Kopacz na KK: „Jeśli antydemokratyczna rewolucja Kaczyńskiego i Rydzyka się spełni, to o prawach kobiet będziemy słyszeć w TV i to na pewno nie publicznej!”. A gdzie torba, pani premier?

Fot. Twitter/ Kongres Kobiet
Fot. Twitter/ Kongres Kobiet

Chcę żebyście wiedziały, że stoję do walki o europejską, neutralną światopoglądowo i wolną Polskę. Wierzę w to, że wygramy, bo nami kierują szczere intencje

— obwieściła była premier Ewa Kopacz w swoim wystąpieniu podczas Kongresu Kobiet.

Aż dziw, że nie założyła na głowę torby. Rewolucjonistka wolności powinna przecież trzymać standardy. Wczoraj uczestniczki Kongresu podjęły zainicjowany przez Manuelę Gretkowską „Alert dla wolności”.

W Polsce małymi krokami wprowadza się prawny szariat, mentalny już jest. Więc mam taką prośbę, żeby to pokazać. Weźmy torby, wyrwijmy taki pasek na oczy i pokażmy, że w Polsce nie mamy twarzy, nie mamy praw, że chce się nam zabrać osobowość prawną

— zaapelowała Gretkowska.

Fot. Twitter/ Kongres Kobiet
Fot. Twitter/ Kongres Kobiet

CZYTAJ TAKŻE: Komedia! Uczestniczki Kongresu Kobiet założyły na głowy papierowe torby. ZOBACZ MEMY

Premier Kopacz nie przyłączyła się dziś do wczorajszego happeningu. Mimo to, zagrzewała feministki do rewolucji.

To czego byłyście wczoraj świadkami, a co ja oglądałam to w telewizorze, nie jest przecież jakimś wybrykiem gościa z kosmosu. Tu na tej sali wczoraj wysokiej rangi urzędnik obrażał wiele milionów Polek. Był to urzędnik, którego poglądy są krwią z krwi i kością z kości obecnie urzędującego układu

— stwierdziła, nawiązując do wczorajszego wystąpienia na pełnomocnika rządu ds. równouprawnienia. W pochwale kobiecości i zauważeniu wszystkich ról społecznych, realizowanych przez kobiety, była premier dostrzegła jednak głęboką dyskryminację.

Na naszych oczach obok poważnej antydemokratycznej rewolucji dzieje się równie poważna ideologiczna kontrrewolucja

— gorączkowała się Kopacz.

Gdy mówiłam o powrocie do średniowiecza, mówiono że to taka retoryka polityczna, ale wierzcie mi, wczoraj – gdy widziałam pana ministra – powiało średniowieczem

— mówiła, apelując do premier Beaty Szydło o zastąpienie Wojciecha Kaczmarczyka kimś bardziej kompetentnym.

To mój apel do pani Szydło. Mam moralne prawo, by zaapelować do Beaty Szydło. Niech pokaże, że nie jest papierowym premierem. Nie wierzę że pani, zgadza się z jego poglądami

— piekliła się Kopacz.

Co ją tak rozsierdziło w wystąpieniu Wieczorka, że uznała to za obrazę Polek?

Pełnomocnik rządu ds. równouprawnienia podkreślił,. Że jego obecność na Kongresie „jest oczywistym dowodem szacunku rządu polskiego dla wszystkich polskich kobiet”. Jak dodał:

jest to wyraz szacunku dla wszystkich kobiet, które pełnią bardzo ważne role społeczne: matek, babć, kobiet pracujących w spółkach, urzędach, szkołach, na uczelniach, w szpitalach, ośrodkach zdrowia, domach pomocy społecznej, organizacjach pozarządowych i dla tych kobiet, które realizują swoje aspiracje życiowe. To jest także wyraz wielkiego uznania i szacunku dla kobiet, o których się bardzo rzadko mówi: dla kobiet zakonnic, które realizują swoje powołanie ewangeliczne, niosąc często bardzo, bardzo trudną pomoc potrzebującym, ale także dla wszystkich kobiet pielęgniarek, wolontariuszek świeckich.

CZYTAJ TAKŻE: Z działaczkami z Kongresu Kobiet coraz gorzej. Kryją twarze w torbach i wiwatują na cześć alimenciarza. Nieźleście sfiksowały, siostry…

12
następna strona »

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych