Kuriozalny hołd dla Merkel. "Nazywają panią Madame Europa, Żelazną Kanclerz, panią Bismarck. Jak się to pani podoba?"

opublikowano: 26 stycznia, 20:44 | ostatnia zmiana: 26 stycznia, 21:07

Fot. wPolityce.pl

"Gazeta Wyborcza" świętuje wspólny z kilkoma dziennikami europejskimi wywiad z Kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Na pierwszej stronie specjalnego dodatku czytamy:

Anglik, Francuz, Hiszpan, Niemiec i Włoch postanowili wydać z nami gazetę.

Pytanie jednak czy to gazeta? Rzekomy wywiad z kanclerz Merkel to raczej propagandowy hołd złożony najpotężniejszemu politykowi kontynentu. Przez to właśnie tak niesmaczny. Oto próbka "pytań", słodkich jak piwo z sokiem, które dziennikarze europejscy zadają pani Merkel:

Pani kanclerz, czy gra pani na jakimś instrumencie?

Ale mimo to zna się pani na orkiestrach i uwielbia chodzić na koncerty. Jeżeli porównałaby pani Unię Europejską do orkiestry, to na czym grałyby wtedy Niemcy?

Przez ostatni rok europejscy politycy grali przeważnie w dużej dysharmonii...

... czy orkiestra w międzyczasie zrozumiała partyturę? A konkretnie: czy politycy europejscy już znaleźli sposób na kryzys?

A opanowanie partytury?

Czy ma pani wątpliwości jeśli chodzi o dotychczasową politykę antykryzysową?

Dlaczego idzie to tak ciężko?

Jakie według pani najważniejsze wnioski można wyciągnąć z kryzysu?

Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że bardziej obawia się bezczynności Niemiec niż ich aktywności. Czy Niemcy robią wystarczająco dużo?

W słowach ministra spraw zagranicznych wyrażona jest jednak również obawa, czy Niemcy rzeczywiście popierają Europę.

Jeszcze nigdy żaden kanclerz Republiki Federalnej Niemiec nie miał takiej pozycji w Europie jak pani. Niektórzy nazywają panią Madame Europa, Żelazną Kanclerz, panią Bismarck. Jak się to pani podoba?

Czy ma pani emocjonalny stosunek do Europy?

 

I tyle. A o co można by zapytać? Na przykład o to:

- Czy politycy niemieccy, w tym pani, nie czują się odpowiedzialni za błędną konstrukcję euro?

- Czy Niemcy nie zarobiły na wspólnej walucie najwięcej? Gdyby istniała marka, jej wartość by rosła, a niemiecki eksport byłby mniej konkurencyjny. Tak zaś wypchnął np. hiszpański.

- Dlaczego pomija pani struktury europejskie, ważne decyzje podejmując wspólnie z prezydentem Francji?

- Czy Unia Europejska ma prawo ograniczać demokrację, np. przepychając prawo takie jak ACTA de facto bez debaty publicznej?

- Czy mieszczą się w granicach demokracji zakulisowe zmiany rządów, wymuszane na państwach narodowych, jak np. na Grecji czy Włoszech?

- Czy Unia ma prawo ingerować w decyzję narodu węgierskiego o odrzuceniu postkomunizmu?

Itp., itd. Zamiast tego mamy jednak pytania na kolanach, podkreślające wielkość rozmówczyni. I obawy, że... nie docenia swojej wielkości, jak w pytaniu o Sikorskiego (Czy Niemcy robią wystarczająco dużo?"). Wywiad prasy socjalistycznej z Leonidem Breżniewem byłby zapewne w formie dość do tego dzieła zbliżony.

wu-ka

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Merkel Niemcy Unia Europejska Wyborcza

Komentarzy: 32

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mnie Aniela w tym swoim codziennym uniformie przypomina woźną Mao Tse Tunga!

Zgłoś nadużycie

A mnie Dominę tuSSka.

Zgłoś nadużycie

Problemem nie jest wygląd pani kanclerz a stosunek do niemców ludzi z innych krajów, w tym z Polski zwolenników Michnika i Wyborczej. Jest taka stale występująca w naturze grupa, z której wywodzili się folksdojcze za okupacji, ale ta grupa nie jest reprezentatywna dla ludności polskiej.

Zgłoś nadużycie

Młodzi wykształceni z wielkich miast stali się młodymi wystraszonymi z wielkich miast i wyszli na ulice. W Poznaniu maszerowali razem z moherami niosącymi transparenty z logo TV Trwam.

Zgłoś nadużycie

Modlitwa wieczorna Tuska (za Marcinem Wolskim): "Aniele Merkel, Stróżu mój. Ty zawsze przy mnie stój."

