Prezentujemy wyjątkowo ciekawe - i jednocześnie alarmujące - opracowanie danych dotyczących głosów nieważnych w wyborach samorządowych w roku 2010

opublikowano: 4 października 2011 roku, 0:18 | ostatnia zmiana: 4 października 2011 roku, 0:50

Prezentujemy wyjątkowo ciekawe - i jednocześnie alarmujące, by nie rzec szokujące - opracowanie danych dotyczących głosów nieważnych w wyborach samorządowych w roku 2010, wykonane przez dr hab., prof. PAN Przemysława Śleszyńskiego.

Mapa 1 pokazuje odsetek głosów nieważnych oddanych w wyborach samorządowych w rozbiciu na gminy.

Mapa 2 pokazuje odsetek głosów nieważnych wskutek postawienia 2 krzyżyków. A więc głosów - to już nasz komentarz - które najłatwiej sfalsyfikować poprzez dodanie drugiego krzyżyka, obok tego postawionego przez wyborcę.

Mapa 3 pokazuje odsetek głosów nieważnych wskutek braku krzyżyka; są to więc karty, z których wyborcy nie skorzystali.

Poniżej komentarz prof. Śleszyńskiego:

Prezentowane opracowanie dotyczy wyborów do sejmików wojewódzkich w 2010 r. Powstało na podstawie danych gminnych Państwowej Komisji Wyborczej, które zostały powiązane z mapą administracyjną oraz sklasyfikowane i przedstawione metodą kartogramu. Metoda Kartograficzna w łatwy do wstępnej interpretacu i przekonujący wizualnie sposób pozwala na wyróżnienie obszarów o podwyższonym i obniżonym udziale głosów nieważnych. Charakterystyczne i frapujące jest zwłaszcza zbieganie się poszczególnych obszarów z granicami administracyjnymi województw.


Interpretacja i wyjaśnienie tak charakterystycznych zróżnicowań regionalnych powinny być przedmiotem dogłębnych analiz i dociekań, do czego zachęcam środowisko naukowo-eksperckie oraz dziennikarzy. Zobrazowane na mapach dane w części są również powszechnie dostępne poprzez stronę: http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl000000.htm i zawierają informacje o liczbie uprawnionych do głosowania, liczbie kart wydanych, liczbie oddanych głosów oraz liczbie głosów waznych (a więc również pośrednio nieważnych) w jeszcze dokładniejszym podziale - obwodów głosowania.

Nie sugeruję, ani nie wykluczam żadnych hipotez, które nasuwają się przy interpretacji przestrzennej rozkładu głosów nieważnych. Jest to zbyt poważna sprawa i tym bardziej powinna być rzetelnie objaśniona. Podobne mapy należy sporządzać po każdych wyborach powszechnych.

Przemysław Śleszyński, dr hab., prof. PAN, Warszawa

Uderza bardzo wysoki odsetek głosów nieważnych ZA SPRAWĄ DWÓCH KRZYŻYKÓW w woj. mazowieckim. Widzimy, jak precyzyjnie zaznaczone są granice województwa; tak, jakby mieszkańcy Mazowsza mieli hobby w postaci stawiania dwóch krzyżyków. Tuż za granicą województwa - wyborcy zachowują się normalnie.

Co ciekawe, mapa pokazujące głosy nieważne z powodu braku krzyżyka (Mapa nr 3) nie wykazuje takiej koncentracji na Mazowszu; wyniki są podobne w całej centralnej i północno-zachodzniej Polsce.

W wyborach samorządowych w roku 2010 w województwie mazowieckim - w głosowaniu na listy do sejmiku wojewódzkiego - wygrała PO - 28,56 procent,  drugie miejsce zdobyło PiS - 23,85 procent,  trzecie PSL - 22,30 procent,  czwarte SLD 14,51 procent.

Zainteresowała Cię galeria?

tagi: wybory wybory samorządowe

Komentarzy: 73

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dobrze wiedzieć, gdzie fałszuja, aby szczególnie uwazać. Bardzo cenne opracowanie. A wyniki - rzeczywiscie kuriozalne!! Wojewodztwo mazowieckie ma przywilej na matolstwo, ktore stawia dwa krzyzyki? Trzeba raczej popatrzec na skład liczących tu głosy.

Zgłoś nadużycie

Tych co NIE postawili znaku X też jest bardzo dużo,czy im wygumkowano te krzyżyki ?!

