Prokuratura: udostępnimy akta. Prof. Czachor dla wPolityce.pl: złożymy wniosek. Chodzi o pospolite ruszenie naukowców

opublikowano: 25 stycznia, 20:26

Fragment urwanego skrzydła TU-154M. Fot. Wikipedia / Siergiej Serebro

Zależy na tym, żeby te materiały były dostępne dla naukowców zarówno polskich, jak i zagranicznych

- mówi w rozmowie z wPolityce.pl prof. Marek Czachor z Katedry Fizyki Teoretycznej i Informatyki Kwantowej na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej. Profesor skomentował w ten sposób decyzję Wojskowej Prokuratury Okręgowej w warszawie, która – jak podaje RMF FM – zadeklarowała, że udostępni naukowcom materiały dotyczące badań brzozy oraz urwanego skrzydła TU-154M, o ile wpłynie do niej oficjalny wniosek w tej sprawie. Jak powiedział nam naukowiec, złożenie takiego wniosku jest oczywiste.

Na wczorajszym posiedzeniu parlamentarnego zespołu badającego katastrofę apelował o to właśnie prof. Czachor:

Niech wojskowa prokuratura ujawni dane na temat skrzydła Tupolewa. (…) Wygląda na to, że skrzydło jest złamane w taki specyficzny sposób, że ta część, która jest najbardziej z przodu tego skrzydła, jest bardzo delikatna. Pierwsza rzecz, która powinna być zniszczona, to jest właśnie ten kawałek blachy, a ten slot nie jest zniszczony. To oznacza, że wydarzyło się coś dziwnego.

W rozmowie z wPolityce.pl prof. Czachor powiedział, że skontaktuje się teraz z innymi naukowcami, którzy są zainteresowani poznaniem wyników badań prokuratury i biegłych przeprowadzonych na jesieni w Smoleńsku. Wspólnie podejmą decyzję, w jakiej formie zwrócić się do śledczych o dostęp do materiałów.

Zależy nam na tym, żeby te materiały były dostępne dla naukowców zarówno polskich, jak i zagranicznych. Żeby mógł skorzystać z nich zarówno prof. Binienda, jak i inni ludzie nauki, którzy chcą badać ten wypadek. I żeby nie doszło do takiej sytuacji, w której np. jeden z nas zostanie dopuszczony do tych dokumentów pod rygorem tajemnicy śledztwa. To nas nie interesuje. Chodzi o to, żeby było pospolite ruszenie naukowców badających to zagadnienie. Taki jest nasz cel.

Wygląda na to, że prokuratorzy wreszcie chcą skorzystać z pomocy naukowców i zależy im na tym, aby najważniejsze – jak sami przyznają – śledztwo w Polsce stało się bardziej przejrzyste. W zeszłym tygodniu dość obszernie informowali o miejscu katastrofy, czym pomogli obalić bezpodstawne tezy o obecności w kokpicie gen. Błasika, dziś szybko odpowiadają na apel ludzi nauki o udostępnienie materiałów. Oby tak dalej!

znp




Zainteresował Cię artykuł?

tagi: katastrofa smoleńska Prokuratura Wojskowa Smoleńsk Tu-154

Komentarzy: 73

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czyżby w Polsce naukowcy przestali robić w POrtki przed tuskiem i tym POpapranym tałatajstwem? Lepiej póżno niż wcale :-)

Zgłoś nadużycie

Oby tak się stało!!!to moje marzenie!ale wątpię,że do tego dojdzie niestety-mam nadzieję że dożyje momentu.kiedy prawda wyjdzie na jaw-może ten naród w końcu się obudzi,bo na razie to chochoły

Zgłoś nadużycie

Tylko czy zdołamy znaleźć za granicą i w Polsce wystarczająco wielu fachowców w tak wielu dziedzinach. Na przykład może być problem ze znalezieniem specjalisty od osadzania się helu na mankietach. U nas w kraju dotychczas ujawnił się jak do tej pory chyba tylko jeden i to mecenas.

Zgłoś nadużycie

Nie wolno karmić trola, proszę zatem KOMPLETNIE OLAĆ TĘ PROWOKACJĘ JAWBREAKERA, bo to kreatura nikczemna, perfidnie grasująca po tym forum!!!

