Prokuratura: udostępnimy akta. Prof. Czachor dla wPolityce.pl: złożymy wniosek. Chodzi o pospolite ruszenie naukowców
opublikowano: 25 stycznia, 20:26
Fragment urwanego skrzydła TU-154M. Fot. Wikipedia / Siergiej Serebro
Zależy na tym, żeby te materiały były dostępne dla naukowców zarówno polskich, jak i zagranicznych
- mówi w rozmowie z wPolityce.pl prof. Marek Czachor z Katedry Fizyki Teoretycznej i Informatyki Kwantowej na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej. Profesor skomentował w ten sposób decyzję Wojskowej Prokuratury Okręgowej w warszawie, która – jak podaje RMF FM – zadeklarowała, że udostępni naukowcom materiały dotyczące badań brzozy oraz urwanego skrzydła TU-154M, o ile wpłynie do niej oficjalny wniosek w tej sprawie. Jak powiedział nam naukowiec, złożenie takiego wniosku jest oczywiste.
Na wczorajszym posiedzeniu parlamentarnego zespołu badającego katastrofę apelował o to właśnie prof. Czachor:
Niech wojskowa prokuratura ujawni dane na temat skrzydła Tupolewa. (…) Wygląda na to, że skrzydło jest złamane w taki specyficzny sposób, że ta część, która jest najbardziej z przodu tego skrzydła, jest bardzo delikatna. Pierwsza rzecz, która powinna być zniszczona, to jest właśnie ten kawałek blachy, a ten slot nie jest zniszczony. To oznacza, że wydarzyło się coś dziwnego.
W rozmowie z wPolityce.pl prof. Czachor powiedział, że skontaktuje się teraz z innymi naukowcami, którzy są zainteresowani poznaniem wyników badań prokuratury i biegłych przeprowadzonych na jesieni w Smoleńsku. Wspólnie podejmą decyzję, w jakiej formie zwrócić się do śledczych o dostęp do materiałów.
Zależy nam na tym, żeby te materiały były dostępne dla naukowców zarówno polskich, jak i zagranicznych. Żeby mógł skorzystać z nich zarówno prof. Binienda, jak i inni ludzie nauki, którzy chcą badać ten wypadek. I żeby nie doszło do takiej sytuacji, w której np. jeden z nas zostanie dopuszczony do tych dokumentów pod rygorem tajemnicy śledztwa. To nas nie interesuje. Chodzi o to, żeby było pospolite ruszenie naukowców badających to zagadnienie. Taki jest nasz cel.
Wygląda na to, że prokuratorzy wreszcie chcą skorzystać z pomocy naukowców i zależy im na tym, aby najważniejsze – jak sami przyznają – śledztwo w Polsce stało się bardziej przejrzyste. W zeszłym tygodniu dość obszernie informowali o miejscu katastrofy, czym pomogli obalić bezpodstawne tezy o obecności w kokpicie gen. Błasika, dziś szybko odpowiadają na apel ludzi nauki o udostępnienie materiałów. Oby tak dalej!
znp
kategorie: Smoleńsk
tagi: katastrofa smoleńska Prokuratura Wojskowa Smoleńsk Tu-154
Komentarzy: 56
Czyżby w Polsce naukowcy przestali robić w POrtki przed tuskiem i tym POpapranym tałatajstwem? Lepiej póżno niż wcale :-)
Oby tak się stało!!!to moje marzenie!ale wątpię,że do tego dojdzie niestety-mam nadzieję że dożyje momentu.kiedy prawda wyjdzie na jaw-może ten naród w końcu się obudzi,bo na razie to chochoły
Nie wolno karmić trola, proszę zatem KOMPLETNIE OLAĆ TĘ PROWOKACJĘ JAWBREAKERA, bo to kreatura nikczemna, perfidnie grasująca po tym forum!!!
..oby @Anty..oby.Fakt lepiej późno niż wcale,tylko ja pytam;a co by ci naukowcy mówili gdyby Komisja Macierewicza nie powstała i nie drążyła sprawy.Tym samym Smoleńskie Kłamstwo,przykryte propagandą medialno-saloonowych szczekaczek,nie wyszłoby z pod platformerskiego dywanu?..co by mówili,bo nie wierze by nie wiedzieli i nie mieli wątpliwości c/d "rzetelności" raportu Anodina&Miller.
Za czasów towarzysza Bieruta PO-lscy naukowcy dostawali w nagrodę za wkład w PO-lską naukę "Wielką Encyklopedię Radziecką" (oglądałem z wielkim zainteresowaniem jako dziecko to wspaniałe edytorsko dzieło u swego Ojca); za Gomółki PO-tulnie słuchali w PAN kazań wygłaszanych przez nafciarza z czterema klasami i moskiewskimi kursami w Międzynarodowej Akademii Leninowskiej; teraz rektorzy PO-lskich uczelni trzęsą PO-rtkami przed malarzem kominów z dyplomem historyka - to już naprawdę PO-stęp!
Dziwne zakłócenia Na kopii zapisów rozmów z kokpitu Tu-154 o godz. 8:39:42 pojawia się np. „zaburzenie sygnału we wszystkich czterech kanałach, trwające ok. 0,4 s, wynikające ze zniekształcenia powierzchni taśmy na odcinku ok. 3 cm (karbowanie taśmy)” – czytamy w stenogramach przygotowanych przez specjalistów z Krakowa. Zakłócenie nastąpiło dziwnym trafem tuż przed ostatnią fazą lotu – dwie minuty przed katastrofą. W stenogramach dołączonych do raportu Millera zakłócenia te opisane zostały jako „chwilowe obniżenie amplitudy sygnału we wszystkich kanałach”. To nie wszystkie wątpliwości. – Prokurator Szeląg mówił podczas konferencji 16 stycznia br., że polscy eksperci poddali badaniu nagrania pod kątem „ciągłości i unikalnej zmienności częstotliwości prądu, który zapisał się na nagraniu”. Problem polega na tym, że na pokładzie Tu-154 nie ma zakłócającego źródła prądu zmiennego, a same skrzynki są zasilane prądem stałym 27 lub 36 V. Ewentualne zakłócenia prądem zmiennym mogły pojawić się jedynie na cyfrowej kopii w czasie jej przegrywania z oryginału w pomieszczeniu MAK, np. od świetlówek lub sieci energetycznej. Prawdopodobnie prokurator potwierdził wiarygodność cyfrowej kopii, a nie oryginału – mówi „GP” bloger E2RDO z salonu24, specjalista z branży informatycznej, który zajmował się analizą tych danych. Jego zdaniem, jeśli takie zakłócenia, o których mówił prokurator, wystąpiły i były zidentyfikowane przez biegłych, to wręcz wskazuje na fałszerstwo. Takie prawdopodobieństwo istnieje. Przypomnijmy, że polscy śledczy na początku listopada 2011 r. mieli kłopoty z odsłuchaniem nagrań z kokpitu, ponieważ „kopia nagrań z rejestratora rozmów, którym dysponuje prokuratura, zakłócona jest »buczeniem«, które pojawiło się tam najprawdopodobniej spowodowane przez rosyjski prąd” – informował wówczas tvn24.pl Krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych starał się usunąć owo „buczenie”, ale żeby to zrobić, biegli powinni poznać częstotliwość prądu, jaka była w momencie kopiowania nagrań z oryginalnych taśm w Moskwie. Ówczesny ambasador RP w Rosji Jerzy Bahr, do którego zwrócili się prokuratorzy, ustalił, że te informacje mogą zostać pozyskane jedynie poprzez wystosowanie przez ambasadę noty dyplomatycznej do rosyjskiego MSZ. Śledczy wybrali inną drogę – zwrócili się z prośbą o ustalenie niezbędnych danych w (szóstym już) wniosku skierowanym do rosyjskich śledczych. TVN24 informował wówczas, że polscy biegli chcieli poznać częstotliwość prądu, albowiem „dzięki temu można sprawdzić, czy nagranie rzeczywiście skopiowano w Moskwie i czy w nie ingerowano”.
