy dwukrotnie - nie stawił się na żadną z nich. Po raz kolejny został wezwany na rozprawę 1 marca...

"Gazeta Wyborcza" napisała - sprawdziłem to w internecie - że płk Tobiasz był przesłuchany na rozprawach - kłamstwo! Nie był przesłuchany na żadnej rozprawie - był wzywany na rozprawy i nigdy się nie stawiał - nie wiadomo dlaczego. Na ostatniej rozprawie był nawet sen. Romaszewski, który pytał: "czy można tak nie stawiać się bez końca". Jak widać można tak nie stawiać się bez końca, bo wyszła taka okoliczność, jaka wyszła, więc płk Tobiasz nie zostanie przesłuchany, nad czym ja osobiście boleję, bo gdyby udało się przesłuchać płk. Tobiasza, gdybym zadał mu przygotowane przeze mnie pytania, to myślę, że nikt by... Zresztą tak powiedziałem podczas ostatniej rozprawy, że nie mogę się doczekać spotkania w sądzie z płk. Tobiaszem i tego momentu, w którym zadam mu te pytania i jestem ciekaw jego odpowiedzi na te pytania - to jest w aktach sprawy. I mówiłem o tym, że gdy padną te pytania, to wtedy każdy  zobaczy, "jaki koń jest". Tak, jak udało się wykazać, że Lichodzki kłamał, tak samo bez problemu wykazałbym to odnośnie Tobiasza.

No niestety, te pytania do płk. Tobiasza nie padną, nad czym bardzo boleję. Zastanawiam się tylko, jak można tak kłamać, jak to robi "Gazeta Wyborcza", która napisała, że nie ma to znaczenia dla sprawy, bo płk Tobiasz złożył już wszystkie zeznania na rozprawach sądowych. Nie złożył ani jednego słowa na rozprawach sądowych, bo się permanentnie nie stawiał na rozprawy sądowe.

Dodam jeszcze, że dla pełnego wyjaśnienia całej tej historii, myśmy wnioskowali również, żeby doprowadzić do konfrontacji pomiędzy płk. Tobiaszem, płk. Lichodzkim i przede wszystkim prezydentem kraju panem Komorowskim. Dlatego, że w swoich zeznaniach w prokuraturze zupełnie co innego mówił pan Tobiasz, a zupełnie co innego pan Komorowski. Przypomnę tylko, że na początku pan Tobiasz w ogóle "zapomniał" powiedzieć, że w ogóle się spotykał z panem Komorowskim, że najpierw złożył zeznania jemu, że coś sobie ustalali przez 2 miesiące podczas tajnych spotkań - w ogóle o tym nie wspomniał. Dopiero później wyszło to w toku postępowania, później te materiały częściowo wyciekły do internetu. No i okazało się, że zupełnie inaczej wyglądają zeznania Tobiasza, a zupełnie inaczej Komorowskiego. One są w wielu punktach wręcz sprzeczne. I dlatego miało dojść do konfrontacji - to także było naszym celem, by weryfikować wiarygodność Tobiasza poprzez jego konfrontację z prezydentem kraju. I do tej konfrontacji miało dojść, jak to planowaliśmy, po przesłuchaniu Tobiasza.

No niestety, w tej sytuacji jaka jest, nie wiem, jak to będzie dalej wyglądało - jestem zaskoczony całą tą sytuacją.

not. JaSt

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Bronisław Komorowski Sumliński Wojciech WSI

Komentarzy: 30

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jacyś chorowici ci byli WSIarze. Jednemu serce nawala, drugi wykorkował akurat w takim odpowiednim czasie. No, to na parę miesięcy może przygłup odetchnąć.

Zgłoś nadużycie

niezupelnie spokojny - juz sie martwi z powodu mozliwosci ponownego go przesluchiwania i jest dze prawdopodobienstwo dostania ataku serca.

Zgłoś nadużycie

ile lat miał Tobiasz? powioesił się?czy może zadraśniety parasolem? teraz kolej na tego Lichockiego (nie Lichodzkiego!)?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tojad mocny.Aconitum firmum. Dawniej zwany tojadem mordownikiem. Cytat za Zielnikiem: "Zaledwie 1 łyżeczka korzenia lub jego przetworu może spowodować porażenie mięśnia sercowego czy układu oddechowego"

Zgłoś nadużycie

Mają lepsze sposoby.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Trup na WSI sciele sie gesto. Kto nastepny?

Zgłoś nadużycie

Chyba jeden z tych dwóch. Albo płk.Lichocki, albo chrabia komoroski.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Po raz kolejny trup się ściele w piątek!!!Sekcja zwłok dopiero w poniedziałek.....ale to i tak nieistotne bo przecież WSIoch padł z przyczyn naturalnych.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ciekawe, czy rzeczywiście pan Tobiasz nie żyje?