Zgłoś nadużycie

..oby @Anty..oby.Fakt lepiej późno niż wcale,tylko ja pytam;a co by ci naukowcy mówili gdyby Komisja Macierewicza nie powstała i nie drążyła sprawy.Tym samym Smoleńskie Kłamstwo,przykryte propagandą medialno-saloonowych szczekaczek,nie wyszłoby z pod platformerskiego dywanu?..co by mówili,bo nie wierze by nie wiedzieli i nie mieli wątpliwości c/d "rzetelności" raportu Anodina&Miller.

Zgłoś nadużycie

Za czasów towarzysza Bieruta PO-lscy naukowcy dostawali w nagrodę za wkład w PO-lską naukę "Wielką Encyklopedię Radziecką" (oglądałem z wielkim zainteresowaniem jako dziecko to wspaniałe edytorsko dzieło u swego Ojca); za Gomółki PO-tulnie słuchali w PAN kazań wygłaszanych przez nafciarza z czterema klasami i moskiewskimi kursami w Międzynarodowej Akademii Leninowskiej; teraz rektorzy PO-lskich uczelni trzęsą PO-rtkami przed malarzem kominów z dyplomem historyka - to już naprawdę PO-stęp!

Zgłoś nadużycie

Dziwne zakłócenia Na kopii zapisów rozmów z kokpitu Tu-154 o godz. 8:39:42 pojawia się np. „zaburzenie sygnału we wszystkich czterech kanałach, trwające ok. 0,4 s, wynikające ze zniekształcenia powierzchni taśmy na odcinku ok. 3 cm (karbowanie taśmy)” – czytamy w stenogramach przygotowanych przez specjalistów z Krakowa. Zakłócenie nastąpiło dziwnym trafem tuż przed ostatnią fazą lotu – dwie minuty przed katastrofą. W stenogramach dołączonych do raportu Millera zakłócenia te opisane zostały jako „chwilowe obniżenie amplitudy sygnału we wszystkich kanałach”. To nie wszystkie wątpliwości. – Prokurator Szeląg mówił podczas konferencji 16 stycznia br., że polscy eksperci poddali badaniu nagrania pod kątem „ciągłości i unikalnej zmienności częstotliwości prądu, który zapisał się na nagraniu”. Problem polega na tym, że na pokładzie Tu-154 nie ma zakłócającego źródła prądu zmiennego, a same skrzynki są zasilane prądem stałym 27 lub 36 V. Ewentualne zakłócenia prądem zmiennym mogły pojawić się jedynie na cyfrowej kopii w czasie jej przegrywania z oryginału w pomieszczeniu MAK, np. od świetlówek lub sieci energetycznej. Prawdopodobnie prokurator potwierdził wiarygodność cyfrowej kopii, a nie oryginału – mówi „GP” bloger E2RDO z salonu24, specjalista z branży informatycznej, który zajmował się analizą tych danych. Jego zdaniem, jeśli takie zakłócenia, o których mówił prokurator, wystąpiły i były zidentyfikowane przez biegłych, to wręcz wskazuje na fałszerstwo. Takie prawdopodobieństwo istnieje. Przypomnijmy, że polscy śledczy na początku listopada 2011 r. mieli kłopoty z odsłuchaniem nagrań z kokpitu, ponieważ „kopia nagrań z rejestratora rozmów, którym dysponuje prokuratura, zakłócona jest »buczeniem«, które pojawiło się tam najprawdopodobniej spowodowane przez rosyjski prąd” – informował wówczas tvn24.pl Krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych starał się usunąć owo „buczenie”, ale żeby to zrobić, biegli powinni poznać częstotliwość prądu, jaka była w momencie kopiowania nagrań z oryginalnych taśm w Moskwie. Ówczesny ambasador RP w Rosji Jerzy Bahr, do którego zwrócili się prokuratorzy, ustalił, że te informacje mogą zostać pozyskane jedynie poprzez wystosowanie przez ambasadę noty dyplomatycznej do rosyjskiego MSZ. Śledczy wybrali inną drogę – zwrócili się z prośbą o ustalenie niezbędnych danych w (szóstym już) wniosku skierowanym do rosyjskich śledczych. TVN24 informował wówczas, że polscy biegli chcieli poznać częstotliwość prądu, albowiem „dzięki temu można sprawdzić, czy nagranie rzeczywiście skopiowano w Moskwie i czy w nie ingerowano”.