Zgłoś nadużycie

Ilość niepostawionych krzyżyków nie jest tak odbiegająca od średniej jak podwójnych. Co ciekawe okręgi 16, 17, i 18 wykazują dziwne anomalia bo 19 i 20 (warszawa i okolice) już takiego wysokiego wskaźnika nie mają. Trzeba by okręgowe komisje lepiej kontrolować.

Zgłoś nadużycie

Popatrzcie zatem jeszcze na to: http://iar.pl/aktualnosci/2011-09-15_WynikiWojewodzkieWzgledemWynikuKrajowego_sortG.pdf http://iar.pl/aktualnosci/2011-09-15_WynikiWojewodzkieWzgledemWynikuKrajowego_LIGA.pdf http://iar.pl/aktualnosci/2011-09-15_Poparcie_wybory_prezydent2010_a_wyniki_gimnazjum_2011.pdf a wiecej http://iar.pl/aktualnosci/2011-09-15_Poparcie_wyborcow_a_wyniki_ich_pociech_w_nauce.html

Zgłoś nadużycie

BRAK krzyżyka to dosypane do urny puste karty . Nasze złożone podpisy na arkuszach powinny być tak samo kontrolowane w PKW jak podpisy składane przed wyborami na przyszłych kandydatów do parlamentu .

Zgłoś nadużycie

W takim razie na mazowszu musieli to zrobic propisowcy poniewaz z tego co pamietam w woj.mazowieckim oprócz Wawy wygrał PiS.

Zgłoś nadużycie

Nikt z was nie był w komisji wyborczej jak widzę. Kart się nie da dosypać, są policzone i muszą się zgadzać z podpisanymi osobami. Kart są z góry stemplowane tak że nie można ich podrobić. Okręgowa komisja nic zmienić nie może bo wszystkie komisje niższego szczebla składają wcześniej protokoły i by się z nimi nie zgadzało a liczy się z protokołów głosy. W komisji jest kilka osób więc nie widzę możliwości by byli w takiej komitywie by się wzajem siebie nie bać! To są wyssane z palca fantasmagorie i tylko naiwny prymityw da się na nie złapać!

Zgłoś nadużycie

http://www.ted.com/talks/david_bismark_e_voting_without_fraud.html Proponuję to obejrzeć. To wykład o elektronicznym głosowaniu bez oszustw. Powinno się nalegać na takie coś w Polsce.

Zgłoś nadużycie

@ Mieciu -- Hej! Ale jesteś naiwny. Nie masz pojęcia o życiu i o tym, co można zrobić z człowiekiem, kiedy się go przekupi, zastraszy albo namówi. Nie takie numery bywały w o wiele trudniejszych sytuacjach. A tu sprawy są raczej proste, byleby wszyscy byli swoi. Poza tym wybory można fałszować na wszystkich szczeblach, łącznie z najwyższym (i to w sposób niezawodny), chyba ze po drodze będzie kontrola zliczania głosów. Więc nie pleć bzdur. Wykresy pokazujące procent nieważnych głosów to tylko jeden z licznych możliwych dowodów oszustwa wyborczego.

Zgłoś nadużycie

Dodam do tego, że zwolennicy PO są tak nabici emocjami, że rzucają się do gardła, czyli wykonają każdą niegodziwość, aby tylko postawić na swoim, bez względu na koszty i konsekwencje. Nienawiść to potęga. I o to chodziło, żeby się narodziła i okrzepła.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

w normalnym kraju pan Seremet z urzędu siedział by od dawna w pkw - "kotorej ruka nie drognola" a widzieli że coś nie gra - wystarczyło sprawdzić wyrywkowo czyje to głosy były skreślane i czy takim samym długopisem - nastepnie zgrabnie dotrzeć do członków komisji które celowały w tym procederze

Zgłoś nadużycie

Obsługujących wybory i wyborców można zastraszyć, przekupić, zaszantażować.I tyle w kwestii wyborów

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

putinowska szkoła jazdy- czerpiemy z najlepszych wzorców wschodnich.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

