Łukasz Warzecha o prawach autorskich, czyli jaką karę zapłaciłby Vivaldi. "Prosimy klientów o niesłuchanie radia"
opublikowano: 26 stycznia, 14:41
PAP/Piotr Polak
Radosław Sikorski zasugerował na Twitterze, żeby w sprawie ACTA – umowy o zwalczaniu piractwa (nie tylko internetowego) – wziąć pod uwagę stanowisko ZAIKS-u, czyli związku, który ma w Polsce ustawowy monopol na pilnowanie opłat związanych z prawami autorskimi. Z sugestii nie skorzystałem, ze stanowiskiem się nie zapoznałem, bo z góry wiem, jakie może być. Jeżeli ktoś chciałby komukolwiek wskazać przykład skrajnej patologii, związanej właśnie z prawami autorskimi, to powinien pokazywać polski ZAIKS.
Jedna strona działania tej struktury to ściąganie kasy od każdego, kto wykorzystuje czyjeś utwory do działalności zarobkowej. Tyle że definicja „wykorzystywania utworów do działalności zarobkowej” jest rozumiana tak szeroko, iż obejmuje także radyjko, szemrzące cicho w zakładzie fryzjerskim. Inspektorzy ZAIKS mają prawo przyjść do takiego zakładu i nałożyć karę. Dlaczego? Bo wychodzi się z absurdalnego założenia, że grająca w tle muzyczka podnosi atrakcyjność zakładu i gdyby nie ona, klientów byłoby mniej. W internecie krąży zdjęcie wywieszki nad radiem w jednym z zakładów fryzjerskich, będącej odpowiedzią na ten bandycki proceder: „Prosimy klientów o niesłuchanie radia. Jest ono przeznaczone jedynie dla pracowników zakładu”.
Legendarne są już inspekcje ZAIKS, odwiedzające studniówki. Na razie chyba jeszcze nie są zaczepiani taksówkarze, ale to zapewne jedynie kwestia czasu. Jeżeli zaś jakiś artysta chciałby się zrzec reprezentowania jego praw przez ZAIKS, będzie mu bardzo trudno, choć teoretycznie to możliwe.
Czy to jeszcze ochrona praw autorskich? Oczywiście, można ich pojęcie rozszerzyć do kompletnego absurdu – i wiele koncernów na świecie do tego zmierza, patentując najoczywistsze i najprostsze rozwiązania. Potem latami trwają procesy o naruszenie patentów, w których stawką są setki milionów albo miliardy dolarów. Z własnością intelektualną nie ma to oczywiście nic wspólnego. To czysty biznes, obliczony na wykończenie konkurentów lub podreperowanie własnego budżetu. Rację mają ci, którzy wskazują, że taki model ochrony praw autorskich hamuje innowacyjność.
Kolejne pytanie, jakie pojawia się przy okazji dyskusji o prawach autorskich, dotyczy cen. A te bywają kompletnie oderwane od rzeczywistości i faktycznych kosztów wytwarzania produktów. Najlepszym tego przykładem jest oprogramowanie, zwłaszcza to popularne, jak systemy operacyjne czy pakiety biurowe Microsoftu, gdzie korzyści skali sprawiają, że koszt wyprodukowania jednej kopii jest minimalny. Tymczasem cena bywa kilkadziesiąt lub kilkaset razy wyższa. To samo zresztą dotyczy muzyki, szczególnie tej sprzedającej się w dziesiątkach czy setkach tysięcy egzemplarzy. Polityka cenowa koncernów informatycznych lub fonograficznych zawsze była jednym z najpotężniejszych motorów, napędzających piractwo. Odpowiedzią na nie, zamiast obniżenia cen, było domaganie się coraz większych restrykcji.