Zgłoś nadużycie

strach przed PO to jedno, a umiejetnosci polskich naukowcow to drugie, wielu nie zasluguje na taki tytul, ale jakas garstka pewnie sie znajdzie

Zgłoś nadużycie

REFERENDUM WS ACTA! Uwaga! Działa już strona: http://referendumacta.pl/ oraz http://referendum-acta.interia.pl/ gdzie możecie oddać głos przez internet za referendum. Pobieramy wniosek i zbieramy podpisy w sprawie referendum dotyczącego podpisania ACTA przez rząd. Prawo konstytucyjne. Referendum gwarantuje ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym (Dz.U. z 2003 r. Nr 57, poz. 507). Rozdział 8, Art. 63. 1. Sejm może postanowić o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500 000 osób mających prawo udziału w referendum. Wklejajcie to się gdzie się da, każdy ma usłyszeć o referendum ws ACTA. Są już nas miliony. Nas protest jest dostrzegalny na świecie. Nie poddamy się, NIGDY!

Zgłoś nadużycie

Nareszcie. Chyba zaczeli sie juz wstydzic za to niby-panstwo i za ten niby-rzad.

Zgłoś nadużycie

Za Gomułki czyli "Wiesława" rzecz jasna!

Zgłoś nadużycie

pancerna brzoza http://kontrowersje.net/blog/matkakurka

Zgłoś nadużycie

Zwróćcie uwagę na miejsce "cięcia" skrzydła przez brzozę. Skrzele które jest tuż przed skrzydłem jest NIEUSZKODZONE i wystaje kilkadziesiąt cm poza miejsce uszkodzenia skrzydła! Końcówka skrzela oparta o drzewo jest cała i nieuszkodzona. NIEMOŻLIWE jest przecięcie skrzydła przez brzozę BEZ USZKODZENIA SKRZELI ! Tego odkrycia dokonał ROSJANIN vlad-igorev ! http://images.vfl.ru/ii/1324730264/1596e30c/248521.jpg Wizualizacje tego zdarzenia dokonane przez blogera o niku 154 (DRUKOWAĆ I ROZPOWSZECHNIAĆ) http://www.przeklej.pl/plik/skrzydlo-zo ... 3apa7cd2mv http://www.przeklej.pl/plik/symulacja-n ... 3apq1m41dc Skrzydło zostało obcięcie przez maszynę CAT począwszy od tyłu skrzydła. Po dotarciu do skraju skrzydła, odłamało się ono (skrzydło) i upadło. Maszyna nie przecięła w ten sposób skrzela.PATRZCIE NA DŁUŻSZE SKRZELE OPARTE O DRZEWO NA ZDJĘCIU U GÓRY ARTYKUŁU A TU LINK SYMULACJI http://www.youtube.com/watch?v=fvdDvIkqITg&feature=player_embedded#!

Zgłoś nadużycie

@JAWBREAKER jestes hiena, nie jestes Polak.Piszesz tutaj w imieniu Putina.

Zgłoś nadużycie

Jak komuś wszystko się z dupą kojarzy, to dupę ujrzy wszędzie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Popieram prof. Czachora.

Zgłoś nadużycie

A my wierne dzieci ubeckich katów i wyznawcy bolszewizmu Michnika tej decyzji nie POpieramy.

Zgłoś nadużycie

To była tam jakaś ryba ?

Zgłoś nadużycie

Odzywają się ludzie godni, honorowi, bez tej kelnerskiej służalczości jaką obserwujemy u polityków nie tylko w sejmie, budzi się nadzieja. Dzisiaj uzmysłowił mi przyczyny utraty wiary w przyszłość pewien zestaw wypowiedzi i opinii napotkany na portalu Salon24. To nieskończenie długi zestaw wypowiadanych i wypisywanych podłości, bezzasadnych zarzutów, wymysłów i głupstw autorstwa agentów, szuji, klakierów, sprzedawczyków i pożytecznych idiotów w czasie od katastrofy smoleńskiej. Bronili rosjan, ludzi z ekipy Tuska, a pomawiali pilotów, generałów, braci Kaczyńskich. Dzisiaj powinni iść pod sąd i do dymisji!

Zgłoś nadużycie

Dziekujemy, nareszcie. Tez popieram.

