Platforma tworzy czarną legendę Bartosza Arłukowicza. Zaremba o tym jak nie warto zostawać ministrem w rządzie Tuska

opublikowano: 14 stycznia, 12:50 | ostatnia zmiana: 14 stycznia, 12:51

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz rozmawia z dziennikarzami po zakończeniu nocnego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia, w nocy z 12 na 13 bm. w Sejmie. PAP/Andrzej Hrechorowicz

Wczoraj Sejm przyjął w wielkim pospiechu ustawę zmieniającą zasady refundowania leków – w interesie lekarzy. Za była koalicja rządowa, przeciw SLD i Ruch Palikota. PiS i Solidarna Polska wstrzymały się od głosu.

A za kulisami tego posiedzenia powstawała czarna legenda nowego ministra zdrowia. Ministrowie rządu Tuska i szeregowi posłowie PO już wiedzą, jak było. Zawinił… minister Bartosz Arłukowicz. Powtarzają to sobie w kuluarach.

Główne argumenty są dwa. Po pierwsze premier Tusk miał go pytać na początku kadencji, czy nie życzyłby sobie przesunięcia wejścia w życie trudnej ustawy lekowej. Arłukowicz zapewnił dziarsko, że wszystko jest gotowe. Wniosek? Winien!

Po drugie, co prawda w jego pierwszym projekcie zmieniającym ustawę był zapis pozwalający się odwołać aptekarzom od niekorzystnej dla nich decyzji kontrolera NFZ. Ale rząd go wykreślił – na wniosek Waldemara Pawlaka, który zauważył figlarnie, że przecież aptekarze nie protestują. Arłukowicz miał się w tej sprawie nie odezwać ani słowem i wystawić pacjentów na kolejne niebezpieczeństwo: protest farmaceutów., Wniosek? Winien!


Obie te wersje są głęboko pęknięte. Nawet jeśli Arłulowicz zgrzeszył postawą prymusa w listopadzie, jego poprzedniczka Ewa Kopacz o tym, że ustawa jest nie gotowa, że lekarze nie mają jak sprawdzać informacji o pacjentach wiedziała wiele miesięcy wcześniej. A to na jej korzyść Igor Ostachowicz produkuje ten kolejny partyjny mit. Także przepis o aptekarzach wykreśliła Rada Ministrów na czele z Tuskiem i ministrami PO. Nowy szef resortu zdrowia zawinił co najwyżej brakiem refleksu lub odwagi.

Ale próbuje się go dziś przedstawiać jako ciało obce. Zapewne teraz jeszcze nie zostanie wymieniony, byłoby to przyznanie się do pomyłki, ale grunt jest szykowany. Wprawdzie w poprzedniej kadencji Tusk nie lubił zmieniać ministrów. Ale możliwe, że zmienił zwyczaje. Sytuacja jest coraz trudniejsza.

I uwaga bardziej ogólna: nowi polityczni, a nie fachowi ministrowie poznają twardość życia. Joanna Mucha nie bardzo poradziła sobie z aferą w PZPN. Sławomir Nowak odwołuje kolejne inwestycje i musi sprostać zimowym zmianom w  rozkładzie jazdy, nie mówiąc o przesunięciu nowych reguł w egzaminach na prawo jazdy. Jarosława Gowina będziemy niedługo rozliczać z tego, co stało się (lub nie stało) z prokuraturą wojskową. Nowa lewicowa twarz PO ma najgorzej. Ale jeszcze gorzej mają pacjenci.

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Arłukowicz Kopacz leki Ostachowicz Igor rząd ustawa Zdrowie

Komentarzy: 29

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Łajdactwo to znak firmowy tej ferajny, osłanianej przez "chłopoków" z WSI.

Zgłoś nadużycie

a to lajdaki! nie to co pisiaki! jarek wroc, godnosc kraju zwroc!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tak kończy karierowicz. Nawet gdy bym nie wiadomo jakie zapewnienia otrzymał, to i tak - po ludzku, po tej, która kopała grunt w smoleński na głębokość 1 m - oferty bym nie przyjął, albo i więcej na ten temat w ogóle bym nie rozmawiał.

Zgłoś nadużycie

Tak karierowicz kończy zwłaszcza jak jest niekompetentny. A właśnie taki jest Arłukowicz, niekompetentny. Jak bliżej się przypatrzyć to jest bardzo podobny do Kopacz. Zadufany w sobie, przedkładający własną karierę nad służbę publiczną.On wie,że jak go odwołają to jest skończony. stołka marszałka nie dostanie.Ma to na co w pełni zasłużył. A o kolacji PO PSL lepiej nie mówić. Ta banda także źle skończy , jeszcze trochę potrzeba czasu i będzie jej koniec i to definitywny.

Zgłoś nadużycie

Arłukowicz, to karierowicz, dla którego tytułowanie go ministrem (tak nawiasem od czegokolwiek) daje mu satysfakcję. Przecież kupiony został przez stworzenie specjalnie dla niego nwego stanowiska, ministra dużych kroków, czy coś podobnego. Nikt od niego nie wymagał żadnych działań i nikt go za nic nie rozliczył. Po prostu, ponieważ najskuteczniej krytykował E. Kopacz przeciągnięto go na swoja stronę, pewnie obietnicą obecnego stsnowiska. Tusk sprawdza, na ile ten durny naród jeszcze mu pozwoli, a jak długo pozwala, to on sie nie przejmuje.

Zgłoś nadużycie

Broń borze niech nie strzela do siebie,szkoda chłopa.Niech celuje do tej cwaniary co przejął ten bajzel PO niej.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A MNIE TAM ICH WCALE NIE ŻAL, NIECH SIĘ GRYZĄ MIĘDZY SOBĄ. KOLEJNY POLITYCZNY "NAJMITA" DOWIE SIĘ GDZIE JEGO MIEJSCE W SZEREGU POLITYCZNYM. JAK BYŁ W "SLD" TO WALIŁ W "PO" JAK BĘBEN, JAK TYLKO ZMIENIŁ PRZYNALEŻNOŚĆ PATYJNĄ, TO ZACZĄŁ INACZEJ ĆWIERKAĆ. A TERAZ PRZEJDĄ DO ZNANEGO SYTEMU "NOGA-DUPA-DRZWI" I POWOŁAJĄ NOWEGO MINISTRA... PRZECIEŻ TO NIC NIE KOSZTUJE

Zgłoś nadużycie

PARADOX'IE, on w SLD nie był, on BYŁ wolnym najmitą cały czas - taki brat łata... i do tego bezideowiec, i to mu sie teraz czkawką odzywa... Tylko CHORYCH żal...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Na pochyłe drzewo..." Chyba nie ma w PO przyjaciół. jeste przecież obcym ciałem a Tusk zrobił z niego zderzaka. Ale jakoś Arłukowicza mi nie żal.Sam zrujnował swoją wiarygodność.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na początku minister Arłukowicz wypadał nieźle w mediach ale potem zaczął się pocić, a tego Tusk nikomu nie daruje.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Obecnej sytuacji pacjentów,stoczniowców,rolników i reszty zawiedzionych ,nie jest winien ten niby "rząd "-lecz jego wyborcy.Wybraliście ich nabici w butelkę pacjenci,lekarze,farmaceuci,stoczniowcy,rolnicy-teraz zamiast narzekać i protestować powieście sobie nad łóżkiem tuską z tą lafiryndą -ZAMIAST-zamiast spodziewanego szczęścia ocknęliście się z łapami w nocnikach- myśmy ostrzegali.

Zgłoś nadużycie

Niech teraz pomstują na tych naganiaczy z TVN, Michnika i inne swołocze co im wodę w mózgu bełtali... A że sobie na to pozwolili to już inna bajka... czyli GŁUPOTA BEZDENNA...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pierwszy zderzak Arlukowicz do wymiany.On juz wie ze to poczatek konca jego kariery politycznej.No coz tak zazwyczaj koncza karierowiczew i zdrajcy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Donald Tusk odwiedza gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych świń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Tusk: - Tylko żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem, typu "Kaczor Donald i świnie", albo coś takiego! - Ależ skąd panie premierze. Wszystko będzie cacy. Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Tuska wśród świń i podpis "Premier Donald Tusk (trzeci od lewej)".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No i kolesie wykolegowali Bartoszka !!!Brawo !!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ARŁUKOWICZ TO GWÓŹDŹ DO TRUMNY SLD - LEJ - WODO LEWICY! LEWY RYWAL BARDZO DOBRZE, SKUTECZNIE ZOHYDZANY, WYDŁUBANYMI Z ESELDOWSKIEJ KOLII PERSONAMI, W ROLI POŻYTECZNYCH IDIOTÓW, W MINISTERIALNEJ OPRAWIE Z NADANIA PO.