Tak się składa, że moje zainteresowania muzyczne obracają się głównie wokół baroku. Gdyby obowiązywały wtedy dzisiejsze prawa autorskie, nie powstałaby prawdopodobnie ogromna liczba wspaniałych dzieł. Nie dość bowiem, że najbardziej znani kompozytorzy – jak Jan Sebastian Bach, Jerzy Fryderyk Haendel czy Antonio Vivaldi – wielokrotnie przerabiali własne utwory, to jeszcze masowo sięgali po kompozycje innych, żeby aranżować je i przerabiać na swój sposób. Dziś zostałoby to uznane po prostu za plagiat, a winowajcy musieliby płacić gigantyczne odszkodowania. Polityka wydawnicza była także bardzo swobodna. Wydawcy przywozili nuty wydane w innym kraju, kopiowali i wydawali je we własnym, z czego kompozytor nie dostawał ani grosza. Gdyby nie ta praktyka, wiele utworów nie przetrwałoby do naszych czasów.
I wreszcie, żeby nie tworzyć wrażenia, że łatwo rozporządzam cudzymi pieniędzmi: moje teksty pojawiają się w wielu miejscach bezpłatnie. Kilka portali ma blankietową zgodę na ich powielanie, za co nie dostaję ani złotówki. Mnie ACTA do niczego nie jest potrzebne.
tagi: ACTA Warzecha
Komentarzy: 32
"Mając na uwadze skład „gremiów eksperckich” pracujących nad tzw. strategicznym przeglądem bezpieczeństwa narodowego oraz dotychczasowy kierunek propozycji tego środowiska - możemy być pewni dwóch rzeczy: osławione umowy ACTA w porównaniu z „rozwiązaniami systemowymi” Komorowskiego będą wyglądały niczym deklaracja wolności, a ich wprowadzeniu będzie towarzyszyło milczenie dzisiejszych uczestników protestu." Całość:http://bezdekretu.blogspot.com/2012/01/kto-zastawia-sieci.html
PRANIE MÓZGU TRWA – WMAWIAJĄ WAM ŻE NAWET WYJŚCIE NA ULICE BEZ POZWOLENIA JEST NIELEGALNE !!!! ================================ BZDURA !!!!!!!!!! BZDURA – KŁAMSTWO !!!!! OSZUSTWO !!!!! CZY ZATEM MUSISZ MIEĆ POZWOLENIE OD ZBIRA KTÓRY CIE OKRADA NA WEZWANIE POLICJI ????????? A CIEKAW JESTEM CZY – PODZIEMIE A.K W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ – WYSTĘPOWAŁO NA PIŚMIE DO GESTAPO , POLICJI LUB ….. ABY OTRZYMAĆ NA PIŚMIE POZWOLENIE NA AKCJE OPORU …DZIŚ DO GODZINY 9,00 na Facebooku – ZADEKLAROWAŁO UDZIAŁ PONAD 4000 OSÓB !!!!! jeśli mozesz koniecznie dołącz - MANIFESTACJA JEST LEGALNA – ZGODNIE Z ICH PRAWEM !!!!!!!!! ============================== MOZESZ RÓWNIEŻ TERAZ PODPISAĆ PETYCJE , JESLI JESTEŚ ZWOLENNIKIEM ODWOŁANIA ŁOTRZYKOWSKIEGO PAKTU ACTA WRAZ Z INICJATORAMI ZDRADY I OSZUSTWA. http://www.petycjeonline.pl/petycja/petycja-o-odwolanie-rzadu-donalda-tuska/639
a skad to Maksymilian wiesz jestes z BBN
Gośc CEP--nie trzeba byc w BBN,zeby to wiedziec-wystarczy zagłębic sie w internet.
Palikot promuje WSI-oków http://niezalezna.pl/22419-palikot-promuje-wsi
Ten cały ZAIKs hołdysuje Polaków swoją ciemnotą i intelektualnym zaściankiem. ACTA to możliwość większego skubania państw na dorobku.Praktycznie gdyby Polska nie należała do UE to nie powinna podpisywać tego przez następne 20 lat.Potężnego eksportera i sojusznika USA Koree Poludniową udało się zmusić do tego po 50 latach.Chiny,Brazylia ,Indie,Rosja nie podpiszą tego gdyż nie sa frajerzy ,żeby zagrodzić sobie dostęp do osiagnięć innych.Możemy nad tym długo i namietnie dyskutowac ale realia mówią tym panstwom -świat jest otwarty oni nas łupią i my z tego musimy też korzystać.Chiny posyłają setki studentów do najlepszych uczelni prawniczych w USA ABY MIEĆ WYSPECJALIZOWANA KADRĘ W ZDERZENIU NP acta.Takie państwa jak Polska biedne nieposiadajace praktycznie prawników w tym zakresie nie jest w stanie zmierzyć się z jakimkolwiek koncernem światowym.Przechodzac na grunt POlandu to jest grożne gdyz jak zwykle te rzady mniej interesują się tym co z tego wyniknie a moga korzystac do blokowania wiele incjatyw obywatelskich niezgodnych z oficjalna linią tym razem pod sztandarem egzekwowania prawa.