strach przed PO to jedno, a umiejetnosci polskich naukowcow to drugie, wielu nie zasluguje na taki tytul, ale jakas garstka pewnie sie znajdzie
Za Gomułki czyli "Wiesława" rzecz jasna!
Zwróćcie uwagę na miejsce "cięcia" skrzydła przez brzozę. Skrzele które jest tuż przed skrzydłem jest NIEUSZKODZONE i wystaje kilkadziesiąt cm poza miejsce uszkodzenia skrzydła! Końcówka skrzela oparta o drzewo jest cała i nieuszkodzona. NIEMOŻLIWE jest przecięcie skrzydła przez brzozę BEZ USZKODZENIA SKRZELI ! Tego odkrycia dokonał ROSJANIN vlad-igorev ! http://images.vfl.ru/ii/1324730264/1596e30c/248521.jpg Wizualizacje tego zdarzenia dokonane przez blogera o niku 154 (DRUKOWAĆ I ROZPOWSZECHNIAĆ) http://www.przeklej.pl/plik/skrzydlo-zo ... 3apa7cd2mv http://www.przeklej.pl/plik/symulacja-n ... 3apq1m41dc Skrzydło zostało obcięcie przez maszynę CAT począwszy od tyłu skrzydła. Po dotarciu do skraju skrzydła, odłamało się ono (skrzydło) i upadło. Maszyna nie przecięła w ten sposób skrzela.PATRZCIE NA DŁUŻSZE SKRZELE OPARTE O DRZEWO NA ZDJĘCIU U GÓRY ARTYKUŁU A TU LINK SYMULACJI http://www.youtube.com/watch?v=fvdDvIkqITg&feature=player_embedded#!
@JAWBREAKER jestes hiena, nie jestes Polak.Piszesz tutaj w imieniu Putina.
Popieram prof. Czachora.
A my wierne dzieci ubeckich katów i wyznawcy bolszewizmu Michnika tej decyzji nie POpieramy.
To była tam jakaś ryba ?
Odzywają się ludzie godni, honorowi, bez tej kelnerskiej służalczości jaką obserwujemy u polityków nie tylko w sejmie, budzi się nadzieja. Dzisiaj uzmysłowił mi przyczyny utraty wiary w przyszłość pewien zestaw wypowiedzi i opinii napotkany na portalu Salon24. To nieskończenie długi zestaw wypowiadanych i wypisywanych podłości, bezzasadnych zarzutów, wymysłów i głupstw autorstwa agentów, szuji, klakierów, sprzedawczyków i pożytecznych idiotów w czasie od katastrofy smoleńskiej. Bronili rosjan, ludzi z ekipy Tuska, a pomawiali pilotów, generałów, braci Kaczyńskich. Dzisiaj powinni iść pod sąd i do dymisji!
Dziekujemy, nareszcie. Tez popieram.
a ktory to pOlityk z PO mówił ,że skrzydło odpadło bo było POdciete??ja pamietam te głupie wtedy zarty i nie wiem czy to nie Halicki albo Szettino???
I o to Tuskowi chodzi.1/2 za brzozą/grupa prorządowa/ 1/2 napisze prawdę i mamy słowo przeciw słowu a więc nul.To niezły pomysł na uratowanie du.y postkomunie.
Nareszcie coś mądrego czyta się a nie tylko prymitywne wywody takich ekspertów od lotnictwa jak Niesiołowski,Halicki,Palikot i innych durni.
