Jak państwo posłowie zaświadczą, limit kilometrowy na podróże krajowe jest niewysoki, łatwo go przekroczyć…
— tłumaczył się Radosław Sikorski z zarzutów postawionych mu przez tygodnik „Wprost”, który wytknął mu liczne nieprawidłowości w rozliczaniu swoich wyjazdów samochodem za pieniądze Kancelarii Sejmu.
Marszałek Sejmu przekonywał, że w jego postępowaniu nie ma niczego nadzwyczajnego, bo wiem wyjeżdża do Bydgoszczy, gdzie pracuje w swoim okręgu.
Osobiście wykorzystywałem 1/3 tego limitu. To jest tak, że dla porównania – mój zastępca marszałek Kuchciński w dwa lata tej kadencji rozliczył tyle, ile w siedem. W tym nie ma nic nagannego, bo jego okręg wyborczy jest jeszcze dalej od mojego. To jest zgodne z przepisami, staramy się rozdzielać obowiązki ministerialne od poselskich
— mówił Sikorski.
I dodawał:
Chciałbym skorygować jedno nieporozumienie, jakoby prawo do ochrony BOR przez 24 godziny na dobę oznaczało, że funkcjonariusze mieszkają ze mną. Mam swoje życie…
— żartował Sikorski tuż po spotkaniu w Finlandii ze „św. Mikołajem”.
Deklarował przy tym, że prezydium Sejmu „zastanawia się” nad systemem, który byłby przejrzysty.
Prosiłbym, by spraw sejmowych nie komentować w atmosferze domniemania winy. Prawie wszyscy parlamentarzyści robią dobrą robotę dla kraju, godnie nas reprezentują i dobrze się rozlicza
— mówił Sikorski.
Marszałkowi Sejmu w wizycie towarzyszyli m.in. Agnieszka Pomaska (PO) i Tadeusz Iwiński (SLD).
lw
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/225196-sikorski-tlumaczy-sie-ze-swoich-wyjazdow-limit-jest-nieduzy-nie-komentujmy-tego-w-atmosferze-domniemania-winy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.