W tych wyborach też tak będzie,bo jest jeszcze większy strach przed przegraną PO,która może pokazać całe łajdactwo czterech lat tego beznadziejnego rządu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

czy mi sie wydaje czy w Cedrach wielkich też same głąby? a moze to tylko niezawodna pani Ela p?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na wybory bierzcie zawsze swój własny niebieski długopis, a najlepiej PIÓRO. Nie piszcie długopisem, który leży w lokalu wyborczym !!!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jestem w szoku!!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jako mieszkanka województwa mazowieckiego mam tylko jedno do powiedzenia - sukinsyny! Mam nadzieję, że w każdej gminie, gdzie było powyżej 10% podwójnych krzyżyków będzie mąż zaufania!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dziwna prawidłowość - im więcej głosów w danym województwie nieważnych, tym lepszy wynik miała w nim PO. PO Przekręciarze!!!!!!!! PO Przekręciarze!!!!!!!! PO Przekręciarze!!!!!!!! PO Przekręciarze!!!!!!!! PO Przekręciarze!!!!!!!! PO Przekręciarze!!!!!!!!

Zgłoś nadużycie

To akurat nie jest prawda. Wg strony PKW, w wyborach do sejmiku w woj. mazowieckim w 3 okręgach wyborczych gdzie oddano najwięcej nieważnych głosów (niecałe 20%), PO przegrała z PiS, a wygrało PSL.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A może ludzie nie mają na kogo głosować i dlatego stawiają krzyżyków kilka. Ja i moi znajomi tak zrobiliśmy i tym razem także zamierzamy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak to mówią za naszą wschodnią granicą ... "Jak ludzie głosują nie ważne ... Ważne kto głosy liczy"

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ALARM !! MAPA dr ŚLESZYŃSKIEGO /PAN/ POKAZUJE EWIDENTNIE SFAŁSZOWANIE WYBORÓW SAMORZĄDOWYCH 2010 NA MAZOWSZU /i nie tylko/ - chodzi o podwójne skreślenia !! CZEKAMY NA REAKCJĘ PANA SEREMETA i oczywiście PKW !! "rachmistrze" w komisjach wyborczych w czasie liczenia głosów powinni używać wyłącznie ołówków !!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To jest NIESAMOWITE BADANIE!!!! To w tv pokazywano nam mapę Polski, gdzie północ i zachód to te światłe rejony, głosujące za PO a ściana wschodnia i południe to zapyziała hołota głosująca na PiS! To jest wyjaśnienie tej anomalii!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ALARM !! MAPA dr ŚLESZYŃSKIEGO /PAN/ POKAZUJE EWIDENTNIE SFAŁSZOWANIE WYBORÓW SAMORZĄDOWYCH 2010 NA MAZOWSZU /i po pogłębionej analizie - nie tylko tam/ - chodzi o podwójne skreślenia !!każdy kto zajmuje się statystyką to potwierdzi !! CZEKAMY NA REAKCJĘ PANA SEREMETA i oczywiście PKW "rachmistrze" w kw w czasie liczenia kart ,powinni używać wyłącznie OŁÓWKÓW !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

żeby to sprawdzić dokładnie, trzebaby mieć dostęp do tych kart głosowania i sprawdzić, czy były unieważniane głosy na PIS.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dziwnym trafem w Wołominie - pisowskim przyczółku - też było dużo podwójnych krzyżyków. Trzeba patrzeć komisji na ręce!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czytałem o pomyśle, żeby na wybory iść ze świeczką.Zagłosować, a puste pola przejechać świeczką. Bezposrednio przed wpisem zrobiłem próbę i stwierdziłem, że działa. Każdy może sprawdzić sam. Jest jeszcze program zliczający głosy i nad tym powinni zastanowić się specjaliści.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wziąłem pod lupę pierwszą z brzegu gminę na mapie nr 2 zaznaczoną na ciemnoczerwono (co ma oznaczać > 10% głosów nieważnych). Padło na gminę Solec nad Wisła. I cóż widzę? Do Rady Gminy 97,19% głosów ważnych, na wójta 97,65% głosów ważnych w I turze i 99,04% w II turze. Dziękuję, dalej nie sprawdzam. Fake i to okropnie grubymi nićmi szyty. Źródło: http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/140000/140906.html