Jedynymi specjalistami którymi dysponuja media pro-rządowe to -Osiecki-specjalista od pisania bajek dla inteligentnych inaczej,Hypki-pismak od wszystkiego,Gruszczyk ojczym Pochanke,i Artymowicz z Kanady-zdemaskowany bloger-ten od kłamstwa o "debeściakach"-wrzutka FSB-chłopcy niech się bawią penisem,a nie zamulają.
Gorex, naprawdę nie warto dla tych marnych paru groszy. Jakby co mogę pożyczyć.
Zróbmy ściepę na Gorexa, chyba ma nóż na gardle. Za wysoki kredyt przy małej zdolności kredytowej?
Ciekawe?Czy po udostępnieniu materiałów prokuratury badanych przez prawie dwa lata będą samo okaleczenia czy też prawidłowo wykonane samobójstwa.Oczywiście przy udziale kamer.
Ostatnio inż. Hypki stał się specjalistom - nie poprawiać - od bumerangów.
Specjalistom? To musi to byc z wypowiedzi Kalisza!
Ale wielką łachę po prawie dwóch latach robią. To, co przedtem badano? Kpiny w żywe oczy. Sram na takie wyjaśnianie sprawy. Zdrajcy i pachołki szkopsko-sowieckie żyją wśród nas.
Bardzo dobrze ,że tak się stanie .Tak naprawdę to niepokoi mnie to ,że skrzydło samolotu nie było badane ,czy na brzozie są ślady po uderzeniu skrzydła ?Czy na skrzydle są ślady po uderzeniu w drzewo ?Ale fakty ,np.farba czy kora z brzozy .Tego nikt nie badał!
Dajmy szanse prokuraturze odzyskac honor. I nie jest to przytyk do prokuratora Przybyla. A to, ze tak dlugo "ucieranie prawdy" trwa...niespodziewalem sie, po pierwszych komunikatach po katastrofie, ze bedzie inaczej. Chwala naszym naukowcom i wszystkim tym, ktorzy daza do poznania obiektywnej prawdy. Szacunek dla posla Macierewicza.
chyba nastepuje przebudzenie....ruszylo jak kula sniegowa, tego juz nikt nie zatrzyma, Tusk jest trupem wlasnie kilka tysiecy "gosci" idzie mu pod dom
Na miejscu prof.Czachora uważałbym na nieznanych sprawców!
Z takich rzeczy nie należy żartować. są przykłady w Polsce i za granicą, że pewni ludzi nigdy nie odpuszczają.
w koncu jednego wybitnego profesora z Rybnika w domu zastali
Nalezy wyjasnic co wlasciwie robili prokuratorzy przez 20 miesiecy.A pamietacie wypowiedz Millera ze on nic nie wie o fakcie niszczenia szczatkow samolotu przez ruskich ?
Mam kilka postulatów związanych z akcją naukowców. Należy moim zdaniem bardzo dokładnie sprawdzić wszystkich, którzy się zgłoszą. Smierdzi mi ta "spontaniczna akcja" po tylu miesiącach. Każdego sprawdzić, jego rodzinę, co robili od czasu wojny, czy współpracowali z SB,z komuchami, z kim się kontaktowali, ich powiazania polityczne, rodzinne. Wszystko dokładnie, by Nas nie wystrychnęli na dudków kolejną niekorzystną opinią. Myslę, że Antoni Macierewicz, który odniósł już tyle sukcesów, ten nasz wspaniały mąż stanu, mógłby poświęcić na to nieco swego casu. Któż jak nie on ma tyle doświadczenia w walce z ukryta agenturą. Czujnośc nalezy zachować do samego końca!!!
Zatroskany-100% racji-kazdy naukowiec musi byc sprawdzony-moga byc prowokacje.
PiS Jarosława Kaczyńskiego dobrze przysłużył się tej sprawie.
Nauka staje się samodzielna. Doskonale. Czekam na działanie.
Sorry ale to co jest na zdjęciu nad artykułem, nie przypomina końcówki żadnego płata Tu-154M. Ja wiem, że według "raportów" MAK czy innych Millerów, ten samolot wykonywał cudaczne ewolucje, niewykonalne fizycznie ale żeby jeszcze zmieniał kształt płatów? Czy to może wina perspektywy? Wydaje mi się, że raczej nie.
Menda prowokatorska jawbreaker w dzień pisze przez program zmieniający IP(miejsce pracy chroni, pewno Czerska lub MSW) z domku zaś z warszawskiego e-top.Ale nie bój chwaście namierzymy i ostatni serwer w Norymberdze czy Eidhowen nie pomoże:)
Nareszcie, światełko w tunelu. Dziękujemy Panie Profesorze. Wierzę, że komu jak komu, ale Panu napewno się uda. Musi. Z nadzieją czekamy na wyniki badań.
wniosek zostanie odrzucony bo "nie spelni wymogow formalnych". prokuratura poprostu zaczyna sie petlic w swoich relacjach ze sledztwa.
Ludzie, Binienda ma racje - czesc skrzydla o wadze 600 kg, "odcieta" przez brzoze wysoka na 5,5 metra nie moze potem przeleciec jeszcze 110 metrow do przodu bo to jest nonsens nie do udowodnienia. Gdyby "uciecie" nastapilo na znacznie wiekszej wysokosci, to byc moze tak. Ale i to tylko przy przedmiocie innego ksztaltu i wagi niz "odciete" skrzydlo. Przejrzyjcie sobie dowod Biniendy to zobaczycie, ze istnieje cala tabela wspolczynnikow oporu powietrza w zaleznosci od ksztaltu i wagi spadajacego przedmiotu i to wszystko mozna ujac we wzor matematyczny. Tak jak na przyklad istnieje wzor na ruch jednostajnie przyspieszony, jakim porusza sie cialo spadajace w dol w powietrzu. To sa szkolne sprawy, ktore oni w USa maja opracowane i maja do tego oprzyrzadowanie w postaci programow komputerowych pozwalajacych na dokonywanie symulacji. Dlaczego maja? Bo jak im sie rozwalil prom kosmiczny Challenger czy Columbia to musza w takich sytuacjach dojsc przyczyny katastrofy i poszukac oraz pozbierac resztki. Dlaczego? Bo taki prom kosztuje 2 - 3 miliardy dolarow i trzeba sie dowiedziec, co spowodowalo katastrofe. Nie tak jak Polsce, gdzie ze wszystko jest robione na wariata. Potwierdzil to zreszta plk Szelag z prokuratury na ostatniej konferencji, kiedy powiedzial wyraznie, ze slyszal o badaniach amerykanskich ale "my nie wiemy, jak oni to zrobili i nie mamy do tego narzedzi", i sugerowal, zeby Binienda im dal programy itd. No lekko przesadzil, bo prof. Binienda korzystal z programow i dostepu do komputerow NASA i nie sa one przeciez dostepne dla kazdego, nawet jak ten ktos jest pulkownikiem-prokuratorem (czy nawet prokuratorem-generalem) w Polsce.Takie sprawy trzeba zalatwiac formalnie i oficjalnie. A na to Szelag i nasza prokuratura ma szlaban bo moglo by sie okazac, ze general Anodina i min. Miller zrobili bledy w obliczeniach... Co wiecej, bardzo watpliwe jest w ogole "uciecie" skrzydla przez brzoske. Patrzcie tu - http://www.youtube.com/watch?v=AkrHnbWoNn0. Samolot TU-204-100 wyladowal w srodku lasu wyciawszy pas drzew, troche poturbowany ale wszyscy ocaleli. O czym tu mowic, towarzysze?
ale to skrzydło może zachować się jak bumerang i polecieć niekontrolowanie dosyc daleko a nawet wrócić , jakis uczony o tym mówił
mody a już tak gupi ?