Zgłoś nadużycie

a ktory to pOlityk z PO mówił ,że skrzydło odpadło bo było POdciete??ja pamietam te głupie wtedy zarty i nie wiem czy to nie Halicki albo Szettino???

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

I o to Tuskowi chodzi.1/2 za brzozą/grupa prorządowa/ 1/2 napisze prawdę i mamy słowo przeciw słowu a więc nul.To niezły pomysł na uratowanie du.y postkomunie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nareszcie coś mądrego czyta się a nie tylko prymitywne wywody takich ekspertów od lotnictwa jak Niesiołowski,Halicki,Palikot i innych durni.

Zgłoś nadużycie

89.69.69-mów śmiało i po nazwisku:"innych durni" czyli Kaczóra,Maciory,Czachora,Biniendy i Nowaczyka.

Zgłoś nadużycie

Jedynymi specjalistami którymi dysponuja media pro-rządowe to -Osiecki-specjalista od pisania bajek dla inteligentnych inaczej,Hypki-pismak od wszystkiego,Gruszczyk ojczym Pochanke,i Artymowicz z Kanady-zdemaskowany bloger-ten od kłamstwa o "debeściakach"-wrzutka FSB-chłopcy niech się bawią penisem,a nie zamulają.

Zgłoś nadużycie

Gorex, naprawdę nie warto dla tych marnych paru groszy. Jakby co mogę pożyczyć.

Zgłoś nadużycie

Zróbmy ściepę na Gorexa, chyba ma nóż na gardle. Za wysoki kredyt przy małej zdolności kredytowej?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ciekawe?Czy po udostępnieniu materiałów prokuratury badanych przez prawie dwa lata będą samo okaleczenia czy też prawidłowo wykonane samobójstwa.Oczywiście przy udziale kamer.

Zgłoś nadużycie

Ostatnio inż. Hypki stał się specjalistom - nie poprawiać - od bumerangów.

Zgłoś nadużycie

Specjalistom? To musi to byc z wypowiedzi Kalisza!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tak sobie pomyślałem, wejdę i zobaczę czy na czołówce dzisiaj dalej o Smoleńsku... i ot nie zdziwiłem się. To już nawet nie jest monotonia, to coś więcej.

Zgłoś nadużycie

NOX--o nieboszczce Blidzie gaworzono 6 lat-korzystano z niej nawet we wszelakich wyborach-jak ktos nie chce czytac o Smoleńsku niech wchodzi na pudelka,albo na portalik o ciuszkach Kasi-prawnuczki słynnego dziadka-żegnam cię niedbale.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ale wielką łachę po prawie dwóch latach robią. To, co przedtem badano? Kpiny w żywe oczy. Sram na takie wyjaśnianie sprawy. Zdrajcy i pachołki szkopsko-sowieckie żyją wśród nas.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A tak przy okazji, co się dzieje z samochodem gdy walnie bokiem w drzewo -> bagażnik i silnik oddzielnie, przecięty na pół. A samochody nie jeżdżą kilkaset km/h. Fizyka nie ma zapatrywań politycznych, dla wszystkich jest jednakowo okrutna.

Zgłoś nadużycie

tak ale samochody nie jeżdżą bokiem tylko przodem i na dodatek nie na wysokość 6-10 m. Siła przyłożona na tej wysokości do drzewa po pierwsze spowoduje jego sprężyste ugięcie. Możesz to sprawdzić, przywiąż linę na tej wysokości do brzozy i spróbuj pociągnąć - zjawisko często pokazywane w kreskówkach nawet rosyjskich np. "nu pogadi" - Mit obalony

Zgłoś nadużycie

NOX-a wiesz co sie dzieje jak za dużo chleje sie denaturatu i zagryza zielem-ma sie taki mózdzek jak NOX:)

Zgłoś nadużycie

Dla ciebie jest szczególnie okrutna. Policzono to. Proporcjonalnie. Samochód uderza w "drzewo" grubości 2-3 cm. I..?

Zgłoś nadużycie

Rusek upiekł 2 pieczenie na jednym ogniu. Pozbył się wroga i całkowicie skołował to polskojęzyczne matolstwo. Teraz niczego nie odda i niczego nie pokaże a badać naukowcy mogą brzozy na Mazowszu.

Zgłoś nadużycie

A znasz fizykę? Właśnie dlatego, że fizyka nie zna zapatrywań ani poglądów komisja Millera nie zrobiła symulacji zderzenia samolotu z brzozą. Śmierć zawodowa dla fizyka, który udowodni, że brzoza przetnie skrzydło. Przecież jest trochę umoczonych starych czerwonych naukowców, fizyków czy mechaników (i nawet niegłupich - to nie żart!). Niech spróbują, ale obawiam się, że takich frajerów nie bedzie. Tak więc pozostają tylko takie autorytety jak Osiecki, Latkowski i inni (np. różne trepowskie inżyniery pola walki) - pewnie socjolodzy, politolodzy i inne marketingi. Oni nie wiedzą jak są śmieszni. A co do samochodu to trzymaj durny trollu proporcje. Gdyby samochód uderzył w brzozę o 10 cm średnicy (nawet bokiem a nie przodem) to po drzewku zostałyby tylko drzazgi. Chyba, że będzie to odpicowana 10 letnia beemka albo inne audi po wypadku z bocznymi słupkami przymocowanymi na szpachlówkę. Wtedy nawet uderzenie 5 km/ h bokiem w laskę staruszki powoduje, że auto się składa. Sam widziałem. Trollu ucz sie fizyki nie będziesz musiał dawać d..y.

Zgłoś nadużycie

Ciekawe, czy NOK słyszał kiedyś pojęcie matematyczne "proporcja". Polega to na zmianie wymiarów wszystkich przedmiotów w takiej samej skali. Jeżeli zastosuje się PROPORCJĘ między samolotem TU 154 i drzewem o średnicy 45 cm, i przeniesie na wzmiankowany samochód jako wielokrotnie mniejszy od samolotu, to uderzyłby w drzewo tyle samo razy cieńsze i wtedy okazałoby się, że to drzewko by się złamało, bo jego średica miałaby około 5cm. Starczy wyobrażni, żeby to zrozumieć?

Zgłoś nadużycie

gościu A - jesteś okrutny i nielitościwy - wymagasz od Trola znajomości dynamiki i statyki modelowej ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Bardzo dobrze ,że tak się stanie .Tak naprawdę to niepokoi mnie to ,że skrzydło samolotu nie było badane ,czy na brzozie są ślady po uderzeniu skrzydła ?Czy na skrzydle są ślady po uderzeniu w drzewo ?Ale fakty ,np.farba czy kora z brzozy .Tego nikt nie badał!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dajmy szanse prokuraturze odzyskac honor. I nie jest to przytyk do prokuratora Przybyla. A to, ze tak dlugo "ucieranie prawdy" trwa...niespodziewalem sie, po pierwszych komunikatach po katastrofie, ze bedzie inaczej. Chwala naszym naukowcom i wszystkim tym, ktorzy daza do poznania obiektywnej prawdy. Szacunek dla posla Macierewicza.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

chyba nastepuje przebudzenie....ruszylo jak kula sniegowa, tego juz nikt nie zatrzyma, Tusk jest trupem wlasnie kilka tysiecy "gosci" idzie mu pod dom

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na miejscu prof.Czachora uważałbym na nieznanych sprawców!

Zgłoś nadużycie

Prof.Czachor już raz chciał POpełnić samobójstwo, ale niestety nie było go w domu. Spróbujemy innym razem.

Zgłoś nadużycie

Z takich rzeczy nie należy żartować. są przykłady w Polsce i za granicą, że pewni ludzi nigdy nie odpuszczają.

Zgłoś nadużycie

w koncu jednego wybitnego profesora z Rybnika w domu zastali

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nalezy wyjasnic co wlasciwie robili prokuratorzy przez 20 miesiecy.A pamietacie wypowiedz Millera ze on nic nie wie o fakcie niszczenia szczatkow samolotu przez ruskich ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mam kilka postulatów związanych z akcją naukowców. Należy moim zdaniem bardzo dokładnie sprawdzić wszystkich, którzy się zgłoszą. Smierdzi mi ta "spontaniczna akcja" po tylu miesiącach. Każdego sprawdzić, jego rodzinę, co robili od czasu wojny, czy współpracowali z SB,z komuchami, z kim się kontaktowali, ich powiazania polityczne, rodzinne. Wszystko dokładnie, by Nas nie wystrychnęli na dudków kolejną niekorzystną opinią. Myslę, że Antoni Macierewicz, który odniósł już tyle sukcesów, ten nasz wspaniały mąż stanu, mógłby poświęcić na to nieco swego casu. Któż jak nie on ma tyle doświadczenia w walce z ukryta agenturą. Czujnośc nalezy zachować do samego końca!!!