Zgłoś nadużycie

@ Ojtam, Ojtam Jeżeli coś sprawdzasz, sprawdzaj uważnie: http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/140000/140000-o-140000-RDA-5.html?wyniki=1#tabs-2 To jest wynik głosowania nie do Rad Gmin, nie na wójtów, ale do _sejmików_. Jak widać z podanego przeze mnie linku ważnych głosów było poniżej 70% (co oddaje mapa nr 1). W przypadku mapy nr 2, na którą się powołujesz, nie ma na stronie PKW informacji o ilości głosów nieważnych z powodu postawienia więcej niż jednego krzyżyka, ale te informacje są podawane po zliczaniu głosów do PKW i na pewno z nich korzystały osoby robiące statystykę (nie jest to tajemnica). Mapa nr 2 mówi o procentowej ilości głosów nieważnych z powodu >2 krzyżyków w ogóle głosów nieważnych. Warto byłoby jeszcze zrobić mapę struktury wieku, mapę struktury wykształcenia i mapę rozkładu głosów na poszczególne partie dokładnie tak jak zostało to zrobione dla tych głosów. Z doświadczenia (kilkanaście lat siedzenia w komisjach wyborczych) wiem, że osoby starsze zostawiają za sobą więcej nieważnych kart dlatego zawsze informuję wszystkich wyborców o tym ile krzyżyków można postawić. Wyniki mogłyby się okazać ciekawe.

Zgłoś nadużycie

też to tak sprawdziłem, ale sprawdzałeś wyniki do rad a nie do sejmiku. W wyborach do sejmiku w woj. mazowieckim w 3 okręgach było niespełna 20 proc. nieważnych głosów. Masz natomiast rację, że ważnych głosów do rad było w okolicach 97 proc. Więc to akurat nie fake. Natomiast dziwić może, że stawiając w artykule tezę o fałszerstwie (że można dostawić krzyżyk) nie zwrócono uwagi na to, że w np. w tych trzech okręgach (4,5,6) PiS pokonało PO, a całość wygrało PSL. Inna sytuacja jest w okręgu nr 7, gdzie 15% głosów nieważnych, wynik PSL,PO i PiS. Pozdrawiam!

Zgłoś nadużycie

Kasę z Unii trzymają SAMORZĄDY WOJEWÓDZKIE.

Zgłoś nadużycie

@ lukaszek_Dt --- Mnie to nie dziwi, wręcz przeciwnie. Właśnie w tych okręgach platformersom potrzebne było dogonienie PSL-u i PiS-u. Nie dogonili, bo za mało dali drugich krzyżyków, ale to nie jest dowód, że nie oszukiwali. I jednak nawet nie dogonili, to sporo zyskali, bo sama wygrana jednej partii nie oznacza, że druga nie wprowadzi swoich przedstawicieli do władz. Wprowadzi, tylko mniej, a PO chodziło o to, żeby wprowadzić jeszcze więcej. Koniec kropka, nie ma co dyskutować, trzeba pilnować.

Zgłoś nadużycie

@Kamil z Milka - ciężko się żyje w takim kraju gdzie z każdej strony chcą nas oszukać podstępnie, nie?? Widzisz, ja zupełnie inny wniosek z tego badania wyciągnąłem:) nie masz zupełnie żadnych dowodów na to że ktokolwiek cokolwiek fałszował. Przypominam, że dowód musi przedstawić ten, który oskarża, a nie ten który jest oskarżany:) a pilnować oczywiście należy, nie tylko na wyborach. Pozdrawiam!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Znam wiele osób, które ŚWIADOMO zaznaczyło dwa krzyżyki aby oddać głos nieważny. Sam tak zrobiłem w drugiej turze wyborów prezydenckich chcąc oddać głos nieważny. Zaznaczyłem dwóch kandydatów właśnie dlatego, żeby nie doszło do fałszerstwa; w przypadku braku krzyżyka taki krzyżyk stosunkowo łatwo dopisać i policzyć głos na korzyść jednego z kandydatów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Prof.Śleszyński napisał m.inn...: "...Interpretacja i wyjaśnienie tak charakterystycznych zróżnicowań regionalnych powinny być przedmiotem dogłębnych analiz i dociekań, do czego zachęcam środowisko naukowo-eksperckie oraz dziennikarzy...." "...Nie sugeruję, ani nie wykluczam żadnych hipotez, które nasuwają się przy interpretacji przestrzennej rozkładu głosów nieważnych..." Widać wyraźnie,że p. prof.Śleszyński jest rzeczywiście naukowcem z prawdziwego zdarzenia -wykonał określoną pracę analityczną,przedstawił graficznie wyniki badań,ale dla Niego oczywiste jest,że nieoczywiste są powody takich wyników i aby rzetelnie to ocenić-należałoby wykonać jeszcze dużo pracy "u źródła". Czytając poniżej komentarze-widzę,że jest tu cały tłum mądrzejszych od prof.Śleszyńskiego,bo dla nich wszystko jest oczywiste-a Pan profesor nie rozumie takich "oczywistych oczywistości"