Cała prawda o skrzydle na filmie http://www.youtube.com/watch?v=fvdDvIkqITg&feature=youtu.be
a gdzie oni dotychczas byli ci polscy naukowcy, cudownie się przebudzili, a ostatnie dwa lata dupę lizali Tuskowi niemal każdego dnia
To dzięki zdecydowanej działalności Macierewicza znienawidzonego przez różowoczerwonych sprzedawczyków interesów Polski.Nareszcie polscy naukowcy włączą się czynnie do zbadania przyczyny tego tego tragicznego wypadku.
Marek Czachor – fizyk wielokrotnie aresztowany, zwalniany i przywracany do pracy http://lustronauki.wordpress.com/2009/05/27/marek-czachor/
"A to feler..."
Przecież w Polsce jest spore grono naukowców, którzy zwracali sie o umozliwienie zorganizowania konferencji naukowej na temat katastrofy. Myślę ,że bedą zainteresowani.
http://www.facebook.com/tvklamie Zapraszamy
Czyzby znależli sie pod ścianą i boją sie, że kiedys zostaną oskarżeni o kłamstwa? I widza jeszcze, ze Tusk słabnie. Oby tak było, bo moze udostępnią cos prawdziwego.
Akredytowany przy towarzyszce generałowej -pytany w Polsce czy były robione badania pod kątem wytrzymałości materiału skrzydła i i owej mitycznej brzozy stwierdził bez mrugnięcia okiem "że nie było potrzeby-skoro skrzydło się oderwało". Wczoraj -delegowany na początku obecnej kadencji przez Tuska na szefa Komisji Obrony (co już samo w sobie jest urąganiem pojęciu "państwowca"-za jakiego się uważa premier) taki niedołęga intelektu i najdrobniejszej wiedzy o armii (o przyzwoitości ludzkiej nie wspomnę)- jak Stefek-Koło Ucha Burczy Mucha wykazał się niespotykaną jak na badacza ciem i motyli analizą logiczną i błysnąwszy "myślą twórczą" wybełkotał pytanie-zagadkę. Brzmiała dosłownie tak -"skoro samolot w nią nie uderzył-to co złamało brzozę?".Na miejscu Tuska-pomijając nawet wcześniejsze zasługi "badacza owadów" ,to za taką kompromitację chwyciłbym "profesorka"(też coś o nich mówił) za kołnierzyk ,obrócił- pocałował w czółko( to w nagrodę za wcześniejsze zasługi) ,obrócił raz jeszcze i wykopał z POP przez cztery litery.Ale Tusk nie zrobi tego-bo Putin w Smoleńsku tak mocno go objął i ukochał jak brata ,że tchu mu zaczyna brakować to i siły nie ma.A tu jeszcze całe cztery latka do stołka w brukselce.
brawo ,tylko tak dalej ,jesli macie klejnoty rodowe
w pojedynkę strach cokolwiek robić - należy działać w dużych zespołach - ale czy na to naszą polską naukę stać _
Esencja tez prof. prof. Nowaczyka i Biniendy (jesli ktos nie mial czasu sie zapoznac z caloscia): 1. http://www.youtube.com/watch?v=OpdWRIri_2c&feature=player_embedded (cz. 1); 2. http://www.youtube.com/watch?v=TnxQ-RRppyc&feature=player_embedded (cz. 2); 3. http://vod.gazetapolska.pl/1067-prof-binienda-vs-eksperci-millera. Wniosek: "nasza" komisja Millera zblaznila sie totalnie. Pajace. O raporcie MAK-u nie mowmy w ogole bo nie ma o czym. cbdo. PS Brawo prof. M. Czachor z Gdanska za wspolprace z wyzej wymienionymi. Ratuje pan honor krajowych uczonych...
Ależ Młody ironizuje -- powinniście go panowie przeprosić. Jeden z polityków palnął o bumerangu, który miałby wrócić do prof. Biniendy i uszkodzić mu głowę.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"