Zgłoś nadużycie

Wg sondaży SLD jest poza progiem wyborczym. PANIE ARŁUKOWICZ JEST PAN ZŁOTY ŻYJ PAN DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE ALE BEZ TEKI, BEZ TEKI !!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Piotrze, facet dał się kupić za blichtr. Kolokwialnie - "widziały gały, co brały".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

I wkrotce Panie Bartoszu rzadowa limuzyna z szoferem zostanie Panu odebrana....alez bedzie przykro.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

I Donek znowu naciagnie łachy "dobrego szeryfa" i wybawi naród od tego niekompetentnego Arłukowicza. Zderzak zuzył sie ...next please..

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Arłukowicz sam się spuścił. Po komisji hazardowej miał szansę na wyrobienie sobie autorytetu. Zabrakło "cojonesów", a może po prostu kręgosłupa moralnego.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kazdy kto identyfikuje sie z PO i Tuskiem jest antypolskim tepakiem badz zaprzancem.Ufanie lub wspieranie takich ludzi jest zbrodnia przeciwko Polsce.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

winia, kłamca, manipulator, bezhonornik , krętacz,oszust,oszczerca, bałaganiarz, zdrajca, obrotowa chorągiewka, lizus, hochsztapler,tani populista, gliździe mleczko,niechluj,kombinator,blagier, sprzedawczyk ,wazeliniarz ,tani karierowicz,ignorant - zastanawiam się której z tych inwektyw można by nie wiązać o osoba obecnego ministra zdrowia , może mały konkursik dla kolegów komentatorów ? - a swoją drogą ten nasz płemiel, ten ci ma oko i nosa w doborze ludzi ....

Zgłoś nadużycie

Towarzyszu KLOPS! Wszystkie te obelgi (plus kilka innych niecenzuralnych) idealnie pasuja do Was, towarzyszu. A Arlukowicz jest OK i jako czlowiek wart o wiele wiecej od Was, towarzyszu KLOPS.

Zgłoś nadużycie

Stary 89.230.196.---ty-a dlaczego ty napisałes OK z duzej litery,a człowiek z malej?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mimo wszystko jest mi go żal, że tak łatwo dał sie wyrolować Tuskowi. Jest to jakieś ostrzeżenie dla innych. Poczekajmy co Tusk zrobi z Kluzikową i Libickim,bo kiedyś mu sie znudzi opluwanie. Arłukowicz mial wielką szanse zostac prezydentem Szczecina, ale zrezygnował, bo na takim stanowisku trzeba ciężko pracowac ,a fucha /wówczas/ z teczka dla wykluczonych to było to - nic nie robić a jak tu ktoś napisał, puszyć sie i dać sie wozić limuzyną rządową.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Piotrze, przecież ta historia z naciąganiem farmaceutów, to sie nawet do cyrku nie nadaje. To jest podobne do tych budowanych domów bez klatek schodowych i podobnych dowcipów o Polakach. Tylko ciekawe kto je wymyślał, może to ci sami co produkuja hurtowo ustawy nadające sie do kosza, a może nawet nie tam.

Zgłoś nadużycie

P.Red.--biedaczyna z tego Arłukowicza-on lubi lans i zaszczyty-myślał chłopaczek,ze przy tusku zostanie "kimś"-,a poniewaz tusk chciał zgarnąc w kampanii elektorat EZLD to i tego chłopaka zbałamucił.Duży wpływ na tuska ma kopacz-to był ich plan-ona na marszałka/tusk musi miec swoich zaufanych ludzi na takich stanowiskach,a poza tym to nagroda za Smoleńsk/,arabskiego pomimo tego,ze nie dostał się do parlamentu ma dalej przy sobie-to wszystko co robi tusk ma sens-ci ludzie są stażnikami tajemnicy smoleńskiej.Arłukowiczem tusk sie nie przejmuje-najwyżej go wywali mówiąc,ze to dla dobra ludzi chorych bo on jako ten miłujacy ludzi nie moze patrzec jak oni cierpią-on to wszystko powie tylko najpierw musi poszusowac na nartach i odpocząc przed następnymi intrygami.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To czeka wszystkich ministrów rządu Tuska, bo są to nieudacznicy postawieni na odpowiedzialne stanowiska dla ochrony ich szefa.

Najnowsze