Zgłoś nadużycie

Profesor napisał to co wie. Uzyskane wyniki nie są przypadkowe. Dalsze badania wymagają sprawdzenia kart do głosowania w "podejrzanych" okręgach.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

TYM Razem , w tych wyborach komisje beda duzo , duzo ostrozniejsze ! ! ! Niemniej bedziemy obserwowac , OBSERWOWAC !!! Niemniej sa metody zaradcze na oszustwa komisjii ! Bedziemy je STOSOWAC !!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zastanawia mnie skąd dane o głosach nieważnych przez postawienie dwu krzyżyków? Zajrzałem na stronę i podają tylko % głosów ważnych. Nijak nie można z tego wydedukować ile głosów było nieważnych w wyniku postawienia 2 krzyżyków a ile z powodu niepostawienia żadnego.

Zgłoś nadużycie

Pomysł ze świeczką jest bardzo doobry.Pochwalam i tak zrobię.

Zgłoś nadużycie

@ T. Te informacje są wysyłane do PKW, wcześniej liczone przez członków komisji http://pkw.gov.pl/ustawy-wyborcze/ustawa-z-dnia-16-lipca-1998-r-ordynacja-wyborcza-do-rad-gmin-rad-powiatow-i-sejmikow-wojewodztw.html Patrz art. 54.

Zgłoś nadużycie

@ Habeck. Dziękuję za namiary (art 54 p. 6). Niemniej jednak pozostaje pytanie czy prowadzący badania miał dostęp do tych danych? Na podanej stronie: http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/000000.html z ilości głosów ważnych można wywnioskować ile było nieważnych ale już nie to z jakiego powodu były one nieważne. (a przynajmniej ja nie wiem jak to zrobić) Interesujące byłoby także zestawienie z wynikami poszczególnych partii w tym kontekście.

Zgłoś nadużycie

@ T., te dane są zbierane przez PKW, ale nie ma ich na stronie. PKW na pewno udostępniła takie informacje badaczom, bo nie są one żadną tajemnicą. Chociaż patrząc na to co PKW robi z Korwinem, to jest to swoiste "państwo w państwie" przepisów prawnych więc jak ktoś zacznie zwąchiwać jakieś przekręty to kto wie, czy badacze będą mieli dostęp do takich danych w przyszłości. :) Tak naprawdę sporo jest do zrobienia, porównania z innymi danymi. Przekręty można robić tylko na szczeblu obwodów wyborczych, bo dalej system jest skomputeryzowany i tylko w obwodowych komisjach można dopisywać krzyżyki bo tylko oni mają dostęp do kart w trakcie zbierania wyników. Nie widzę możliwości przekręcania wyżej. Fakt - dziwnie wygląda to województwo, ale przyczyny mogą być różne i nie zwalałbym tego na PiS, PO czy PSL (a takie głosy słychać bo PSL wygrywało w tych miejscach). Może to przyczyna wieku (starsi ludzie robią więcej błędów, młodzi natomiast specjalnie głosowali nieważnie), może czegoś innego. Warto drążyć temat bo może się okazać, że ludzie po prostu nie wiedzą jak głosować. :)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Teraz należy jeszcze przedstawić graficznie zwycięstwo poszczególnych partii w zależności od odsetka nieważnych głosów, czyli przy jakim odsetku nieważnych głosów wygrywał PSL, PO i PIS

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wybory zostały sfałszowane. Prokuratura powinna sprawdzić czy tusz na postawionych obu krzyżykach pochodzi od tego samego długopisu ( dziecinnie prosta procedura , nawet dla szkolnego laboratorium ) Jeżeli okaże się, że drugi krzyżyk pochodzi z innego długopisu oznaczać to będzie fałszerstwo i konieczność powtórzenia wyborów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

PKW to jeden z najważniejszych bastionów WSI. Tych posad ruskie bronią jak niepodległości Rosji. To tu liczą i nie można się odwołać. Za fałszerstwa wyborcze obcinał bym łapy. SPRAWDZIĆ CZY TUSZ NA OBU KRZYŻYKACH JEST Z TEGO SAMEGO DŁUGOPISU.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ostatnimi czasy prowadzi się (na szczęście dość niszowe) kampanie na rzecz oddawania nieważnego głosu. Bardzo niebezpieczne to zjawisko, prezent dla przestępców wyborczych.

