Łukasza Warzechy Teatrzyk „Przegniły Batonik” przedstawia sztukę „Seppuku”. "W drugiej fazie planu zrobimy co innego"
opublikowano: 21 stycznia, 13:50
fot. PAP/Radek Pietruszka
Teatrzyk „Przegniły Batonik” przedstawia
sztukę „Seppuku”
Osoby:
Gen. Krzysztof Parulski – szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej
Płk Mikołaj Przybył – prokurator wojskowy
Miejsce: Gabinet gen. Parulskiego. Wieczór. Parulski za biurkiem. Pukanie.
Parulski: Wejść!
Wchodzi Przybył, wyglądając kwitnąco.
Parulski: Pan siada, pułkowniku. (Przybył siada. Parulski przygląda mu się badawczo przez kilka sekund) Chce Pan wszystko spieprzyć?!
Przybył (zdezorientowany): Ale jak to? Panie generale, przecież wszystko było zgodnie z instrukcją! Dwa woreczki z farbą miałem w ustach, dwa zapasowe w kieszeni, jakby coś się stało. Ślepaki załadowane… No, chyba się udało?
Parulski (podenerwowany): Się udało?! Po pierwsze – mówiłem, żeby pan chodził przez dwa tygodnie z obandażowaną gębą. Tak czy nie?
Przybył: No, tak…
Parulski: No to gdzie pan ma bandaż? Po drugie – kto widział gościa po próbie samobójczej, piszącego esemesa w karetce?!
Przybył: Musiałem! Ja gram w taką loterię, można wygrać mikrofalówkę, i jak przychodzi pytanie, to trzeba od razu odpisać, bo jak ktoś mnie wyprzedzi, to wypadam z kolejki i potem muszę wysłać aż cztery esemesy, żeby znowu…
Parulski (wściekły): W dupie mam waszą loterię, Przybył! Tu chodzi o całą prokuraturę! Po trzecie – mówiłem, że macie udzielić jednego wywiadu, w którym wyraźnie powiecie, że żadnego więcej wywiadu nie udzielicie. A wy ilu udzieliliście?
Przybył: No… (liczy) Raz, dwa, trzy…
Parulski: Właśnie! I wreszcie mówiłem, że jak będziecie tego wywiadu udzielać, to macie sobie szmat do ust napchać i niewyraźnie mówić! Mówiłem czy nie?! Przecież wy sobie podobno policzek przestrzeliliście!
Przybył: Ale to miało też pójść w radiu. Ludzie by nic nie zrozumieli…
Parulski: Dobra, dość tych bzdur. Przez to wasze partactwo plan się udał tylko częściowo. Co prawda Seremet zrobił z siebie idiotę, ale pan też, pułkowniku. Już się zaczynają podśmiechujki, że niby nie umiecie z przyłożenia skutecznie się zastrzelić. Dlatego w drugiej fazie planu zrobimy co innego.
Parulski wyciąga z szuflady rytualny japoński sztylet.
Parulski: Wiecie, co to jest?
Przybył: No, nożyk jakiś chyba…
Parulski: Co wy nie powiecie? To jest tanto, taki japoński mieczyk do seppuku. Wygląda jak prawdziwy, tylko, o, takie coś ma. (Parulski naciska sztyletem na blat, przyciskając guzik w rękojeści. Głownia wsuwa się w rękojeść, a na ostrze wypływa czerwona ciecz.) Sprytne, wypożyczyłem od znajomych z japońskich służb… Zresztą nieważne. Zwołacie konferencję, ogłosicie, że już nie możecie wytrzymać tych kpin i nagonki, powiecie coś tam złego o Seremecie, że niby się czujecie przez niego zaszczuci, to potem ustalimy, i w przerwie się potniecie. Znaczy, tak ma wyglądać. Tylko tym razem dopilnujcie, żeby kamera była dobrze ustawiona. A potem wywieziemy was z rodziną na kilka miesięcy na Mauritius.
Przybył (staje na baczność): Tak jest, panie generale!
Parulski: No! I owińcie sobie teraz gębę bandażem, jakby was ktoś zobaczył. Możecie odejść. A, i poćwiczcie trochę wcześniej przed lustrem.
Kurtyna
tagi: prokuratura Prokuratura Wojskowa Warzecha
Komentarzy: 29
a najśmieszniej bedzie jak on to naprawdę zrobi, tylko tym razem słuzby przypilnują nozyk był po pierwsze ostry, a po drugie, żeby się zaciął
Tak, żeby nożyk się zaciął. Wystarczy włożyć w pochewkę drzazgę od zapałki i ...nieszczęście gotowe.
HiHi to szczęście gotowe.
Podobno ranę na policzku zszywalu mu dopiero po 9 godzinach.
Zaszywano??? przeciez on nie przestrzelil policzka!Wierzy Pani w te brednie?Po przestrzelaniu policzka nie rozmawalby kilka dni,a ten juz po kilku godzinach udzielal wywiadu.Jestem pewien,ze media nie pokaza go po tym "samobojczym" akcie,poniewaz tam zadnej rany nie ma.
Parulski jak był w Moskwie i całował się jak Breżniew to od razu powiedziałem, że to ubek lub kgb to po prostu kłamca i zdrajca.
Parulski to uczen Jaruzelskiego.
))))...ten pierwszy sposob od poczatku uwazalem za najprawdziwszy.Czekamy z niecierpliwoscia na nastepny trick w wykonaniu przybyly.
