Protokół ratusza jest pełen braków, wad i nieścisłości. Będą odwołania od decyzji władz miasta

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Jeżeli prezydent Warszawy zdecyduje się dyscyplinarnie zwolnić prof. Bogdana Chazana, wskazując jako przyczyny zwolnienia wnioski z protokołu, odwołanie się do sądu pracy będzie ułatwione. Protokół jest bowiem pełen braków, wad i nieścisłości

— mówi „Naszemu Dziennikowi” mec. Jerzy Kwaśniewski, pełnomocnik prof. Bogdana Chazana, dyrektora Specjalistycznego Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie.

Mecenas podkreśla, że postępowanie kontrolne jeszcze się nie zakończyło, a ratusz przedstawił jedynie dokument, będący projektem wystąpienia pokontrolnego. Szpital otrzymał go dopiero pół godziny po zakończeniu konferencji prasowej. Od tej chwili placówka ma 7 dni na złożenie uwag i zastrzeżeń. Dopiero po ich otrzymaniu miasto będzie miało czas na ich rozpatrzenie i sporządzenie ostatecznego wystąpienia pokontrolnego.

I dopiero wówczas wnioski tam zawarte będą mogły być potencjalnie podstawą do decyzji personalnych pani prezydent Gronkiewicz-Waltz. Z tego punktu widzenia, jeżeli ratusz, mówiąc, że prof. Chazan nie ma prawa do odwołania się, miał na myśli odwołanie się od treści protokołu, to rzeczywiście jako osoba fizyczna prof. Chazan nie może odwoływać się od treści protokołu, jako dyrektor szpitala może złożyć do niego uwagi i zastrzeżenia

— wyjaśnia pełnomocnik prof. Chazana. Zapowiada jednocześnie, że w dalszej perspektywie, jeżeli prezydent miasta rozwiąże umowę o pracę z dyrektorem Szpitala Świętej Rodziny, ma on możliwość odwołania się do właściwego sądu pracy, jak każdy inny pracownik w Polsce.

Należy pamiętać, że diagnostyka dziecka nienarodzonego prowadzona jest nie w kierunku aborcyjnym i każdy rozsądny lekarz powinien to wiedzieć. Dopóki pacjent żyje, należy go diagnozować, nawet jeśli jest śmiertelnie chory, dlatego że diagnostyka może pomóc np. w uśmierzaniu bólu. Bez względu na to, czy mogą zachodzić przesłanki aborcyjne, dopóki matka nie podejmie decyzji o zabiciu nienarodzonego dziecka, to lekarz ma obowiązek to dziecko diagnozować. W tym przypadku już w marcu kobiecie powiedziano, że ma takie prawo, ona takiej decyzji nie podjęła, więc lekarze ze Szpitala im. Świętej Rodziny dalej prowadzili diagnostykę i zlecili ją dalej szpitalowi o III stopniu referencyjnym, czyli IMiD

— mówi mec. Kwaśniewski. Zwraca też uwagę, że prof. Chazan od początku jest w niezwykle trudnej sytuacji. Konsekwentnie strzeże tajemnicy lekarskiej, mimo że prof. Romuald Dębski zupełnie nic sobie z niej nie robi. Postawa Dębskiego powinna zostać oceniona przez Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Pełnomocnik prof. Chazana informuje, że zastrzeżenia i uwagi zostały w czwatek wysłane pocztą do Ministerstwa Zdrowia i do NFZ.

My nie będziemy publikować uwag i zarzutów, bo one wskazują na różne szczegółowe okoliczności związane z procesem leczenia matki i dziecka. W przeciwieństwie do strony rzekomo ujmującej się za matką my naprawdę chcemy uszanować dobra osobiste jej i jej dziecka

— podkreśla Kwaśniewski. Wskazuje też, że kara w wysokości 70 tys. złotych nie została jeszcze skutecznie nałożona na szpital. Nie spełniono procedur i naruszono nią prawa konstytucyjne lekarza.

Profesor Chazan jako wybitny i dobrze znany lekarz stał się symbolem lekarza działającego w zgodzie z prawym sumieniem i przez to stał się celem skoordynowanego ataku władzy. Po tym, co się dzieje teraz wokół prof. Chazana, po tej nagonce, którą zapoczątkowały i prowadzą organy władzy, myślę, że lekarze poczują się zastraszeni. Nie każdy lekarz ma taką pozycję zawodową i naukową oraz tak ogromne doświadczenie jak prof. Chazan

— wskazuje mecenas. Zwraca uwagę, że większość lekarzy, którzy podpisali Deklarację Wiary, to zwykli lekarze pracujący na etatach w szpitalach i przychodniach.

Dla nich fakt, że wyznają zasady katolickie i kierują się nimi przy wykonywaniu swojego zawodu, jest wyzwaniem każdego dnia. Każdego dnia spotykają się z ostracyzmem społecznym w swoim środowisku, każdego dnia muszą walczyć, aby w sposób otwarty mówić, że antykoncepcja jest zła i szkodliwa dla kobiet, każdego dnia walczą, aby nie zabijać dzieci nawet w majestacie prawa.

CZYTAJ TAKŻE:

—- Atak na prof. Chazana ma zamaskować błędy „in vitro”. „Uszkodzony płód” bez połowy głowy to efekt sztucznego zapłodnienia. Czy zabijanie „nieudanych egzemplarzy” to standard?

—- wSieci poleca: Operacja na otwartym sumieniu. O co chodzi w ataku na prof. Chazana? Drugie dno sporu

mall / Nasz Dziennik

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych