Łukasza Warzechy Teatrzyk „Przegniły batonik” przedstawia sztukę pt. „Tragedia kabareciarza”
opublikowano: 16 lutego, 17:52
Teatrzyk „Przegniły batonik” przedstawia sztukę „Tragedia kabareciarza”
Osoby:
Robert Górski – Kabaret Moralnego Niepokoju
Konstanty Ildefons Gałczyński – duch
Marian Hemar – duch
Stanisław Bareja – duch
Janusz Szpotański – duch
Gościnnie John Cleese – lider grupy Monty Pythona
Miejsce: mieszkanie Roberta Górskiego. Górski siedzi przy biurku przed komputerem. Na monitorze otwarta pusta kartka. Obok otwarta i prawie pusta butelka wódki.
Górski (wali czterokrotnie głową w biurko): Nie, nie, nie! Nie idzie! No, nie idzie! I jak tu nie pić? (pociąga z butelki) Tu by chyba tylko Gałczyński poradził.
Przez ścianę przenika duch Gałczyńskiego.
Gałczyński: No, co tam, panie Robercie?
Górski: A, dobrze, że pan wpadł. Na jutro muszę mieć nowy skecz o posiedzeniu rządu i nic nie mogę napisać. I, żeby było jasne, to już druga połówka (wskazuje na butelkę).
Gałczyński: Tematów brakuje?
Górski: No, właśnie w tym sęk, że nie. Tematów jest zatrzęsienie. Tylko co jakiś biorę na warsztat, to się okazuje, że już nie ma nic do dodania. Przecież nie mogę robić kabaretu z tego, co się naprawdę dzieje.
Gałczyński (zakłopotany): Hm, hm… Pan poczeka, zwołamy konsylium.
Do pokoju wnikają duchy Hemara, Barei, Szpotańskiego, stają wokół Gałczyńskiego.
Gałczyński: Pan jakiś przykład poda, panie Robercie.
Górski (ponuro): A, proszę uprzejmie. Chcę na przykład zrobić skecz o drogach. A drogi będą, owszem, przejezdne – bez asfaltu. Niektórych w ogóle nie będzie. Ale to nie szkodzi, mówi Nowak, bo przecież na Euro nie drogi grają, tylko piłkarze.
Hemar, Bareja, Szpotański, Gałczyński zaczynają się śmiać.
Górski (bardzo ponuro): Albo chcę zrobić o Stadionie Narodowym, który kosztował prawie dwa miliardy i jest cały czas zamknięty. Za to minister sportu urządziła sobie bieg dookoła. I zrobiła swojego fryzjera wiceszefem Narodowego Centrum Sportu. Odwołany szef NCS dostał pół bańki premii.
Hemar, Bareja, Szpotański, Gałczyński zaczynają płakać ze śmiechu.
Górski (arcyponuro): Albo chcę zrobić o tym, że premier się leni, a tu się okazuje, że premier wyskakuje sobie regularnie w godzinach pracy na tenisa.
Hemar, Bareja, Szpotański, Gałczyński padają na podłogę, wierzgając nogami. Dostają ze śmiechu drgawek i konwulsji oraz zginają się w ósemkę.
Bareja (krztusząc się ze śmiechu): „Miś” się chowa!
Szpotański (ledwo mówiąc): Mógłbym teraz napisać „Gnoma 2”!
Gałczyński (z trudem przezwyciężając paraliż ze śmiechu): Panie Robercie, jest jeszcze tylko jedna nadzieja: Monty Python.
Wchodzi John Cleese. Podchodzi do Górskiego, klepie go współczująco po plecach.
Cleese: Sorry, old chap. Sprawa jest beznadziejna, zaprzepaszczona, przegrana i przerąbana. Polej pan.
Górski polewa i całe towarzystwo pogrąża się w smutno-wesołym pijaństwie.
Kurtyna zapada
Tusk, Nowak, Mucha, Graś i cała reszta nadal niezrażeni robią swoje.
tagi: Donald Tusk Mucha Joanna rząd
Komentarzy: 15
Panie Łukaszu! Nie zawsze ten teatrzyk się Panu udawał, ale TO jest majstersztyk, perełka... Mam nadzieję, że Górski ten skecz wykorzysta na scenie. I nie mogę się doczekać.
Dotychczas teatrzyki były dobre, ale ten to prawdziwy majstersztyk. Uśmiałem się jak nigdy.
Juz od dawna wiadomo, ze zycie w Polsce przerasta kabaret.Wspolczuje panu Gorskiemu.
Super. Mozna by tylko dodac jeszcze p. Komorowskiego jako Forrest Gump´a...
...Tusk nerwowo zapalił cygaro, Nowak wskakuje do sportowego BMW i gdzieś pędzi autostradą aby dalej od prawdy i rzeczywistości, Mucha fruu...a Graś i tak nie wie o co w tym wszystkim chodzi więc konfabuluje...i to wcale nie jest fikcja literacka.
Cleese mówi:zaprzepaszczona... I ląduje u dentysty z uszkodzoną żuchwą,ubytkami w jedynkach i zezem rozbieznym :-)
Czekałam na ten teatrzyk, czekałam !.Panie Łukaszu gratuluję, bardzo dziękuję i czekam na następny.
Szacunek za: 1. Odwagę, 2. Przenikliwą analizę sytuacji i 3. Talent dramatyczny. Brawo !
Fajne,tylko drobiazg: Wieczorek jest wiceszefem COS-u, a nie NCS.
Przepraszam, kto to jest Jawohl?
Najlepszym podsumowaniem "tfurczości" redaktorka o małym rozumku jest ilość komentarzy pod jego tekstem. Z tym, który czytacie - całe 12!!!
już nie heheheh Teatrzyk cymesik - BOSKI
O, umiesz liczyć! Bardzo ładnie. To ty zdolny jesteś.
Brawo! Żakowskich stać tylko na postkomunistyczne, ogłupiające produkcyjniaki.
A co to jest żakowski?
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"