Zgłoś nadużycie

Zatroskany-100% racji-kazdy naukowiec musi byc sprawdzony-moga byc prowokacje.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

PiS Jarosława Kaczyńskiego dobrze przysłużył się tej sprawie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nauka staje się samodzielna. Doskonale. Czekam na działanie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Sorry ale to co jest na zdjęciu nad artykułem, nie przypomina końcówki żadnego płata Tu-154M. Ja wiem, że według "raportów" MAK czy innych Millerów, ten samolot wykonywał cudaczne ewolucje, niewykonalne fizycznie ale żeby jeszcze zmieniał kształt płatów? Czy to może wina perspektywy? Wydaje mi się, że raczej nie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Menda prowokatorska jawbreaker w dzień pisze przez program zmieniający IP(miejsce pracy chroni, pewno Czerska lub MSW) z domku zaś z warszawskiego e-top.Ale nie bój chwaście namierzymy i ostatni serwer w Norymberdze czy Eidhowen nie pomoże:)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nareszcie, światełko w tunelu. Dziękujemy Panie Profesorze. Wierzę, że komu jak komu, ale Panu napewno się uda. Musi. Z nadzieją czekamy na wyniki badań.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

wniosek zostanie odrzucony bo "nie spelni wymogow formalnych". prokuratura poprostu zaczyna sie petlic w swoich relacjach ze sledztwa.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ludzie, Binienda ma racje - czesc skrzydla o wadze 600 kg, "odcieta" przez brzoze wysoka na 5,5 metra nie moze potem przeleciec jeszcze 110 metrow do przodu bo to jest nonsens nie do udowodnienia. Gdyby "uciecie" nastapilo na znacznie wiekszej wysokosci, to byc moze tak. Ale i to tylko przy przedmiocie innego ksztaltu i wagi niz "odciete" skrzydlo. Przejrzyjcie sobie dowod Biniendy to zobaczycie, ze istnieje cala tabela wspolczynnikow oporu powietrza w zaleznosci od ksztaltu i wagi spadajacego przedmiotu i to wszystko mozna ujac we wzor matematyczny. Tak jak na przyklad istnieje wzor na ruch jednostajnie przyspieszony, jakim porusza sie cialo spadajace w dol w powietrzu. To sa szkolne sprawy, ktore oni w USa maja opracowane i maja do tego oprzyrzadowanie w postaci programow komputerowych pozwalajacych na dokonywanie symulacji. Dlaczego maja? Bo jak im sie rozwalil prom kosmiczny Challenger czy Columbia to musza w takich sytuacjach dojsc przyczyny katastrofy i poszukac oraz pozbierac resztki. Dlaczego? Bo taki prom kosztuje 2 - 3 miliardy dolarow i trzeba sie dowiedziec, co spowodowalo katastrofe. Nie tak jak Polsce, gdzie ze wszystko jest robione na wariata. Potwierdzil to zreszta plk Szelag z prokuratury na ostatniej konferencji, kiedy powiedzial wyraznie, ze slyszal o badaniach amerykanskich ale "my nie wiemy, jak oni to zrobili i nie mamy do tego narzedzi", i sugerowal, zeby Binienda im dal programy itd. No lekko przesadzil, bo prof. Binienda korzystal z programow i dostepu do komputerow NASA i nie sa one przeciez dostepne dla kazdego, nawet jak ten ktos jest pulkownikiem-prokuratorem (czy nawet prokuratorem-generalem) w Polsce.Takie sprawy trzeba zalatwiac formalnie i oficjalnie. A na to Szelag i nasza prokuratura ma szlaban bo moglo by sie okazac, ze general Anodina i min. Miller zrobili bledy w obliczeniach... Co wiecej, bardzo watpliwe jest w ogole "uciecie" skrzydla przez brzoske. Patrzcie tu - http://www.youtube.com/watch?v=AkrHnbWoNn0. Samolot TU-204-100 wyladowal w srodku lasu wyciawszy pas drzew, troche poturbowany ale wszyscy ocaleli. O czym tu mowic, towarzysze?

