Koalicja PO-PSL najwyraźniej szykuje się już do utraty władzy po jesiennych wyborach prezydenckich. Zanim nastąpi przekazanie rządu, obecny układ chce wycisnąć jak cytrynę wszystkie możliwości zachowania stanowisk dla siebie. Pierwszym celem stał się Trybunał Konstytucyjny.

Jak informuje „Nasz Dziennik” , koalicja rządząca próbuje zapewnić sobie wpływ na przyszły kształt jednej trzeciej składu TK. Temu celowi służyć na nowelizacja obecnej ustawy o Trybunale.

Wszystko dzieje się pod przykrywką gruntownej poprawy ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Troska ta nie budziłaby wątpliwości, gdyby nie fakt, że proponowane zmiany – odpowiednio szybko wprowadzone w życie – zapewnią obecnie rządzącej koalicji wpływ na wybór pięciu sędziów TK, których kadencja wygasa w listopadzie i grudniu tego roku. Jest to czas, kiedy może już ukonstytuować się nowy parlament. I to on mógłby dokonać wyboru

— wyjaśnia „ND”.

Proponowane zmiany mają skutkować tym, że nowych sędziów wyznaczyłby jeszcze obecny parlament.ND” zauważa, iż prace nad nowelizacją ruszyły w 2013 r. i nie były prowadzone w pośpiechu. Sytuacja zmieniła się po pierwszej turze wyborów prezydenckich, którą wygrał Andrzej Duda. Sprawa nowelizacji nagle nabrała przyśpieszenia - w tym tygodniu w Sejmie ma dobyć się drugie, a być może i trzecie czytanie projektu.

Okazało się, że w wyborach parlamentarnych dotychczasowa większość może stracić swoją pozycję w Sejmie i chce sobie zagwarantować wpływ na przyszły kształt składu sędziowskiego TK, a tym samym pośrednio na kierunek orzecznictwa, nawet po przegranych wyborach parlamentarnych

— ocenia w „ND” dr Marek Dobrowolski, konstytucjonalista z KUL.

Po zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich Platforma najwyraźniej rusza z akcją „ratujmy dla siebie co się da”!

CZYTAJ WIĘCEJ: Komorowskiemu pozostanie tylko bigosowanie? Protasiewicz nie wyklucza, że ustępujący prezydent przejdzie na emeryturę!

Polska wybrała zmianę! Zwycięstwo Andrzeja Dudy to dopiero początek drogi. Ale jakże piękny początek!

JUB/”ND