Zgłoś nadużycie

Może wrócił do swego poprzedniego nazwiska "Cesia" i od samego rana działa na portalu wpolityce.pl Nie jest lotny, więc wykonuje najprostsze zadania.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pozytywne w tym wszystkim jest chociaż to, że jednej ubeckiej gnidy mniej

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy chodzi o tego Sumlińskiego który pozorując samobójstwo chciał w kościele zagazować się kadzidłem.

Zgłoś nadużycie

Nie, o innego. Tego który napisał fenomenalną książkę "Z mocy bezprawia". Każdy powinien ją przeczytać.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Taki prezencik walentynkowy dla Bula, do buló. Mają chłopaki fantazję. No ale w końcu mają od kogo się uczyć. Vlad szakal nr 1 uczył się rzemiosła od dziecka…...

Zgłoś nadużycie

Za ten "prezencik" prezydent powinien go awansować przynajnmiej do stopnia pełnego pułkownika. A bo on to był gorszy od płk. Parulskego czy gen. Janickiego?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy ja sie myle ? Obserwujac Prezydenta Komorowskiego od jakiegos czasu widze ze wszedzie towarzyszy mu zona.Czy to aby przykryc i pilnowac aby nie palnal znow glupstwa jak mowia przy rozwijajacej sie chorobie czy tez on sam obawia sie juz WSI.

Zgłoś nadużycie

Czy myślisz, że musi tańczyć jak mu na WSI zagrają?

Zgłoś nadużycie

Nie to jest tylko dyskretna opieka mosadu

Zgłoś nadużycie

to znaczy ona ma go zasłonić własną piersią w razie czego? niezłe. baba wielka i gruba, być może szkolona w ubecji, lepsza może byc od chudziny borowika

Zgłoś nadużycie

Zona go osłania własna piersią.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przyjdzie czas, może trzeba będzie wieszać. Rynek Starego Miasta odremontowany.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lichocki! nie Lichodzki!!

Zgłoś nadużycie

Dziwne-jakoś nie ma wśród komentujacych tych wszystkich JAWBRAE,Gorexów,Cesiek.ADA,Antykomuchów i reszty gówniastych WSI-owych zasrańców.Chciałbym wam złozyc kondolencje z powodu niespodziewanej śmierci waszego ziomala-tatka prowadzącego ,niestrudzonego pracownika WSI i kontrolera wszystkich obór i chlewni-Oj Bulu-ile jeszcze mamy na swojej drodze niewygodnych ludzi??-czy trumien nie zabraknie-sprowadzicie z Włoch tak jak po zamachu w Smoleńsku,albo gdzieś pod Smoleńskiem-pochowajcie ludzie sznury od odkurzaczy bo jak wpadną to.....

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Trzeba spytać "Komorowskiego" kto nakręcił te aferę w swojej obronie, a o tym pisał już dawno temu Aleksander Scios. Mam pytanie - czy ta śmierć nie jest pokłosiem tego co opisuje Aleksander Ścios ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Już nic nie powie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A co robi w Polsce ABW ,a prokuratura az tak dlugo na co czekala z przesluchaniem tego Tobiasza ? ABW i sady moze byly w zmowie z komorowskim ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Oj, Panie Wojciechu, nie wiem, czy prezio nie powiedziałby: "mogę przyjść do sądu, mogę nawet zatańczyć, tylko po co?" A poza tym, skoro Pan się popłakał publicznie jak jakaś - za przeproszeniem - baba, to może niech Pan już siedzi cicho, co?

Zgłoś nadużycie

Radzę ci przeczytać książkę pana Sumlińskiego "Z mocy bezprawia". Jakbyś przeszedł to co On, to byś się zesrał a nie tylko popłakał.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dzięki wielkie panu Sumlińskiemu za świetną książkę "Z mocy bezprawia". Mam nadzieję, że nie zdążymy jako kraj pogrążyć się po uszy w takim bagnie jakie przeszliśmy za komuny, gdy takie książki były publikowane tylko w drugim obiegu. Sądząc jednak po tym co się dzieje w sprawie tv Trwam walka o to trwa,na wszelki wypadek, póki co, polecam wszystkim tą książkę.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Bronku czy zleciłeś zabicie pułkownika Tobiasza, który w tym tyg. miał zeznawać w sprawie WSI? Co wiesz na ten temat. Czy Twój teść - stary ubek- pomógł ci pozbyć się niewygodnego świadka? Bronku czy w Polsce wolno zadawać niektóre pytania publicznie? Bo odpowiadać i doszukiwać się prawdy na pewno nie wolno! Za dużo ludzi ostatnio ginie w niewyjaśnionych okolicznościach.

Najnowsze