Zgłoś nadużycie

a nie pomyslales ze te niszowe kampanie mogabyc prowadzone przez wladze ? aby w razie czego przykrywac sie tym ze to przez takie wlasnie kampanie "nie glosuj" jest taki wynik nie waznych głosów? to moglo byc wszystko cwanie pomyslane. Ale ku*** nikt mi nie wmówi ze co 3 lub 4 polak to idiota lub stawiał 2 krzyzyki z premedytacją !!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A co na to Prof. Rymarz. Powiem jeszcze, że sprawa nie jest szczególnie tajemnicza. Metoda jest powszechnie znana i stanowi tajemnicę poliszynela, a szynel jest szyty według wzoru zza wschodniej granicy. Cała prawda.

Zgłoś nadużycie

O BOZE jak mozna oczekiwac od kryminalnej wladzy ze wybory niebeda sfalszowane...No dobrze a kto nam zafundowal ze PO .Dostalo sie do sejmu i do wladzy..Liga Polskich rodzin i Samoobrona znikly z zycia politycznego.Pytanie aco zostalo Sami patrioci..Z okultystycznej gwiazdy dawida,,KTorzy maja Polskosc tam gdzie slonce niedochodzi..PO,PIS,SLD,PSL..Farbowane liski...Ja im wszystkim nie wierze....

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Podsumujmy więc dobre pomysły: Na WYBORY idziemy z własnym piórem (nie korzystamy z tych w lokalach wyborczych), po postawieniu krzyżyka przy naszym kandydacie, pozostałe puste kratki przeciągamy lekko woskiem (świeczka), by w tym miejscu nie było już możliwości zakreślenia czegokolwiek. Jeśli chcemy, by naszego głosu nie sfałszowano (czego przykłady widzimy) lepiej się trochę pofatygować. Dzięki za podpowiedzi, napewno ja tak zrobię.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Oprócz wybitnie czerwonego Mazowsza, dziwnym trafem tzw. Polska "B" (bastion PiSu)jest bardziej niebieska niż Polska "A". Wnioski nasuwają się same.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dopuszczalne są ponoć rysunki czy jakieś dopiski na marginesach. Może warto pisać na kartach, że postawiło się krzyżyk przy jednej konkretnej osobie. To zniechęcałoby ew. fałszerzy, bo zawsze znajdą moment, mimo kontroli, aby dostawić krzyżyk. Po głosowaniu zabrać komisji długopisy!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Od Warszawy do Poznania jakby ktoś budował autostrade?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Po prostu w mazowieckim mieszka matolectwo, a szczególnie w okolicach Płocka (ale nie tylko)! Co na to PKW?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Idę na wybory ze świeczką i z czarnym mazakiem. Warto poczytać 500 afer i przekrętów PO. Czytałam w internecie, w jakieś lokalnej gazecie że kobieta startująca na radną w ogóle nie otrzymała głosów i okazało się, że jednak miała trochę głosów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy mogę na dole arkusza wpisać ręcznie na kogo głosowałam i podpisać się z imienia i nazwiska? Uważam, że wtedy nie byłoby fałszerstwa.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Krzyżyków nie wygumkowano , po prostu komisja informowała o głosowaniu przez tzw. ptaszka !!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pomysł na kolejne wybory! Aby zapobiec fałszerstwom wyborczym proponuję wnioskować o wprowadzenie systemu utrudniającego (uniemożliwiającego?) fałszerstwa w następnych wyborach. A jeśli się na to rządzący nie zgodzą, to nagłaśniać sprawę ile się da, że boją się uczciwości! Należy stworzyć w Internecie wyszukiwarkę wg numerów PESEL, aby każdy mógł sprawdzić czy jego głos został oddany. Czyli wpisuję swój PESEL i wyrzuca mi czy brałem udział czy nie! Oczywiście ja to wiem, ale mogę się upewnić że nikt nie zagłosował za mnie np. tuż po zamknięciu lokali wyborczych. Po drugie każda karta powinna mieć swój unikalny numer np. raz na górze karty i drugi raz ten sam numer w perforowanej części na dole do oderwania. Skreślam kandydata, odrywam z dołu fragment z unikalnym numerem i następnego dnia lub jak tam szybko lub wolno wyrobią się w PKW mogę wpisać w necie numer karty i sprawdzić jak został zaliczony głos! Karty komisja po zakończeniu głosowania dzieli ręcznie np. na 10 (I tura) lub 2 (II tura) kupki i następnie za pomocą prostego czytnika skanuje się te unikalne numery kart. Potem to wszystko automatycznie wrzucić do bazy w Internecie. Każdy będzie mógł, jeśli zechce, sprawdzić "swój" głos. Jeśli się nie będzie zgadzać to można wtedy złożyć protest mając podstawę ("paragon") w postaci oderwanej części karty z numerem do reklamacji. Przy takim systemie fałszerstwa byłyby praktycznie wykluczone ponieważ: (1). Kart wyjętych z urny musiałoby być tyle ilu wyborców zagłosowało (plus minus jakieś jednostki), czyli nie byłoby możliwe dorzucenie po zakończeniu głosowania dodatkowych wypełnionych kart - sprawdzenie w necie poprzez numer PESEL!!! (2) Każdy głos na danego kandydata musiałby być przypisany do tego kandydata - sprawdzenie w necie po unikalnym numerze karty (jak też sprawdzenie wszystkich numerów kart z głosami na tego konkretnego kandydata w danej komisji), a więc możliwość późniejszej reklamacji i fizycznego sprawdzenia konkretnej karty! I jeszcze jedna uwaga: aby zapewnić konstytucyjny wymóg tajności głosowania kartę wyborczą z numerem każdy wyborca mógłby wskazywać ("losować", "wybierać') spośród kilku (-nastu, -dziesięciu) rozłożonych na stole komisji...

