KĄTEM OKA. Kobieta w szpitalu

Chciałabym napisać o szpitalach. Naszych, państwowych szpitalach. To, że bezradność jest uczuciem dominującym u pacjenta nie jest żadną myślą odkrywczą. Ciekawe natomiast jest to, że jeśli akurat jest się kobietą, to nikt Ci nic nie powie, nie udzieli informacji o tym, co aktualnie płynie z kroplówki do żył, kiedy ciąć będą itp. Potrzebny jest rzecznik.

Jeśli pojawia się rzecznik w postaci męża, narzeczonego czy ojca sprawa nabiera zupełnie innego wymiaru. Kawa przestaje być ważna i tłum białych istot przeprowadzi z pacjentką wywiad, szepnie o lekach - udzieli porady. Męski rzecznik to straszak na pielęgniarkę. Inaczej można zamienić się w pieroga w szpitalnych prześcieradłach i trwać w niewiedzy aż do amputacji nogi :) Jeszcze lekarze - świetliste istoty wprost z telewizyjnych seriali. Panowie na wielkim folwarku.

Prosta stara kobiecina z kosmosem w brzuchu chciała dowiedzieć się, kiedy nastąpi odwlekana od wielu dni operacja - przypłynął smagły doktor czerniawy z bolywoodzkim błyskiem w oku:

Jak to u nas się mówi - jak się miejsce w kostnicy zwolni hehehheh

- rozpylił czar swój , zębem białym błysnął i już go nie było. I była biel i tylko biel i nic nie było oprócz bieli :)

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych