Dla nikogo nie jest tajemnicą, że masowa imigracja z krajów muzułmańskich do Europy rodzi poważne problemy. Jednym z kluczowych elementów jest kwestia rejestracji uchodźców. Okazuje się, że instytucje europejskich państw też i z tym problemem sobie nie radzą.
Jak donosi „Der Spiegel”, problem wielu tożsamości wśród uchodźców to powszechna praktyka. Dwa, trzy a nawet pięć zestawów dokumentów w kieszeni młodych muzułmanów, to codzienność. Rekordzista, mieszkaniec schroniska w Recklinghausen w Nadrenii Północnej-Westfalii podał dwadzieścia różnych tożsamości i sześć narodowości.
W Nadrenii Północnej-Westfalii podanie wymyślonego nazwiska jest prawie pozbawione ryzyka. W zasadzie można więc powiedzieć, co się chce. Potem idzie się do innego schroniska i wyrabia dokument na inne nazwisko
– mówi starosta powiatu Warendorf, Olaf Gericke.
Niektórzy spośród tzw. uchodźców potrafią prosić o azyl w kilku państwach. Kaleki europejski system przekazywania danych, ograniczony przez prawo do prywatności, umożliwia muzułmanom podróżowanie po Europie bez większych nieprzyjemności ze strony jakichkolwiek służb.
Mly/onet.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/286299-co-za-historia-jeden-imigrant-wiele-tozsamosci-tyle-sa-warte-unijne-procedury
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.