Zgłoś nadużycie

ale to skrzydło może zachować się jak bumerang i polecieć niekontrolowanie dosyc daleko a nawet wrócić , jakis uczony o tym mówił

Zgłoś nadużycie

mody a już tak gupi ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Cała prawda o skrzydle na filmie http://www.youtube.com/watch?v=fvdDvIkqITg&feature=youtu.be

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

a gdzie oni dotychczas byli ci polscy naukowcy, cudownie się przebudzili, a ostatnie dwa lata dupę lizali Tuskowi niemal każdego dnia

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To dzięki zdecydowanej działalności Macierewicza znienawidzonego przez różowoczerwonych sprzedawczyków interesów Polski.Nareszcie polscy naukowcy włączą się czynnie do zbadania przyczyny tego tego tragicznego wypadku.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Marek Czachor – fizyk wielokrotnie aresztowany, zwalniany i przywracany do pracy http://lustronauki.wordpress.com/2009/05/27/marek-czachor/

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"A to feler..."

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przecież w Polsce jest spore grono naukowców, którzy zwracali sie o umozliwienie zorganizowania konferencji naukowej na temat katastrofy. Myślę ,że bedą zainteresowani.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

http://www.facebook.com/tvklamie Zapraszamy

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czyzby znależli sie pod ścianą i boją sie, że kiedys zostaną oskarżeni o kłamstwa? I widza jeszcze, ze Tusk słabnie. Oby tak było, bo moze udostępnią cos prawdziwego.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Akredytowany przy towarzyszce generałowej -pytany w Polsce czy były robione badania pod kątem wytrzymałości materiału skrzydła i i owej mitycznej brzozy stwierdził bez mrugnięcia okiem "że nie było potrzeby-skoro skrzydło się oderwało". Wczoraj -delegowany na początku obecnej kadencji przez Tuska na szefa Komisji Obrony (co już samo w sobie jest urąganiem pojęciu "państwowca"-za jakiego się uważa premier) taki niedołęga intelektu i najdrobniejszej wiedzy o armii (o przyzwoitości ludzkiej nie wspomnę)- jak Stefek-Koło Ucha Burczy Mucha wykazał się niespotykaną jak na badacza ciem i motyli analizą logiczną i błysnąwszy "myślą twórczą" wybełkotał pytanie-zagadkę. Brzmiała dosłownie tak -"skoro samolot w nią nie uderzył-to co złamało brzozę?".Na miejscu Tuska-pomijając nawet wcześniejsze zasługi "badacza owadów" ,to za taką kompromitację chwyciłbym "profesorka"(też coś o nich mówił) za kołnierzyk ,obrócił- pocałował w czółko( to w nagrodę za wcześniejsze zasługi) ,obrócił raz jeszcze i wykopał z POP przez cztery litery.Ale Tusk nie zrobi tego-bo Putin w Smoleńsku tak mocno go objął i ukochał jak brata ,że tchu mu zaczyna brakować to i siły nie ma.A tu jeszcze całe cztery latka do stołka w brukselce.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

brawo ,tylko tak dalej ,jesli macie klejnoty rodowe

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

w pojedynkę strach cokolwiek robić - należy działać w dużych zespołach - ale czy na to naszą polską naukę stać _

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Esencja tez prof. prof. Nowaczyka i Biniendy (jesli ktos nie mial czasu sie zapoznac z caloscia): 1. http://www.youtube.com/watch?v=OpdWRIri_2c&feature=player_embedded (cz. 1); 2. http://www.youtube.com/watch?v=TnxQ-RRppyc&feature=player_embedded (cz. 2); 3. http://vod.gazetapolska.pl/1067-prof-binienda-vs-eksperci-millera. Wniosek: "nasza" komisja Millera zblaznila sie totalnie. Pajace. O raporcie MAK-u nie mowmy w ogole bo nie ma o czym. cbdo. PS Brawo prof. M. Czachor z Gdanska za wspolprace z wyzej wymienionymi. Ratuje pan honor krajowych uczonych...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ależ Młody ironizuje -- powinniście go panowie przeprosić. Jeden z polityków palnął o bumerangu, który miałby wrócić do prof. Biniendy i uszkodzić mu głowę.

Najnowsze