Zgłoś nadużycie

Ps. te II tury odnoszą się do wyborów prezydenckich.

Zgłoś nadużycie

Rozwiązanie doskonałe! Gratuluję! Właśnie dlatego w Polsce niestety nie przejdzie.

Zgłoś nadużycie

Inny sposób na oszustwa wyborcze: zautomatyzowanie procesu wyborczego. W każdej komisji znajdzie się określona liczba „terminali” wyborczych np. trzy plus jeden spełniający funkcję szkoleniową (demo). Zasada działania tych „terminali” byłyby podobna do wag owoców i warzyw w marketach. Przez kilka dni przed każdymi wyborami wersja demo byłaby dostępna w każdym urzędzie miasta czy gminy, po to, aby każda osoba, która ma wątpliwości czy sobie poradzi mogła oddać próbny głos. Ta wersja demo mogłaby być dostępna również w dniu wyborów, przed lokalem wyborczym (wewnątrz budynku). Cały proces głosowania przedstawiałby się następująco: tak jak obecnie przychodzimy do lokalu wyborczego z dokumentem tożsamości i podpisujemy się na liście. Następnie członek komisji wyborczej aktywuje jeden ze znajdujących się w lokalu terminali podając nam numer tego terminalu. Podchodzimy i na ekranie dotykowym mamy w pierwszej kolejności głosowanie do Sejmu. Wybieramy jeden z np. 10 komitetów wyborczych zaznaczając go palcem. Następuje podświetlenie tego komitetu, jeśli wybraliśmy błędnie możemy zmienić wybór, następnie potwierdzamy wybór naciskając na dole przycisk akceptuj/potwierdź. Wyświetla się kolejny ekran z nazwiskami kandydatów wybranego komitetu. Wybieramy kandydata i potwierdzamy wybór. Następnie terminal drukuje potwierdzenie oddanego głosu: nazwa wyborów, lokal wyborczy, wybrany komitet i nazwisko kandydata oraz unikalny numer oddanego głosu, który zabieramy jako dowód. Adekwatnie głosowanie do Senatu. Po wyborach możemy sprawdzić w Internecie po pierwsze: wpisując swój pesel czy braliśmy udział w wyborach, po drugie wpisując kod oddanego głosu jak został zaliczony oraz dodatkowo sprawdzić głosy oddane na „naszego” (i innych) kandydata, przy którym możemy wyświetlić wszystkie kody głosów oddanych na niego w danym lokalu wyborczym, wśród którym musi się oczywiście znajdować i nasz kod. Taki sposób głosowania nie byłby sprzeczny z konstytucyjnym wymogiem tajności głosowania.