Opinia, ze Tusk jest jak Orban inaczej, to znaczy ze Tusk cementuje wplywy PZPR-owsko UB-ckie w Polsce a Orban stara sie wyzwolic Wegry spod takich wplywow bardzo sie nie spodobala moderatorowi "Rzeczypospolitej" i jej nie przepuscil. Tak wyglada rozumienie prawa do wolnosci slowa i wyrazania opinii w gazecie "Rzeczpospolita". Wykupilem abonament "Uwazamrze" i tam znalazlem artykul "Tusk jak Orban" do ktorego wyrazilem cytowana powyzej opinie. Niniejszym informuje, ze z dniem dfzisiejszym rezygnuje z abonamentu "Uwazamrze". Nie mam zamiaru wspierac gazet tlumiacych wolnosc slowa i zwalczajacych niewygodne opinie. Mialem wrazenie, ze moderator ma pilnowac kultury wypowiedzi a nie byc cenzorem.
@ GREY Ja zrezygnowałem z Rzepy. Stało się to po ustawicznym cenzurowaniu moich wypowiedzi. Cenzura zbiegło się z czasem uprawomocnienia zakupu Rzepy przez Hajdarowicza, czyli udupienia tej gazety. Momentem decydującym był fakt ocenzurowania mojego pytania w sprawie samospalenia Andrzeja Ż. w trakcie kampanii wyborczej przed URM. Ocenzurowane pytanie dotyczyło faktu nie podania przez RZ do wiadomości prawdziwego brzmienia listu pozostawionego przez niedoszłą ofiarę
czytam UważamRze od 1 go numeru i tez mi sie ostatnio zapalaja czerwone światełka,ogólnie analizy w artykułach sa krytyczne a w nich przemyca sie w wyrafinowanej formie zachwyt nad Tuskiem,szczególnie numery po zmianie własciciela,mam juz ograniczone zaufanie
HNKA. Proponuję, jeżeli masz jeszcze nr 47/2011 "Uważam Rze" (str. 8), przeczytać felieton J.Rolickiego p.t. Minister na szóstkę. Dziwię się J.Jachowiczowi, że godzi się na takie sąsiedztwo (sic!). Nie zorientowanych informuję iż ministrem na 6 wg Rolickiego jest Rostowski. Nic dodać, nic ująć.
@ IPS, HANKA Również czytam URz od 1-szego numeru i czuję powolne ale systematyczne rozmiękczanie tego tygodnika. Co do Rolickiego - mam identyczne spostrzeżenia. Osobną i oburzająca jest również obecność Mistewicza na łamach URz. Przecież to człowiek opłacany przez tuska i pracujący w pocie czoła na jego pijar.
śmieszne to to nie jest, bo jak pomyślę że to my musimy na to wsi-owe bydło pracować to mi się nóż w kieszeni otwiera
Naprawdę się uśmiałam. Dobre,
Czy jest możliwość aby teksty Łukasza Warzechy "Przegniłego batonika" zebrać i wydać, do tego jeszcze z rysunkami Krauzego albo innego dowcipnego grafika? Można by przecież sprzedawać taki "albumik" na portalu Wpolityce.
Jawohl, her BROWKA.
O, TO, TO! - jakby powiedzial moj tesc zza Buga.
Mysle, ze dla zachowania pozorow zalozyli mu jakis kosmetyczny szew.
"Komorowski" wyraźnie unika odpowiedzialności starając się scedować decyzję w sprawie prokuratorów na Sejm. To jest chore, bo zmiana ustawy świadczy o złych intencjach "Komorowskiego i Tuska.
Rzeczywiście, bardzo zabawne nabijać się z tego, że ktoś sobie zniszczył karierę, życie i sprawił ból swoim bliskim. Może kiedyś ktoś się opamięta i zorientuje że tam po drugiej stronie ekranu to nie marionetki, ale żywi ludzie. :-(
Jacy ludzie?.. jacy ludzie?.. To zwykłe pajace i marionetki POprzebierane w polskie mundury!!!
ALEVP---ty nie bądz taki miłosierny-co mnie obchodzi,ze jakis przybył bez honoru robi z siebie idiotę i jego dzieci cierpią-ja tez cierpię,ze taki idiota przybył nie ma honoru i plami polski mundur-ale co to kogo obchodzi,ze ja cierpie.
Sądziłem, że osobom o prawicowych poglądach blisko jest do idei chrześcijańskich, z których najważniejsza zawarta jest w Przykazaniu Miłości. Widać myliłem się, zatem karmcie dalej omamami swoje chore sumienia ;->
takich jaj to by nawet Bareja nie wymyślił, najlepiej o najbliższych to powinien wcześniej myśleć p.Przybył
Teatrzyk „Przegniła warzecha” przedstawia sztuke japonska "Harakiri". Springer: Warzecha! Harakiri! Warzecha: Jawohl, meine Springer! Geld, bitte!
P.Red. ten przybył co przybył,zeby zrobic teatr jednego aktora najpierw położył się na podłodze,potem wziął spinkę do włosów i przejechał sobie po zewnętrznej stronie policzka-tylko skąd ta krew-moze przegryzł kawałek świeżej wątróbki.
Świetne- jak zwykle!Dziękuję.
Co się tyczy płk. Przybyła - koń jaki jest każdy widzi. Urządzanie sobie kpin 3 razy dziennie może skończyć sie tragicznie dla rzeczonego. Czy zarobienie paru groszy warte jest tego by zostać chieną?
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"