Przeczytałam L.Lessiga "Wolną kulturę" bezpłatnie dostępna w Internecie oraz kilka innych tekstów w tym temacie i udowodniono co nota bene wiedziałam,że zmieniła się forma obiegu oraz gromadzenia informacji a także ich przekazywania, zatem kto nie chce godzić się na "współuczestnictwo" w tworzeniu zbiorowej, internetowej "kultury" nie powinien po prostu z Internetu korzystać, bo Internet ma być nieograniczoną komunikacją wszystkich ze wszystkimi pod warunkiem jednak, że tego chcą...z tego co sugerują różni autorzy, Internet nie może jakby stanowić sposobu na zarabianie pieniędzy tylko być niejako pomocnym "robotem" czy też archiwum lub inspiracją do kwestii rozmaitych...więc może wzorem partii politycznych, podzielimy komputery wraz z wkładem internetowym, na te do działań specjalnych, te do rozrywki oraz te dzięki którym artyści i naukowcy na przykład, będą jednak zarabiać peniądze...bezwzględna wolność to anarchia a jak to zjawisko nazwać w Internecie? Antifa przecież to też ekstremalnie wolnościowa organizacja...w efekcie można sobie pogdybać, ale i tak zdecydują o wszystkim co dotyczy Internautów wszelkich, rządy państw.
Problem w tym, że ci, którzy są w Internecie okradani nie zgodzili się wcale na umieszczenie w nim swoich prac i tu jest "pies pogrzebany"
Panie Łukaszu Pan jest przyzwoity, a tego właśnie brakuje Radkowi.
Scykorzyliście warszawiaki we środę, bo nie mieliście zgody "Ratusza" na legalną demonstrację, ha, ha, ha...Żenada....W Krakowie, pomimo braku zgody demonstrowało wg. policji 15 tys. młodych ludzi!!! Cykory, a dlaczego chcecie promować propagandową imprezę Tuska z otwarciem stadionu narodowego? Lepiej jedźcie do Kobyłki demonstrować...Kraków rządzi!!!
Kraków rządzi... w krakowie
Uprzejmie donoszę, że na weselach, chrzcinach i stypach w RP dochodzi do pirackich ekscesów; Sarbniku Vincent!!! pora opodatkować i bez kwękolenia... Mocą rozporządzenia zakazać imprez!!! kumpel S. Mrożka (od "Donosów")
Żeby nie było niczego.
W sieci rozkręca się wielka mobilizacja młodych przeciwko ACTA i rządowi Tuska. Młodzi drukują dziesiątki tysięcy wniosków o przeprowadzenie w tej sprawie referendum i o odwołaniu Premiera oraz rozpisanie nowych wyborów. Przed chwila byłem na www.nowyekran...Grzeją aż miło!!
Nareszcie młodzi zauważyli,że nie tylko mamusinym chlebem się żyje,że mają rozum i mogą w swoich sprawach decydować.Nie dajcie się dalej ogrywać -przez bandę zaprzańców,kombinatorów,złodziei ,nie jesteście maszynką do głosowania.Panie redaktorze -dziękujemy za obalanie mitu o zgodności AKTA Z INTERESEM Polski.