Zgłoś nadużycie

cd. PODSTAWĄ WYELIMINOWANIA FAŁSZERSTW JEST MOŻLIWOŚĆ WERYFIKACJI PO WYBORACH CZY GŁOSOWALIŚMY I (JEŚLI GŁOSOWALIŚMY) JAK NASZ GŁOS ZOSTAŁ ZALICZONY! Liczba oddanych poprzez terminale wyborcze głosów musiałaby się zgadzać z liczbą podpisów na liście. Chyba żaden z członków komisji wyborczej, nie będzie fałszował podpisu przed zamknięciem głosowania po to aby dodać komuś głos(y) jeśli osoba za którą zagłosuje po wyborach może łatwo sprawdzić czy właśnie ktoś za nią tego głosu nie oddał. Tu należałoby zastanowić się nad tzw. głosami nieważnymi, jeśli ktoś nie wybierze żadnego kandydata i zrezygnuje z wyboru. Takie przypadki będą oczywiście sporadyczne ale mogą się zdarzyć. Za granicą głosowanie mogłoby się odbywać również poprzez terminale (jeśli będzie taka możliwość techniczna) lub poprzez Internet (w lokalu wyborczym) wpisując otrzymany od komisji unikalny kod. Jedynym chyba argumentem przeciwko takiemu sposobowi głosowania mogłyby być zwiększone koszty wyborów. Koszt „terminali” rozłożyłby się jednak na kilka wyborów. CHCIEĆ ZNACZY W TYM PRZYPADKU MÓC! Tylko czy naszym politykom naprawdę zależy na uczciwych wyborach?!

Zgłoś nadużycie

A ja jestem za jawnym głosowaniem.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To dlatego Pawlak nie martwi się sądażami.W komisjach od lat miał swoich ludzi.A nam się wciska ,ze PSL niedoszacowany w sondażach. W wyborach samorządowych PSL uzyskał 14% a parlamentarnych 8% bo tu trudniej oszukać.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Prof. Sleszyński chyba uzyskał profesora za jajka ... Tak debilnych wniosków to dawno nie słyszałem .. jedynie prezesunio bije go o głowę ..

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Co jeszcze można wymyśli ????????????????? A może rządza u nas kosmici a Tusk jest krypto gejem z satanistycznymi poglądami.Nikt na razie n to nie wpadł niedługo jakiś pisuar to obwieści ZOBACZYCIE!!!!!!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szczególne zainteresowanie wzbudziło głosowanie w postaci umieszczenia dwóch krzyżyków. W obecnych wyborach do sejmu postawienie dwóch krzyżyków nie czyni głosu nieważnym.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Podpis przy drugiej mapie nie mówi o procencie głosów nieważnych z powodu postawienia dwóch krzyżyków tylko co najmniej jednego. Stąd też mówienie ciągle o dwóch krzyżykach jest zwykłą manipulacją materiału. Sam widziałem karty, w których ludzie kreślili kogo się dało i stawiali tyle krzyżyków ile tylko chcieli. Aby dokonać dokładnej analizy materiału oprócz protokołów trzeba dogłębnie przeanalizować karty do głosowania, profil wyborców i jeszcze kilka innych czynników. Na podstawie samych protokołów można dojść do najróżniejszych wniosków, które pozostaną jedynie hipotezami.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Głosy nieważne nie muszą oznaczać oszustwa. Sam oddałem nieważny głos, ponieważ żaden kandydat nie spełniał moich oczekiwań, a nie chciałem w ogóle nie uczestniczyć w wyborach.

Zgłoś nadużycie

Ja podobnie skreśliłem wszystkich bo nikt mi nie odpowiadał... a jak już ktoś fałszował to zapewne Brygady Ochrony Wyborów z PiS ale widocznie za słabo się starali i im się nie udało wygrać.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Czerwona" plama powyżej Szczecina to Gmina Stepnica. Może tajemnica tkwi tutaj: http://nowa-stepnica.x25.pl/2012/01/30/narobilem-duzo-narobie-jeszcze-wiecej-krok-1/

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

na każdej karcie wyborczej powinien być kod kreskowy

Najnowsze