Zgłoś nadużycie

Po wyglądzie nie oceniaj, bo się pomylisz tak jak ci młodzi co glosowali na dobrze leżący garnitur Tuska.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czerwone dzieciństwo Młoda Angela należała najpierw, jak większość dzieci, do „pionierów Ernsta Thälmanna” a następnie w wieku 16 lat wstąpiła w szeregi Wolnej Młodzieży Niemieckiej (FDJ), skupiającej ok. połowy młodzieży w NRD. Organizowała imprezy polityczne, na jednej z nich apelowała o datki na broń dla Frelimo w Mozambiku i innych komunistycznych ugrupowań w Afryce, działała w Towarzystwie Przyjaźni Niemiecko-Sowieckiej, jeździła Pociągiem Przyjaźni do Związku Sowieckiego, jako 15-latka brała udział w międzynarodowej olimpiadzie języka rosyjskiego w Moskwie organizowanej w ramach obchodów 100-lecia urodzin Włodzimierza Lenina. Studiowała na Uniwersytecie im. Karola Marksa w Lipsku uważanym za uczelnię bardziej „czerwoną“ niż inne uczelnie w NRD. Kto chciał tam studiować musiał być aktywny w partii lub FDJ, wyróżniać się zaangażowaniem na rzecz ustroju socjalistycznego, wysoką socjalistyczną świadomością, aktywnością i wiedzą polityczną. Procent agentury Stasi był tam wyższy niż na innych uczelniach, ideologiczna indoktrynacja silniejsza. Jednym z wydziałów uniwersyteckich był wydział dziennikarstwa, popularnie nazywany „Czerwonym Klasztorem”, ośrodek kształcenia dziennikarzy i ludzi mediów w NRD, kuźnia kadr dla aparatu propagandy reżimu. Obowiązkowym przedmiotem był marksizm-leninizm. Niestety, prace pisemne z marksizmu-leninizmu wykonane przez Angelę Kasner w okresie studiów gdzieś się zapodziały. Dodajmy, że na uniwersytecie w Lipsku studiował również jej brat Markus, który był potem stypendystą w Ośrodku Badań Jądrowych w Dubnej pod Moskwą. W trakcie studiów Angela Kasner nadal aktywnie działa w FDJ. Studentka, która znała ją ze studiów w Lipsku wspomina ja jako „zdeklarowaną komunistkę”, która pilnowała kolegów, żeby przestrzegali obowiązującej linii partii. Ogólnie opinia jest taka, że „wysoko nosiła sztandar” socjalizmu. W 1974 roku podczas pobytu, w ramach wymiany młodzieży studenckiej, w Moskwie i Leningradzie, poznała studenta fizyki Ulricha Merkela, z którym w 1977 roku wzięła ślub, także kościelny. Po czterech latach małżeństwo się rozpadło się.

Zgłoś nadużycie

Przeczytałem i teraz rozumiem dlaczego to jedno zdanie o Pani kanclerz Merkel w książce pana Jarosława Kaczyńskiego wywołało takie oburzenie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Opiekunka czy agentka? Zagadkowy jest epizod z życia Merkel związany ze sprawą fizyka Roberta Havemanna. Havemann, dawny współpracownik KGB i Stasi (TW „Leitz”), pogniewał się na swoich kolegów partyjnych i zaczął ich atakować z pozycji „prawdziwego komunizmu”. Nałożyli więc na niego areszt domowy i, od 1979 roku aż do jego śmierci w roku 1982, funkcjonariusze i agenci Stasi przez 24 godziny na dobę obserwowali posiadłość Havemanna w podberlińskiej Grünheide i blokowali do niej dostęp. W tej akcji brali także udział aktywiści FDJ. W 2005 roku w aktach Stasi na temat Havemanna znaleziono fotografie ludzi, którzy w 1980 roku przebywali w pobliżu jego domu, na jednej z nich była Angela Merkel. Ponieważ nie było żadnego powodu, aby wówczas, w tamtych okolicznościach, znalazła się akurat w tamtym miejscu, pojawiają się domysły, że znalazła się tam nieprzypadkowo, lecz musiała należeć do aktywistów FDJ biorących udział w zorganizowanej przez Stasi akcji obserwowania i izolowania Havemanna. Obrońcy Merkel zwracają jednak uwagę, że znała się z synem Havemanna Ulrichem również pracującym w Instytucie Chemii Fizycznej, i że podobno pilnowała dzieci Havemannom, co wyjaśniałoby jej zdjęcie w aktach sprawy Havemanna.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zydowska milosc do Niemcow.. nie zna granic ani... obozow... ani komor...pieknosci.. PRZECIEZ kazde dziecko wie, nie mowiac o doroslych, ze to wlasnie Polacy sa nazistami. NO NIE?

Zgłoś nadużycie

"Żydowska miłość" itd... Spokojnie... Kto, gdzie i kiedy... teraz...

Zgłoś nadużycie

Zgadza się Fritz! To wie każde dziecko żurnalistów z Czerskiej!!! Pozdrawiam.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przypuszczam, że te wszystkie gazety są wydawane i prowadzone przez Żydów. Zresztą to jest owe głośne gardło które wydaje donośny głos popierając europejską lewicę i liberałów. Pewnie przodowali w formułowaniu pryncypialnych krytyk rządu Orbana a wcześniej rządu PiS.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mmmm... Demony wojny według gejów

Zgłoś nadużycie

Mmmm... demony wojny według Gomułki...

Zgłoś nadużycie

Adolf zapragnął mieć spokój i już się nie wypowiada.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Aj waj jak diaspora składa hołdy szwabom to rozbiór Polski jest bardziej zaawansowany niż myślałem. Do tego ACTA plus brak TV Trwam w eterze. Jeśli ktoś myśli ,że to nie ma związku to niech sobie myśli

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Proletariusze wszystkich krajów,łączcie się" ...brrrrr.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

The Guardian i 5 innych liczących się gazet Europy drukuje do końca tygodnia wywiady i opinie po hasłem: What has Europe ever done for us? - Co zrobiła dla nas Europa? We wstępnej informacji czytamy m.in.: "Europa przeżywa najgłębszy kryzys od 60 lat..." Słowo "Bruksela" stało się brzydkie na kontynencie - nie tylko w Anglii". Z 6ciu zaproszonych gazet, co najmniej trzy lewackie: El Pais, GW, Le Monde. Info zakończone: Sześć gazet, 6 krajów, miliony czytelników, jedna Europa. http://www.guardian.co.uk/world/2012/jan/25/europa-europe-eu-strengths-weaknesses PS Co do A.Merkel, wczoraj na jakimś portalu, znalazłem piękny dla niej nick: FIRERINA.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Gówniani wyborowo dziennikarzyny per rektum. Wielce ekskremalni. Breżniew też miał homoroidy i dziennikarzynom oraz sekretarzom wcale to apetytu nie odbierało. Byle koryto było pełne. Jedzie Merkel na rowerze marmoladę wiezie. Dziennikarze się radują, że se dużo nasmarują…...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

też biedaczka nie wie że jest tylko trybikiem znacznie większego planu

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niektóre nacje dopraszają się powtórki z historii! Ale Polacy już zmądrzeli i nie będą pomagać!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Gdybym była na miejscu Merkel to od tych pytań zemdliłoby mnie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Le Monde, The Guardian itp.... Dobrała sobie Wybiórcza gazety do swojego sowieckiego profilu....

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

...MALO ZABAWNA T A A D L F I N A ! ! ! ...ZALOSNA wre,cz,tyle POZALOWANIA ... ..........N I E W A R T A ! ! ! ! !

Zgłoś nadużycie

Mamrot zły nie jest... ale dystans również.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

6 lokalnych agend .ydborczych piśmideł postanowiło założyć mieżdunarodnyj kałchoz. Będą uprawiać ro co każdy u siebie do tej pory: klamstwo, pomówienia,oszczerstwo,to co szybko kiełkuje w bezmyślnych łbach hołoty. Ale i tak wyrośnie z tego tylko g. patrz przykład komunizmus

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tu się nie ma co roztkliwiać nad A. Merkel. To po prostu konsekwencja niemieckiej mentalności a juz gdańszczanki przede wszystkim. To realizacja tysiącletniej tradycji w niemieckiej świadomości o wielkości Rzeszy, marzenia o draht nach osten, lebensraumie i dominacji. Niemcy od zawsze byli konsekwentni, zdyscyplinowani i bezwzględni. Nie udało im się ogniem i mieczem, trzeba ekonomicznie i politycznie. Zamiast lizać im tyłki trzeba się od nich uczyć. Sama Merkel jest tylko "twarzą" tych działań.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To jest po parodia. Wy Karnowscy, którzy przeprowadzacie lizusowskie wywiady z prezesem i innymi politykami tej partii, nie potrafiąc zadać jednego dociekliwego pytania, macie czelność krytykować innych. Doprawdy żenada!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A mnie księdza w kościele zreformowanym ,gdzie kobieta jest kapłanem a Tusk i Sikorski ministrantami.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Żydzi dostali takie straszne baty od Niemców że, wywołało to nie nienawiść ale szacunek. Dziwne są te koleje losu. Może do tej pory dziękują Germanom za pognębienie Rzymian?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pani Merkel dba o interesy Niemców w przeciwieństwie do p.Tuska i jego "kumpli"!

Najnowsze