Front sprzeciwu wobec podpisania umowy ACTA łączy w Polsce nawet niespecjalnie lubiące się środowiska! Kilka dni temu przeczytałem w internetowym wydaniu GW (przecież Wy też ją przeglądacie – to nie kwestia lubienia), obszerny artykuł – bardzo mądry – analizujący społeczny efekt możliwości ściągania z Sieci darmowych muzyki, filmów, gier, itp. Często, oczywiście, nielegalnie – trzymając się prawnej wykładni tego procederu. Otóż z międzynarodowych badań wynika, że ci, którzy to robią, są W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI i w WIĘKSZOŚCI późniejszymi nabywcami LEGALNIE kupowanych online i bezpośrednio w (umownie) sklepach wymienionych produktów, Wytłumaczenie tej – pozornie – nielogiczności jest bardzo proste: ktoś, kto obejrzy sobie na ekranie laptopa nowy film Universalu, zapisze najnowszy hit Adele, ma na ogół świadomość, iż jest to tylko „polizanie” i zjedzenie kawałka ciasteczka. Cała przyjemność jest, gdy kupi się całe ciasteczko! Podobny dylemat – zakazać, ograniczać, ścigać, mieli kilka lat temu dystrybutorzy nowości filmowych w kinach. Może pamiętacie, że całkiem niedawno DVD z filmowym hitem ukazywało się, po kinowej premierze (w każdym razie na Zachodzie – te realia znam), ROK! Później skrócono, tytułem eksperymentu, ten czas do 9, 6 miesięcy. Następnie do 3, 4. A dzisiaj DVD z filmowym przebojem można kupić, np. w UK, nawet po MIESIĄCU od wprowadzenia go do kin! I co? I nic! Kina notują rekordową frekwencję, a uzupełnieniem zysków właścicieli praw autorskich są, właśnie, DVD. Prawie nikt nie pójdzie do kina jeszcze raz na ten sam film, ale wielu kupi sobie (na ogół poszerzone) wydanie tego samego na DVD. A inni, którzy jeszcze filmu nie widzieli, nadal wolą iść do kina, chociaż DVD jest w zasięgu. Ja wiem, że polska rzeczywistość jest inna – naprawdę niewielu ludzi stać na kupienie oryginalnej muzyki na CD, filmu na DVD, gry. Powodem są CHORE ceny! Nawet biorąc pod uwagę przelicznik złotówki do USD, Euro, Funta (nie myśląc o sile nabywczej pieniądza, co ważne) ceny w Polsce są o, co najmniej, 20% wyższe, niż na Zachodzie… Wystarczy wejść w Amazon.co.uk, żeby się o tym przekonać! Ale i tak – ci, którzy w Polsce kupują, są tymi, na ogół, którzy posmakowali wcześniej „piratów”………Podpisanie umowy ACTA to nie marzenie artystów, producentów, dystrybutorów tzw. wartości intelektualnych. To MARZENIE i CEL polityków – od Tuska po Obamę! To knebel dla faktycznej wolności miliardów Internautów na świecie. Po zatwierdzeniu ACTA będzie można z Internetu kontrolować, niszczyć, penalizować WSZYSTKO. I o to chodzi, moi milusińscy…..
"Prosimy klientów o niesłuchanie radia" KAPITALNE!!!
Warzecha! Ty sie lepiej zajmij myszami u Rubika. A tak przy okazji, to za tylko maniacy sa zainteresowani tekstami Warzechy. Nawet za doplata!
Mama cię wzywa... Nakarm ja i umyj jej nogi... synu wyrodny.
Od kiedy dowiedziałam się o Pana sympatii dla muzyki baroku, cenię Pana jeszcze bardziej niż dotąd.
Pozdrawiam Cię! Też uważam, że barok. Potem już było tylko gorzej.
I tak trzymać, panie Łukaszu!
Dobrze napisane !
Nie słuchać radia zwlaszcza RMF, lub Zet, którym jest człowiek bombardowany w busie, w sklepie,gdziekolwiek. I tylko to jedynie słuszne radio.Pamiętam, że w PRL były kołchoźniki obowiązkowe a teraz radio RMF, najgorsze ze wszystkich, muzyka też beznadziejna.Dlaczego ludzie nie reagują a trzeba.Ani się skupić ani poczytać. A już najgorsze jest jak kierowca pogłaśnia radio kiedy są tzw. wiadomości o tym, że się rowerzysta z krową zderzył!.Kierowcy często mówią, że chcą słuchać, bo tak im się podoba a ekspedientki, że im się w sklepie nudzi. A przecież mogą przenieść się do Wersalu tam nie będą musiały pracować. W busie płaci się za przejazd a nie za słuchanie radia. Zmuszanie ludzi do słuchania to totalitaryzm.
A kolega po fachu redaktorowi Zarąbał. Chyba nie przeczytał dokładnie ,skoncentrował się tylko na Vivaldim. Ja redaktora Warzechę w temacie ACTA popieram , chociaż akurat w temacie Vivaldiego się z redaktorem nie zgadzam. Gdyby mógł w tym Baroku kasować te tantiemy kasowałby bez opamiętania - już taki miał charakter. Poza tym bardzo późno stał się naprawdę sławny.Cztery Pory Roku opublikowali jak miał już pięćdziesiątkę na karku, a długie lata uczył śpiewać dziewczęta... w chórze kościelnym...sam księdzem będąc poniekąd.
WARZECHA! Grafomanem jestes!
Może o to głównie tu chodzi ? Wszystko zostało już napisane , powiedziane. Teraz nastał czas odcinania kuponów.Ma być ogólna cisza i posłuszne wykonywanie poleceń.
o to, to, właśnie.
No coś takiego, "ceny oderwane od rzeczywistości" !!! Czy Pan Łukasz słyszał o czymś takim jak wolny rynek ???? Tam ceny ustala się nie w oparciu o koszty produkcji ale o skłonność kupujących by je uiścić. Tak przy okazji ciekawe jak liczy Pan koszty wytworzenia systemu operacyjnego, bo wydaje się że jako koszt wytworzenia płyty DVD, a to chyba trochę demagogiczne !!!!!
Dobre sobie: "ceny oderwane od rzeczywistości". O wolnym rynku Pan Łukasz słyszał ????? Cenę wyznacza wola kupujących by ją za produkt uiścić, a nie żadne koszty produkcji. Boję się, że dla autora koszt wytworzenia systemu operacyjnego to koszt wyprodukowania płyty DVD z tymże. Szkoda, że na konserwatywnym portalu padają takie socjalistyczne sformułowania jak te o cenach !!!
Nie moge sie zgodzic z panskim twierdzeniem ze koszty wytowrzenia do ceny produktu dla nabywcy sa znikome. Liczy pan koszt nosnika i koszt wypalenia/wytloczenia danych, ktore rzeczywiscie sa znikome. Ale zapomina Pan o pensjach dla pracownikow, ktory produkt wytworzyli, przetestowali i wydali na rynek. A te koszty sa olbrzymie.. Zalozmy ze produkt sprzeda sie w milionie egzemplarzy. Zalozmy ze produkt na polce w sklepie kosztuje 50 euro, z czego 20 to koszty produkcji i gaza dystrybutora. Dla wytworcy oprogramowania zostaje 30 euro za sztuke. Jesli sprzeda milion egzemplarzy (nie liczac niektorych produktow - watpliwe i mocno zawyzone) - mamy 30 mln euro. Zalozmy ze produkt byl tworzony/rozwijany/testowany przez dwa lata (24 mies) - mamy 1.25 mln euro na miesiac. POwiedzmy ze koszty wynajecia biura, komputerow, sprzetu do testow, prad i cala infrastruktura pochlaniaja 0.25 mln miesiecznie - zostaje 1 mln euro. Na stu pracownikow wychodzi 10 tys euro miesiecznie srednio. Wiadomo ze managerowie pracuja za wiecej, dyrektor generalny jeszcze wiecej a wlasciciel tez chce zarabiac na firmie wiec mu sie tez duzo nalezy. Uwazam ze ceny oprogramowania wcale nie sa zawyzone, aczkolwiek sa pewne pomysly na ich obnizenie (np. przez unie producenckie i zsynchronizowane kampanie promocyjne). Popatrzmy szczerze - w PL ceny gier sa od 30 PLN do 200 PLN (z czego z reguly jet to okolo 100). Jesli kogos nie stac - niech nie kupuje, to nie chleb. A swoja droga: nie ma lepszej formy promocji niz piractwo :)
Warzecha! Zrozum wreszcie, ze nawet pies z kulawa noga nie chce twoich tekstow. Nawet za darmo, nawet za doplata.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"